DARPA poszukuje oprogramowania dla robota ATLAS

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com
Wygląda na to, że humanoidalny robot ATLAS, projektowany przez firmę Boston Dynamics, jest już niemal ukończony. W nadchodzącym miesiącu siedem zespołów naukowych z najlepszych instytucji w USA będzie rywalizować między sobą, prezentując oprogramowanie dla tej maszyny.

 

Zawody na najlepsze oprogramowanie są organizowane przez znaną agencję, zajmującą się rozwojem technologii wojskowej - DARPA. Każdy zespół będzie posiadał własnego robota a rywalizacja będzie polegała na wykonaniu ośmiu zadań, które przetestują zdolności maszyny, takie jak wchodzenie do budynków czy prowadzenie pojazdów.

 

Humanoid ATLAS waży około 150 kilogramów, posiada ponad 1.80 metrów wzrostu i jest w większości wykonany z aluminium, stali i tytanu. Jego głowa posiada kamery stereo, dalmierz laserowy (system LIDAR) oraz algorytmy percepcji. W jego "sercu" znajduje się system pokładowy, który monitoruje czujniki, steruje siłownikami, gromadzi dane oraz komunikuje się z użytkownikiem zdalnym. Nadgarstki tej maszyny są w stanie przyjąć każdy rodzaj akcesoriów, a niektóre z nich posiadają palce, co pozwala temu humanoidowi korzystać z narzędzi. ATLAS jest zbudowany na wzór człowieka i posiada 28 hydraulicznie sterowanych stawów, dzięki którym potrafi skulić się, klękać zeskakiwać na niższy poziom, wchodzić po schodach lub po trudnym, nierównym terenie.

 

Foto: Boston Dynamics

 

Co do jego wykorzystania może pojawiać sie pewna niezgodność. Wciąż zapewnia się nas, że robot ten został zaprojektowany dla ratowania życia ludzkiego w katastrofach, takich jak Fukushima. Nie trzeba być aż nadto spostrzegawczy, aby dojść do wniosku, że maszyna ta może być wykorzystana militarnie. DAPRA przecież rozwija technologię wojskową a oprócz tej maszyny trwają również prace nad urządzeniem, które pozwoli czytać w ludzkich myślach, nad automatycznym systemem obrony cyberprzestrzeni, porównywanym przez niektórych do filmowego SkyNetu, czy podwodnymi bezzałogowymi aparatami podwodnymi. Lista zaawansowanych projektów jest bardzo długa.

 

 

Źródło: http://www.wired.com/dangerroom/2013/11/atlas-robot/

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika John Moll

Podsumowując: Twoim zdaniem

Podsumowując: Twoim zdaniem wykorzystanie robotów na wojnie to teoria spiskowa? Poszukaj sobie innych artykułów na ten temat, przykładowo takich, gdzie otwarcie informuje się o przyszłym wcieleniu w armię robotów (USA i Izrael). To nie jest żadna nowość. Może ATLAS nie jest jeszcze na tyle rozwinięty żeby mógł brać udział w wojnie ale z czasem przecież to się zmieni. Od czego są naukowcy?
 
Istnieje również wiele organizacji, które domagają się zatrzymania badań nad rozwojem robotów. Oni też już dobrze wiedzą gdzie w pierwszej kolejności można wprowadzić maszyny - idealnych zabójców. Zaczęło się od uzbrojonych bezzałogowców a skończy się najprawdopodobniej na uzbrojonych robotach.
 
Można się kłócić lub kulturalnie wymieniać swoje zdanie, ale czas i tak pokaże jak będzie. Ja oczywiście mam nadzieję, że będzie tak jak Ty piszesz, ale niestety obserwując nasz świat nie mogę dojść do tego wniosku.
 
Swoją drogą, oceniasz całą stronę po jednym artykule? Wolałbyś bezmyślne copy-paste z angielskich stron, czy żeby autor artykułu wiedział i pisał coś więcej o omawianym temacie?
 
Pozdrawiam i mam nadzieję, że jednak odpowiesz na cały mój wpis.

Portret użytkownika Zwolennik Rządu Światowego

Stworzenie humanoidalnego

Stworzenie humanoidalnego robota jest marzeniem od dziesiatków lat i tak naprawdę zaspokojenie tej próżności jest tu motorem, a nie wojna. Stworzyć taką maszynę, to wielkie wyzwanie technologiczne, a do walki zdecydowanie lepiej nadają się maszyny twardo stąpające po ziemi, latające, pływające, pełzające itd.
W USA organizuje się już walki robotów (nie takie dziecinne jak w Japoni) i niemal każdy przypomina raczej żółwia niż cokowiek innego. Każdy wystający element to słabość. Robot Atlas niemal natychmiast zostałby pocięty na kawałki w takich zawodach.
 
Skoro jest to "tylko nauka" to należałoby skupić się na faktach(bo tym zajmuje się nauka), a wstawki takie jak ostatni akapit pozostawić dla "zmiany na ziemi" i innych tzw. niezależnych mediów kierowanych do wszelkiej maści wariatów wyznających teorie spiskowe.
Gdyby nie to, to dodałbym stronę do ulubionych, ale skoro tworzysz kolejnego klona bezwartościowego serwisu to po raz kolejny żegnam. Bye, bye!

Skomentuj