Tylko geoinżynieria może powstrzymać globalne ocieplenie

Kategorie: 

youtube.com
Chemtrails oficjalnie jest tylko teorią spiskową, według której samoloty dokonują celowych oprysków. Spór pomiędzy przeciwnikami a zwolennikami tej teorii trwa od dość dawna. Również oficjalnie, rządy nie przeprowadzają żadnych potajemnych działań nad naszymi głowami a naukowcy wciąż rozważają plany, dzięki którym będzie można ochłodzić naszą planetę.

 

Bez względu na to kto w tym sporze ma rację - czy są to tylko zmyślone brednie, czy też od dłuższego czasu wykonuje się pewne działania - warto zwrócić uwagę na oświadczenia naukowców. Na spotkaniu Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) ujawniono raport z którego wynika, że zmiany klimatyczne zaszły za daleko a ludzkość nie poradzi sobie z problemem nawet jeśli przestanie wytwarzać gazy cieplarniane i skończy się wycinka drzew. Według naukowców, jedyne co może pomóc to właśnie geoinżynieria na masową skalę.

 

W takim razie jeśli nie wprowadzono jak dotąd żadnych planów geoinżynieryjnych, to wszystko wskazuje na to iż nadal jesteśmy na etapie planowania ale już w niedalekiej przyszłości możemy się dowiedzieć, że konieczne jest podjęcie odpowiednich działań. Raport IPCC szacuje, że poziom wody na świecie w ciągu następnych 100 lat wzrośnie o około 1 metr. Ponadto, naukowcy są niemal pewni iż poziom ten będzie stale rosnął przez następne wieki, nawet jeśli globalne ocieplenie się zatrzyma. Rzekomo dostępne dowody mają sugerować również, że jeśli ocieplenie przewyższy określony próg w zakresie od 1 do 4 stopni Celsjusza, to w ciągu 1000 lat pokrywa lodowa Grenlandii niemal zniknie, a to z kolei doprowadzi do wzrostu poziomu mórz o 7 metrów.

 

Naukowcy nie są do końca pewni jak będzie wyglądał klimat na Ziemi za tysiąc lat, ale, jak wspomniano wcześniej, tylko geoinżynieria może pomóc w walce z globalnym ociepleniem. Warto przypomnieć, że w ostatnich latach przeprowadzano różne eksperymenty, dzięki którym nauka zrozumie ile można "zablokować" promieni słonecznych. W 2009 roku rosyjski naukowciec Yuri Izrael w ramach testu rozpylał cząstki z helikoptera. W 2011 roku Brytyjczycy mieli użyć ogromnego balonu, który na wysokości 1 kilometra miał rozpylać wodę. Ostatecznym celem projektu Spice (Stratospheric particle injection for climate engineering) miało być rozpylanie siarczanów bezpośrednio do atmosfery, jednak wycofano go ze względu na publiczny protest.

 

Natomiast w 2012 roku David Keith ujawnił podobny plan, który zakłada użycie balonu, jednak rozpylane miałyby być cząsteczki chemiczne. Dwa ostatnie wyżej wymienione eksperymenty miały popracie znanego wszystkim Billa Gatesa. Oczywiście świat naukowy jest podzielony w sprawie geoinżynierii, dlatego oficjalnie wciąż jest na etapie planowania. Warto przyjrzeć się bliżej w jaki sposób naukowcy chcą ochłodzić naszą planetę.

 

Wszystkie założenia są podzielone na dwie części: Solar Radiation Management (SRM), czyli techniki zakładające odbicie promieni słonecznych, oraz Carbon Dioxide Removal (CDR), co oznacza usuwanie dwutlenku węgla z naszej atmosfery. Natomiast co do samych planów, jeden z nich zakłada, aby wszystkie budowle na świecie posiadały białe dachy, jednak efekt byłby raczej mały a samo wykonanie zadania zajęłoby zbyt wiele czasu. Według innego pomysłu, można wprowadzić związki żelaza do górnych warstw oceanu, w celu stymulacji zakwitu fitoplanktonu. O wiele bardziej kosztowny plan zakłada z kolei zbudowanie i umieszczenie luster w przestrzeni kosmicznej, które odbiją promieniowanie słoneczne, lub jakiejś przesłony w punkcie pomiędzy Ziemią a Słońcem.

 

Jednak planem uważanym za najbardziej skutecznym o najmniejszych kosztach jest rozpylanie aerozoli siarczanów do stratosfery, które będą skutecznie odbijać promienie Słońca. Przebudowany samolot, taki jak Boeing 747, B-1 czy F-15, lub maszyna opracowana od podstaw miałaby rozpylać milion ton dwutlenku siarki rocznie. Efekt byłby podobny do erupcji wulkanu Pinatubo, który w 1991 roku wyrzucił do atmosfery miliony ton dwutlenku siarki.

 

Przeciwnicy geoinżynierii zwracają uwagę iż zawartość siarki w atmosferze spowoduje większe ilości opadów kwaśnych deszczów a sztuczne zmiany zachmurzenia mogą zakłócić globalne wzorce opadów. Jakiekolwiek ingerencje w klimat Ziemi mogą doprowadzić do trwałych a nawet nieodwracalnych zmian, których naukowcy nie są w stanie przewidzieć, a które jednocześnie mogą mieć katastrofalny skutek dla życia na naszej planecie.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Skomentuj