Rolls-Royce pracuje nad bezzałogowymi statkami towarowymi

Kategorie: 

Źródło: Rolls-Royce
W dzisiejszym świecie coraz częściej można usłyszeć o różnych bezzałogowych technologiach, które nie są sterowane bezpośrednio przez człowieka. Przykładowo, amerykańskie wojsko korzysta z bezzałogowych aparatów latających. W przeszłości pojawiały się również plany stworzenia bezzałogowych pojazdów naziemnych na potrzeby wojska, oraz bezzałogowych ciężarówek.

 

Wszystko, co dotychczas było sterowane bezpośrednio przez człowieka, może być w przyszłości zautomatyzowane. Dzięki pojawieniu się pojazdów bezzałogowych, zarówno w powietrzu jak i na lądzie, duża ilość osób obsługująca daną maszynę przestała być już konieczna. Teraz wystarczy tak naprawdę kilka osób, które będą jedynie zarządzać bezzałogowcami z odległych miejsc i wydawać im polecenia.

 

Jak wspominaliśmy jeszcze w zeszłym roku, firma Amazon specjalizująca się w handlu internetowym, chce już za kilka lat wykorzystać niewielkie drony do roznoszenia towarów prosto do domu klienta. Paczki w ten sposób mogą być dostarczane nawet w ciągu 30 minut od złożenia zamówienia.

 

Natomiast opracowaniem bezzałogowych statków towarowych zajęła się firma Rolls-Royce która uważa, że staną się wtedy bezpieczniejsze, tańsze i bardziej wydajne. Kapitanowie będą przebywać na suchym lądzie i dowodzić statkami, więc będzie to przypominało obsługę wojskowych dronów.

 

Według szacunków, statki te zostaną wdrożone w ciągu 10 lat, jednak proces ten może zostać opóźniony głównie przez regulacje oraz sceptyków tego przedsięwzięcia. Projekty zakładają ładowanie kontenerów wzdłuż statku oraz usunięcie mostku, na którym zazwyczaj przebywa załoga, co pozwoli na umieszczenie większej ilości ładunku.

 

Jak donosi Bloomberg, bezzałogowe statki będą o 5% lżejsze przed załadowaniem towaru i będą spalać mniej paliwa o 15%. Natomiast same koszty utrzymania załogi w skali jednego dnia dotychczas wynoszą prawie 3 300 dolarów, czyli około 44% całkowitych kosztów operacyjnych dla dużych statków kontenerowych.

 

Bezzałogowce te będą musiały jednak zostać wyposażone w komputery, które będą przede wszystkim prowadzić stały monitoring i przewidywać ewentualne awarie. Ponadto, konieczne będzie zamontowanie kamer i czujników, dzięki którym będzie można wykrywać przeszkody znajdujące się na wodzie.

 

Zakłada się, że bezzałogowe statki zmniejszą również ryzyko piractwa, ponieważ na pokładzie nie będzie żadnych ludzi, więc nie będzie można nikogo porwać. Jednak pierwsza myśl jaka nasuwa się do głowy jest taka, że bezzałogowce te mogą zostać porwane przez hakerów. Tu pojawia się problem, który powinien zostać rozwiązany w pierwszej kolejności.

 

 

Źródło: http://www.rolls-royce.com/marine/customer_focus/index.jsp?ico=marine&icc=FutureTechnologies

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Skomentuj