Robot kroczący Spot już wkrótce może znaleźć się na wyposażeniu armii USA

Kategorie: 

Źródło: Eric Keenan, U.S. Marine Corps
Zastanawialiśmy się kiedy te wszystkie czteronożne roboty kroczące jakie powstają w Stanach Zjednoczonych zostaną wcielone do armii i wygląda na to, że doczekaliśmy się tego momentu. W bazie Korpusu Piechoty Morskiej Quantico odbywają się już ćwiczenia wojskowe z udziałem "mechanicznego psa" o nazwie Spot.

 

Robot ten należy do rodziny czteronożnych maszyn kroczących, które zostały skonstruowane przez firmę Boston Dynamics. W jej skład wchodzi również Big Dog, WildCat i LS3 (Legged Squad Support System). Każda wersja różni się od siebie przede wszystkim wyglądem, ale także masą i umiejętnościami. Maszyna Spot jest najnowszym dziełem, które zaprezentowano na początku tego roku.

Cała rodzina robotów kroczących, opracowanych przez Boston Dynamics

Ten robot kroczący jest znacznie lżejszy od pozostałych (waży niewiele ponad 72 kilogramy), jest również nieco mniejszy ale potrafi jeszcze lepiej utrzymywać równowagę. Maszyna może poruszać się powoli lub szybko po każdym terenie, może samodzielnie podążać za człowiekiem, wchodzić po schodach a nawet poruszać się w formacji z innymi robotami. Jest to zatem najnowsza i jednocześnie najlepsza wersja spośród wyżej wymienionych.

Robota Spot można obsługiwać zdalnie nawet z odległości 500 metrów. Dzięki szybko obracającej się kamerze, którą zamontowano na jego głowie, maszyna idealnie nadaje się do infiltracji budynków. Gdy okaże się że teren jest czysty, Spot może położyć się na ziemi niczym pies i czekać na dalsze rozkazy.

Korpus piechoty morskiej obecnie testuje maszynę między innymi w warunkach quasi bojowych i wiele zależy od tego jak żołnierze będą oceniać współpracę. Jeśli zajdzie taka konieczność, Boston Dynamics może wprowadzić pewne zmiany w konstrukcji lub w obsłudze robota. Jedno jest pewne - Spot spisuje się całkiem nieźle i prawdopodobnie już w najbliższej przyszłości zostanie wcielony do amerykańskiej armii.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Skomentuj