Mutacja wścieklizny może spowodować apokalipsę zombie

Kategorie: 

Scena z gry komputerowej "Resident Evil 4" - źródło: John Moll
Teorie dotyczące końca świata, a dokładniej rzecz ujmując końca ludzkości, mnożą się w ostatnich latach. Gatunek ludzki może wyginąć tak na prawdę na wiele sposobów: wystarczy uderzenie ogromnej asteroidy, wybuch wulkanu Cleveland lub nawet trzecia wojna światowa, w której zostanie użyta broń masowej zagłady.

 

Sam termin "koniec świata" nawiązuje do zakończenia istnienia czegoś konkretnego, jednak najczęściej chodzi o koniec naszego gatunku. Ludzkość w tym temacie jest bardzo podzielona. W przeszłości wyznaczano już wiele dat końca, jednak żadna się nie sprawdziła, natomiast w międzyczasie wciąż powstają nowe. W tym momencie idealnie pasuje zdanie: "Ile ludzi, tyle zdań". Jedni uważają, że koniec dopiero nastąpi. Inni twierdzą, że koniec świata już jest ale proces ten zachodzi powoli, natomiast jeszcze inni często wypowiadają się z uśmiechem na twarzy iż przeżyli już tyle końców świata i przeżyją następne.

 

Istnieje pewna teoria, według której przyjdzie taki dzień iż żywi ludzie będą musieli stawić czoła zombie i zacznie się walka o przetrwanie. Znaczna większość podchodzi raczej do tego tematu z niedowierzaniem, pukając się w czoło. Co jeśli rzeczywiście przyjdzie taki dzień i zombie zaczną atakować żywych ludzi? Poniższy film przedstawia reklamę amerykańskiej firmy Hornady, która wypuściła na rynek 2 lata temu specjalną amunicję do walki z zombie.

Firma zapewnia że to nie jest żart a świadczyć ma o tym ostrzeżenie producenta umieszczone na końcu reklamy. Brzmi ono następująco:

 

"Amunicja Zombie Max nie jest zabawką i jest przeznaczona tylko do walki z zombie, znanymi również jako żywe trupy, nieumarli, itp. Nie należy jej używać przeciwko ludziom, roślinom czy zwierzętom."

 

Koniecznie należy również wspomnieć o wydarzeniach jakie miały miejsce w połowie 2012 roku w USA. W dość krótkim odstępie czasowym media informowały o przypadkach kanibalizmu. Napastnicy obierali sobie za cel zabicie a następnie skonsumowanie organów swojej ofiary. W większości przypadków kanibale zjedli część mózgu drugiej osoby. Napastnicy wyglądali jednak na zahipnotyzowanych i trudno jest powiedzieć, czy osoby te zdawały sobie sprawę z tego co robią.

Mieszkańcy USA wpadli w panikę i twierdzili, że te bulwersujące wydarzenia są spowodowane chorobą, która doprowadza do szaleństwa. Z czasem jednak pojawiły się różne teorie według których wydarzenia te mogły być spowodowane działaniem jakiegoś nowego rodzaju narkotyków czy nawet soli kąpielowych. Pojawiły się również pogłoski iż napastnik z Miami, Rudy Eugene, był nosicielem wirusa LQP-79, ale do tego jeszcze wrócimy. Amerykański rząd jedynie co zrobił to uspokajał twierdzeniami iż nie czeka ich apokalipsa, ponieważ zombie nie istnieją.

 

Powyższe zapewnienia jakoś nie pasują do ćwiczeń, jakie przeprowadzono na Uniwersytecie Michigan w kwietniu bieżącego roku. Jak stwierdziła Dr. Eden Wells z wydziału epidemiologii, apokaliptyczna wizja ataku zombie brzmi śmiesznie, ale jeśli przygotujemy się na każde potencjalne zagrożenie, nawet na najbardziej niewyobrażalną katastrofę - będziemy przygotowani dosłownie na wszystko. Czy jest w takim razie sens przygotowywać się na coś, co podobno nie istnieje?

