Początki Ziemi

Kategorie: 

https://universe-review.ca/I09-00-Earth00.jpg

Pierwotna Ziemia była, wypisz – wymaluj, wizją Piekła. Rozpalone i roztopione skały, duszące opary i dymy składały się na krajobraz ziemski. Od tamtych czasów ziemia zdążyła ostygnąć na tyle by utworzyły się kontynenty, morza i oceany, powstały łańcuchy górskie, po których nie ma już śladów, a potem pojawiło się Życie. Prawie wszystkie te ślady młodej planety, zostały zatarte. Ale nie brakuje wskazówek które można odnaleźć w najstarszych skałach, w najgłębszej magmie wypływającej z Ziemi, a nawet w kraterach na powierzchni Księżyca. I na ich podstawie można określić początki naszej planety.

 

Wszystko zaczęło się około 4,6 miliarda lat temu. Skały, bryły lodu i zestalonego gazu wirujące wokół młodego Słońca zderzały i łączyły się, lawinowo tworząc coraz większe bloki planetarne. Te z kolei, w gwałtowny sposób spiętrzały się tworząc planety, w tym i także Ziemię. W całym tym chaosie powstawania układu słonecznego, inne ciało, co najmniej tak duże jak Mars, uderzyło w naszą planetę z energią bilionów bomb atomowych, spowodowało to ponowne stopienie skał naszego globu. Większość energii uderzenia została wchłonięta przez bezdenny ocean magmy, ale kolizja spowodowała również wyrzucenie materiału skalnego na orbitę. Gruz szybko zebrał się w skalistą kulę i od tego czasu można mówić o wspólnej Historii Ziemi i Księżyca.

W tym samym czasie wewnątrz Ziemi tworzy się jej metalowe jądro. Pierwotnie metale wchodzące w skład jądra, głównie nikiel i żelazo, znajdowały się w podobnym stężeniu w całej objętości globu. Temperatura i grawitacja spowodowały koncentrację tych metali w samym środku Ziemi. Ciekłe metale spłynęły do centrum grawitacji planety, tworząc stałe jądro wewnętrze (NiFe) i płynne jądro zewnętrzne (NiFeSiMa). W wyniku nie do końca poznanego do dziś procesu, jądro obraca się szybciej niż płaszcz Ziemi. Uważa się, że odpowiedzialne za to jest zjawisko zwane siłą Coriolisa. Najważniejsze, że w wyniku tego zjawiska powstają silne prądy elektryczne, które tworzą pole magnetyczne Ziemi. Dzięki nim młoda Ziemia posiadła osłonę przed wiatrem słonecznym. Gdyby nie ta swoista tarcza, to dziś Ziemia wyglądałaby jak Mars.

Prawdopodobny proces tworzenia się jądra ziemskiego

Po ognistych narodzinach Księżyca, powierzchnia Ziemi stygła. Mimo to, nasza planeta pozostawała obcym dla nas światem na kolejne 700 milionów lat. Naukowcy nazywają ten okres Hadesem, po greckiej nazwie świata podziemia. Płyty z litej skały dryfowały po powierzchni  magmy jak ciemna kra. Gazy z sykiem wydostawały się ze stygnących skał. Był to głównie dwutlenek węgla, azot, para wodna oraz inne gazy, które tworzyły po woli atmosferę otaczającą planetę. Niestety była ona gorąca jak atmosfera Wenus i pozbawiona tlenu. Gdy temperatura spadła jeszcze bardziej, para wodna zaczęła się skraplać. Pojawiły się pierwsze opady deszczu, które zapełniły zagłębienia planety tworząc jeziora, morza i oceany.

Żywot tych pierwotnych oceanów mógł być krótkotrwały. Cała Ziemia-Hades była wciąż bombardowana przez kawałki skał unoszących się w przestrzeni młodego jeszcze układu słonecznego. Te skały, które nie załapały się na tworzenie planet, teraz przyciągane przez nie spadały na ich powierzchnię, przyczyniając się do rozgrzewania globów i ich atmosfery. Największe kawałki mogły spowodować odparowanie oceanów, gdy do nich wpadły, przedłużając proces stygnięcia, ale paradoksalnie dostarczały one więcej gazów i cieczy na formującą się Ziemię.

 

Jakieś 3,8 mld lat temu przestrzeń układu słonecznego „oczyściła” się na tyle, że upadki meteorytów stały się tak sporadyczne iż umożliwiły na Ziemi utrzymanie się wody w ciekłej postaci. I w tym momencie dochodzimy do miejsca, w którym ścierają się poglądy kreacjonistów i ewolucjonistów. Nie mnie oceniać kto ma rację, ale w ciekłej wodzie, w tej „prazupie” mogły, zaznaczam mogły, zacząć łączyć się minerały tworząc coraz to bardziej złożone łańcuchy chemiczne i w efekcie mogły powstać bardzo pierwotne formy biologiczne. Pierwszymi były jednokomórkowe, niebiesko-zielone sinice, które rozkwitły w nasłonecznionych częściach oceanów. To one oddzieliły tlen, z powszechnego wtedy w atmosferze i wodzie dwutlenku węgla, i uwolniły go do atmosfery.

Sinice - Cyanobacteria

Te czasy dawno już minęły, ale procesy które przekształciły naszą planetę z piekła w całkiem miłe do mieszkania miejsce we Wszechświecie, są widoczne do dziś. Pierwotne ciepło, które towarzyszyło powstawaniu planety jest ciągle wewnątrz naszego globu. Można je zaobserwować podczas wybuchów wulkanów, wypływu lawy oraz erupcji gejzerów. Niektórzy z nas wykorzystują go do ogrzewania i oświetlania domów.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika alien

Spójrz jeszcze raz na cytat.

Spójrz jeszcze raz na cytat. Jeśli nadal nie wiesz, to: kreacjoniści to nie naukowcy.
A co do wypowiedzi, to też bez sensu się tłumaczysz.
Naukowcy: Istnieje teoria, która...[...], bo na podstawie [...]
Religia: Na pewno wiadomo, bo Bóg [...], bo tak powiedział i tak jest.
 
 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Ograniczyłeś  swój wywód do

Ograniczyłeś  swój wywód do dwóch mozliwości, ale jak zwykle tercium data w trójwymiarowym świecie  istnieje:
Zanwca tematu: Wiem, że Wszechświat stworzył inteligentny umysł. Przewracamy sie przez dowody tej tezy na kazdym kroku

Głosuj przeciw
-1
Portret użytkownika jur

ja tylko jestem budowniczym i

ja tylko jestem budowniczym i musze mieć tyle wyobrażni żeby w domu wszystko grało..infrastruktura..czy jak nazwałeś spójność..w organizmach jest pewien mechenizm,w naturze są schematy(np.ciąg fibonacciego),świat ma więcej kombinacji..masz tyle wyobrażni żeby to ogarnąć?miliardy galaktyk...chce znać ten PIN.tylko jak?,żeby nie było grubo.

Strony

Skomentuj