Wyznawcy różnych religii, w ramach eksperymentu, otrzymają dużą dawkę psylocybiny

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Naukowcy po raz pierwszy zbadają wpływ substancji psychodelicznych na doświadczenia religijne. W tym celu zespół z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa prowadzi rekrutację wyznawców różnych religii, aby sprawdzić ich reakcję na środki psychoaktywne.

 

Z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że psylocybina, związek chemiczny występujący naturalnie w grzybach psylocybinowych, może okazać się skutecznym środkiem w walce z chorobami psychicznymi. Jednak psylocybina powoduje również zmiany w percepcji, świadomości, sposobie myślenia oraz odczuwania emocji i to właśnie na tym chcą skupić się naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

 

Badacze zdołali już zrekrutować katolickich, prawosławnych i prezbiteriańskich kapłanów, buddystów zen i kilku rabinów. Uczeni starają się jeszcze przekonać do eksperymentu muzułmańskiego imama lub hinduskiego kapłana. Każdy z uczestników przejdzie przez testy medyczne i psychologiczne a następnie podczas dwóch sesji w ciągu jednego miesiąca otrzyma dwie potężne dawki psylocybiny. Badania odbędą się w pomieszczeniach na Uniwersytecie Nowojorskim i Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, przypominających zwyczajne pokoje. Po otrzymaniu dawki psylocybiny, ochotnicy będą leżeć na kanapie z zasłoniętymi oczami i słuchać na słuchawkach muzyki religijnej.

 

Eksperymentatorzy będą nie tylko przyglądać się ich zachowaniom, ale także będą dopytywać o ich odczucia i doświadczenia powiązane z religią. Pełna analiza odbędzie się 12 miesięcy po przeprowadzonych badaniach. Obecnie jest zbyt wcześnie, aby mówić o rezultatach. Wiemy jednak, że w pokoju pełnym znarkotyzowanych osób przynależących do różnych kręgów religijnych może wydarzyć się dosłownie wszystko.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika r.abin

jaa: paru naukowców, też

jaa: paru naukowców, też powinni przebadać. Oni (wbrew obiegowej opinii) wierzą w swe idee, niczym przysłowiowy Hiob. Witkacemu, - to nawet pomagało w twórczości artystycznej, a Wyspiański, Wesele pisał na kacu (o Broniewskim lub Banachu nie wspomnę)

Portret użytkownika zed

Nie ma równości, nigdy nie

Nie ma równości, nigdy nie było i nigdy nie będzie, a średniowieczem jest myślenie, że tak może kiedykolwiek być... Zawsze będą elity, zawsze zdolniejsi i bardziej elitarni, i jest to naturalna kolej rzeczy wynikająca z samej konstrukcji tego świata, nie koniecznie narzuconą przez "system"... Odbierając ludziom wszystko co zdobyli, stawiamy ich w położeniu zachowań, które zmuszają ich do przetrwania, a tym samym cała idea "oświecenia" składa się jak domek z kart..a wygrywają najsilniejsi... Dążenie na siłę do równości to błąd... Dążenie do wykrzesania maksymalnie "cech" jednostki to postęp.. I nie mylić proszę tego z kultem jednostki... Nierówności zawsze były będą i niekoniecznie jest to złe, bo i tak w czasie próby pozostaną tylko najlepsi...

Skomentuj