Odkrywca rewolucyjnej metody tworzenia komórek macierzystych podał się do dymisji

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com
Sprawa przełomowej metody, która miała pozwolić pozyskać komórki macierzyste w niezwykle szybki i prosty sposób, ciągnęła się od 10 miesięcy i wygląda na to, że wreszcie doszliśmy do jej zakończenia. Niestety okazuje się, że w rzeczywistości biolodzy nie dokonali żadnego odkrycia.

 

Na początku tego roku pojawiła się informacja o nowej metodzie tworzenia komórek macierzystych ale już na wstępie pojawiały się podejrzenia, że autorzy badań dopuścili się plagiatu. Sprawę należało dokładnie zbadać - zarówno sposób pozyskiwania komórek macierzystych, jak i wykorzystanie zdjęć, które jak się potem okazało nie były powiązane z badaniami.

 

Co więcej, na początku sierpnia świat obiegła wiadomość, że profesor Yoshiki Sasai, jeden z autorów wspomnianych badań, popełnił samobójstwo w laboratorium w japońskim Centrum Rozwoju Biologii RIKEN. Choć naukowiec został oczyszczony z wszelkich zarzutów to on również był ostro krytykowany za sam udział w skandalu.

 

Wszystkie próby odtworzenia metody poległy na niczym - żaden zespół naukowców nie potrafił tego dokonać. Media właśnie informują, że podejrzana o oszustwo dr Haruko Obokata podała się do dymisji. W ostatnim czasie, uczona prowadziła badania nad tym odkryciem ale nie uzyskała żadnego efektu. Obokata przeprosiła za całą sytuację a placówka RIKEN przyjęła jej dymisję.

 

 

Źródło: http://www.bbc.com/news/health-30534674

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika kurs masaz tajski

w polsce wlasnie rowniez

w polsce wlasnie rowniez zaczeto leczyc zanik nerwu komorkami macierzystymi. 

moj kolega Jarek https://www.facebook.com/J.Weglorz mial wlasnie taki pionierski pierwszy zabieg w czwartek w klinice w Czestochowie. 

na grupie o komorkach macierzystych dla niewidomych na facebook https://www.facebook.com/groups/wzrok napisal dzis notatke: 

Szanowni Państwo 
22 stycznia 2015r. miałem pierwsze z pięciu planowanych infuzji komórek macierzystych. Infuzja, to zabieg podobny do kroplówki. Tak ogólnie, to chodzi w nim by coś wstrzyknąć. Ja miałem w ten sposób podane dożylnie komórki macierzyste. Zabieg ten ma za zadanie przede wszystkim ocenić moją reakcję na owe komórki, no i powoli zacząć naprawiać szkody w moim organizmie. Oczywiście celowaną szkodą o którą przede wszystkim chodzi lekarzom, to odbudowa nerwów wzrokowych, bym w efekcie tego choć trochę odzyskał wzrok. Trudno jednoznacznie jest przewidzieć czy i do jakiego stopnia te zabiegi się powiodą, ale szansa na to że coś drgnie, uda się naprawić jest znaczna i uzasadniona w moim przypadku. Oczy mam zdrowe, korę mózgową w rejonie odpowiadającym za widzenie też. Jedyne co mi dolega to zanik nerwów wzrokowych. Nie jest on jednak całkowity, ale też nie są te nerwy na tyle aktywne bym widział cokolwiek. Zatem kolokwialnie mówiąc należy naprawić "kabel", który łączy oczy - kamerę, z mózgiem - rejestratorem. 
Zarówno w trakcie zabiegu, jak ipo nim nie było żadnych komplikacji. W ciągu najbliższych dni spodziewana jest duża gorączka, która zaświadczy o tym, że podane do mojego organizmu komórki zaczęły działać. 
Następne zabiegi - podania planowane są w okolice oczu (pozagałkowe) i do płynu mózgowo-rdzeniowego. Chodzi o to by komórki macierzyste miały jak najbliżej do uszkodzonego miejsca i szybko zaczęły przekształcać się w tkankę nerwową. 
Na razie czuję się dobrze i mam nadzieję że tak będzie nadal. Muszę dbać o siebie, by się nie przeziębić, nie skaleczyć itd. Za miesiąc planowany jest kolejny zabieg. 

www.massagethai.info

Skomentuj