Amerykański rząd nieraz ostrzegał przed zombie. Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) zamieściło nawet na swojej stronie przewodnik, dzięki któremu będziemy mogli zwiększyć swoje szanse na przeżycie, na wypadek "epidemii zmieniającej ludzi w zombie": [http://www.cdc.gov/phpr/zombies.htm]. Dwóch naukowców wypowiedziało się niedawno na temat wirusa, który ewentualnie mógłby doprowadzić do takiej katastrofy i co ciekawe okazuje się, że zagrożenie ze strony krwiożerczych zombie nie jest bynajmniej zmyślone.

 

Jonathan D. Dinman, profesor w Departamencie Biologii Komórkowej i Genetyki Molekularnej na Uniwersytecie w Maryland uważa, że tzw. wirus zombie istnieje w pewnym sensie pod postacią wścieklizny. Naukowiec dodał, że zakażenie wirusem wścieklizny jest niemal w 100% śmiertelne, tj. zamienia człowieka na chwilę w "żywego trupa" i przeprogramowuje jego zachowanie tak aby gryzł innych ludzi, dzięki czemu infekcja się rozprzestrzenia.

Zdaniem prof. Dinmana, wirus wścieklizny musiałby jakoś wyewoluować, ponieważ w obecnej postaci zabija swoją ofiarę zaledwie kilka dni po wystąpieniu objawów. Pierwsze objawy pojawiają się jednak po okresie inkubacji, do których zalicza się lęk, dezorientacja, omamy, ślinotok, wodowstręt (hydrofobia), światłowstręt oraz paraliż lub nadmierne pobudzenie, przypominające wściekłość. Sam okres inkubacji może trwać od 10 dni do nawet roku, dlatego zdaniem naukowca, rozprzestrzenianie się wirusa nie jest tak szybkie i niebezpieczne jak pokazują to w filmach o zombie.

 

Podobnego zdania jest dr. Samantha Price, naukowiec zajmujący się biomedycyną, która twierdzi iż wścieklizna kojarzy się raczej z psami, jednak wirus obecnie będzie najprawdopodobniej mutować do formy, która będzie przypominać wirusa zombie pod warunkiem, że stanie się mniej śmiertelny.

 

Prof. Dinman uważa, iż wścieklizna może się stać dosłownie wirusem zombie gdy nie będzie zabijać nosiciela, a zamiast tego zacznie kontrolować jego mózg i zmuszać swoją ofiarę do gryzienia innych ludzi, czyli do dalszego rozprzestrzeniania się. Wirus wścieklizny musiałby zostać przekształcony tak aby nie wywoływał ostrej infekcji, jak w przypadku wirusa Ebola który szybko zabija swoją ofiarę, tylko doprowadzał do zakażenia przewlekłego, niczym opryszczka. Ponadto, zmutowany wirus powinien pozbawić swojej ofiary zdolności do samodzielnego myślenia.

Według wyznawców voodoo, zombie to osoba silnie zniewolona, która bezmyślnie wykonuje wszystkie polecenia - źródło: JNL

Wracając do przypadków kanibalizmu z 2012 roku, pewien mężczyzna zgłosił się w nocy 18 czerwca do miejscowego szpitala w brazylijskim mieście Santos skarżąc się na bóle głowy, zmęczenie i ogromne pragnienie. Badania krwi potwierdziły zarażenie wirusem Lyssavirus Quas Paramyxoviridae (LQP-79) a mężczyzna został natychmiast poddany kwarantannie. Dochodzenie wykazało, że jeszcze przed pojawieniem się w szpitalu był zamieszany w bójkę. Mężczyzna powiedział, że został zaatakowany przez dwie osoby w Praia Grade, które go pobiły, jednak został również podrapany i ugryziony.

 

Po około godzinie od dochodzenia, człowiek poddany kwarantannie stał się apatyczny, bardzo zmęczony i nie wiedział gdzie się znajduje. Następnie dochodziło do wydarzeń, które z pewnością mogłyby zostać wykorzystane do nakręcenia horroru z zombie w roli głównej. Zachowanie mężczyzny uległo niespodziewanemu i znacznemu pogorszeniu, zaczął okazywać wrogość i agresję. Według urzędników, pacjent zdołał się uwolnić z wszelkich zabezpieczeń a gdy personel i rządowi ochroniarze nie byli w stanie zatrzymać go w pomieszczeniu, zdecydowano się go zastrzelić. Chwilę później mężczyzna niespodziewanie wstał i próbował zaatakować lekarza, jednak ponownie go zastrzelono.

