WHO wpisała uzależnienie od gier na listę zaburzeń psychicznych

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Światowa Organizacja Zdrowia zrównała właśnie uzależnienie od gier do destrukcyjnych uzależnień od alkoholu, narkotyków i hazardu. W najnowszej edycji klasyfikacji chorób, którą opublikowała organizacja WHO, umieszczono nowe zaburzenie psychiczne, jakim jest niekontrolowane granie.

 

Już pod koniec zeszłego roku dowiedzieliśmy się, że Światowa Organizacja Zdrowia może uznać nawyk grania za chorobę psychiczną. Tak też się stało. Choć dla wielu psychologów i psychiatrów brzmi to niedorzecznie, część graczy może teraz zostać uznanych za chorych i potrzebujących specjalistycznej pomocy psychiatrycznej.

 

Organizacja uznaje konkretnych graczy za chorych psychicznie, jeśli gry wywierają destrukcyjny wpływ na ich życie osobiste, rodzinne, społeczne, edukacyjne lub zawodowe i utrudniają im funkcjonowanie. Według WHO, można mówić o zaburzeniu psychicznym, gdy dana osoba nie potrafi kontrolować czasu przeznaczanego na gry i uznaje granie za priorytet, nawet jeśli wiąże się to z negatywnymi konsekwencjami, np. zdrowotnymi.

Światowa Organizacja Zdrowia uznała, że jeśli wzorzec zachowań oraz niszczące efekty grania utrzymują się przez co najmniej 12 miesięcy to dany gracz powinien zostać uznany za chorego psychicznie, nadającego się do leczenia. Dotyczy do wszystkich gier – komputerowych, internetowych, konsolowych oraz na smartfony.

 

Wielu specjalistów skrytykowało organizację za wpisanie uzależnień od gier na listę zaburzeń psychicznych. Samo ustalenie, czy dana osoba jest chora i powinna pójść na „odwyk”, może okazać się bardzo trudne. Z pewnością wielu graczy poczuje się pokrzywdzonych przez decyzję WHO, a część osób może niesłusznie zostać uznanych za chorych psychicznie. co może wręcz zniszczyć ich życie prywatne, społeczne lub zawodowe.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Mariusz

Gry jak najbardziej

Gry jak najbardziej uzalezniaja i jest to niebezpieczne, sam jestem tego przykladem, od 1 komunii rodzice nie kontrolowali mnie ile gram, doszlo do tego stopnia, ze wszystko inne, praca, rodzina, szkola, schodzila na bok, a gry mnie wciagaly czesto na kilkanascie godzin dziennie i odrywaly mnie od rzeczywistosci. Stracilem przez to bardzo wiele.

Portret użytkownika Dan

Lobby gamingowe jest dzis tak

Lobby gamingowe jest dzis tak ogromne i wartosc rynku mysle ze moze dorownywac farmacji onkologicznej, ze decyzja WHO jest tutaj zadra dla wszystkich zainteresowanych. Z wlasnego doswiadczenia : gaming najogolniej mowiac jest i bedzie uzaleznieniem tego wieku. Narkotyk dla mas, wypelniajacy pustke zycia bez wyobrazni. Pisze to ze swojego doswiadczenia, gralem i przegralem wiele dni swojego zycia. Za malo sie o tym mowi, to jest narkotyk.

Skomentuj