Telerobotyka - Czy roboty zabiorą nam pracę?

Kategorie: 

http://tintation.com/wp-content/uploads/amazing-images-graphics/cleaner-robot.jpg
Wkrótce, w niektórych krajach, to roboty mogą przejąć prace domowe od ich właścicieli. Są tacy którzy uważają to za przerażające - ale to może być dopiero początek kłopotów.

 

Już na samym początku swego istnienia, Internet obiecywał tanią i szybką komunikację z dowolnym miejscem na Ziemi, eliminując ograniczenia wynikające z odległości i położenia geograficznego. Dwadzieścia parę lat później, wiele z tych obietnic spełniło się, a nawet otworzyły się nowe szanse i powstały nowe miejsca pracy. Większość z tych zawodów to praca na odległość. Łączysz się on-line z doradcą, który może być w tym samym czasie po drugiej stronie kuli ziemskiej; kupujesz książkę ze sklepu, którego magazyn znajduje się na innym kontynencie. Jak do tej pory pewne prace pozostawały jednak domeną człowieka, wydawałoby się, że nie da się go w tych zawodach zastąpić.

 

Taki stan rzeczy może nie trwać długo. Wobec trudności przed jakimi staje technologia związana z budową inteligentnych robotów, poszukuje się alternatywnej drogi. Pracuje się nad technologią, w której to ludzie na odległość kierują maszynami. Podjęto już takie próby z robotami sprzątającymi. Jednak nie trudno sobie wyobrazić, że ta sama technologia mogłaby być wykorzystana, w ramach outsourcingu, do wszelkich innych prac, na przykład takich jak recepcjonistka lub pracownik ochrony. Technologia ta daje szansę krajom, w których brak chętnych do pracy w zawodach powszechnie uznawanych za uciążliwe lub niepopularne. Może ona zastąpić realnych pracowników ich wirtualnymi odpowiednikami – taki pracownik, z domu, poprzez globalną sieć, obsługiwałby robota, który za niego wykonywałby pracę fizyczną.

 

Wiele zawodów, które mogłyby być zrealizowane za sprawą tej formy robotyki, zwanej telerobotyką, jest obecnie wykonywanych przez imigrantów. Jednak w krajach wysoko rozwiniętych, gdzie żyje i pracuje ogromna liczba imigrantów, głównie z biedniejszych rejonów Świata, wciąż na topie są nastroje anty-imigracyjne. W takiej atmosferze jest trudno przewidzieć jak zostaną przyjęci „cyfrowi imigranci”. Ci, których miejsca pracy będą na pierwszej linii ognia, nie będą raczej zadowoleni z takiego obrotu spraw. Ubiegłoroczny raport opracowany na Uniwersytecie w Oxfordzie sugeruje, że połowa wszystkich miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych może być zagrożona z powodu automatyzacji i komputeryzacji stanowisk.

 

Poza tym najprawdopodobniej spotkamy się także z trudnościami natury kulturowej. Każdy, kto choć raz został przełączony na infolinii od jednego operatora do drugiego, będzie rozumiał dlaczego: brak fizycznej więzi z realnym człowiekiem rodzi nieufność i może wzbudzić niezadowolenie, a nawet ksenofobię. Wyszło to już przy pierwszych testach telerobotycznych. Pierwsi klienci usługi sprzątania zgłaszali, iż czują się nieswojo, gdyż mają wrażenie, że obcy anonimowo, oczami robota, obserwują ich w ich własnym domu. Więc naukowcy pracują obecnie nad sposobami, aby telerobotyka była bardziej przyjazna dla klienta.

 

Ludzie zaufają swoim sprzątaczom, jeśli będą mogli wchodzić w interakcje z nimi. Jednak, tworzenie skomplikowanych rozwiązań technicznych, aby odtworzyć to zaufanie może wydawać się przesadą. Tym bardziej, że opór przed tą technologią nie będzie trwał wiecznie. Milenijne pokolenie, które wyrosło na połączeniach wideo i SMS'ach, może nie mieć nic przeciwko kontaktom z bezcielesnymi pracownikami. Zwłaszcza jeśli ta technologia będzie obecna w szkole lub w pracy, jeszcze zanim wpuści się ją pod własną strzechę. Na razie, geografia i odległość nadal będzie mieć znaczenie dla tych, którzy muszą uścisnąć dłoń pracownika i mieć z nim kontakt wzrokowy, zanim zaczną z nim współpracować. Ale to nie potrwa długo.

 

 

Źródło: http://www.newscientist.com/article/mg22429982.300-will-remotecontrolled-robots-clean-you-out-of-a-job.html#.VIwZT9KG8rd

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Skomentuj