 

W tym przypadku agresywne zachowanie zostało spowodowane wirusem LQP-79 a wracając jeszcze do sytuacji w Miami, Rudy Eugene, według niektórych osób, również mógł być jego nosicielem. W artykule opublikowanym 8 lipca 2012 w Dailymail można się dowiedzieć, że badania toksykologiczne potwierdziły iż napastnik-kanibal był tylko i wyłącznie pod wpływem marihuany. Natomiast jak donosił Local10, w przeszłości stwierdzono u Eugene'a schizofrenię. Oficjalnie więc przyjęto teorię, że jego zachowanie zostało spowodowane przez te dwa czynniki: marihuana i schizofrenia.

 

Teraz można się jedynie zastanawiać, czy wszystkie wymienione wyżej przypadki kanibalizmu i agresji mają związek z wirusem LQP-79 czy mutacją wścieklizny, czy może są to nic nie znaczące przypadki, którymi nie warto zawracać sobie głowy. Z jednej strony temat apokalipsy zombie jest raczej wyśmiewany, jednak z drugiej strony niektóre osoby mogą doszukać się sprzeczności: pojawiają się przypadki kanibalizmu, dwaj mikrobiolodzy twierdzą że pojawienie się zombie w przyszłości (niewiadomo jak odległej) jest możliwe a amerykański rząd temu zaprzeczył. Kogo więc słuchać?

 

Gdydy rzeczywiście miało dojść do omawianej apokalipsy, z pewnością nie poinformowano by nas o tym wcześniej aby nie wywoływać paniki. Jednak pewnego dnia świat przedstawiony w filmach, takich jak "Resident Evil" czy "Świt Żywych Trupów" może się okazać naszą rzeczywistością.

 

Jako ciekawostkę w tym temacie warto podać o grzybie Cordyceps unilateralis, jaki odkryto w jednym z brazylijskich lasów deszczowych, który potrafi zainfekować mrówkę i dosłownie przejąć kontrolę nad jej mózgiem, aby przetransporotowała go do sprzyjającego wzrostowi miejsca. Przykład wzięty z natury każe się zastanowić, czy ludzkość lub niektóre osoby nie są kontrolowane w podobny sposób.

 

 

Źródła:

http://www.local10.com/news/No-bath-salts-found-in-face-eating-suspect-s-body/-/1717324/15324438/-/berauvz/-/index.html

http://www.prlog.org/11902729-lqp-79-infection-detected-in-santos-brazil.html

http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=fungus-makes-zombie-ants

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika bibi

  Kula ziemska jest tak

 
Kula ziemska jest tak bardzo zanieczyszczona odpadami z elektrowni atomowych, ze jest tylko kwestia czasu, degeneracja zywych istot.
Masowe zachorowania na cukrzyce tez sa dowodem na wycieki promieniotworcze

Portret użytkownika Devil

Czytałem kilka razy ten

Czytałem kilka razy ten artykuł i przyznam, że jest to bardzo zastanawiające. Skoro wirus zombie może naprawdę powstać, to co wtedy będzie? Może nam grozić poważna epidemia, która będzie rozprzestrzeniać się w mgnieniu oka. To jest bardzo niebezpieczne.
 
Jakie będzie lekarstwo? Podejrzewam że kulka w łeb. Oglądałem już niejeden film o zombie. Gdyby chociaż niewielka grupa ludzi padła ofiarą tego wirusa, prawdopodobnie doszłoby do sytuacji w której należałoby wybić co najmniej połowę  ludzi na świecie. To jest straszna perspektywa, ale jak widać realna. Dobrze by było gdybyśmy przygotowali się na taką ewentualność.

Portret użytkownika Dedal

Dominiku, wszystko OK, ale

Dominiku, wszystko OK, ale jeden duży błąd:
"jakiegoś nowego rodzaju narkotyków czy nawet soli kąpielowych."  --- te sole to slangowa nazwa pewnego draga Smile
 
2.  Cordycepsów jest wiele i wszystkie atakują mózg owada.
 
3. Na ludzi zaś najmocniej (przynajmniej oficjalnie)  działa tasiemiec rybi i CMV -- oba wywołują m.in. syndrom samobójcy lub depresję.  To wieeeelki temat.
 
 

Skomentuj