Naukowcy znaleźli coś niezwykłego na asteroidzie Bennu

Image

Źródło: JAXA

W małej kapsule przywiezionej z asteroidy Bennu kryje się jeden z najbardziej intrygujących dowodów na to, że składniki życia mogły powstać gdzieś tam, w głębinach kosmosu, a nie tylko na Ziemi. Naukowcy właśnie potwierdzili obecność tryptofanu – złożonego aminokwasu, który nigdy wcześniej nie został znaleziony w żadnym meteorycie ani próbce kosmicznej. To odkrycie publikowane w czasopiśmie PNAS zmienia sposób, w jaki patrzymy na początki życia we wszechświecie.

 

 

Asteroida Bennu to ciemna, diamentowa skała krążąca w przestrzeni kosmicznej, która zbliża się do Ziemi mniej więcej co 6 lat. We wrześniu 2023 roku sonda NASA OSIRIS-REx dostarczyła na Ziemię 121,6 grama skał i pyłu zebranego z jej powierzchni w 2020 roku. To była misja na miarę science fiction – statek kosmiczny wylądował na asteroidzie, pobrał próbki i bezpiecznie wrócił. Ale prawdziwa magia zaczęła się dopiero w laboratoriach na Ziemi, gdzie naukowcy z całego świata zaczęli analizować ten bezcenny materiał.

 

Wcześniejsze badania próbek z Bennu już wykazały obecność 14 z 20 aminokwasów, które wszystkie żyjące organizmy na Ziemi wykorzystują do budowy białek. Znaleziono też wszystkie pięć nukleobaz biologicznych – składników, które tworzą kod genetyczny w DNA i RNA. Teraz doszedł tryptofan, piętnasty aminokwas na liście. I to nie jest byle jaki aminokwas.

 

Tryptofan to tak zwany aminokwas egzogenny – nasz organizm nie potrafi go sam wyprodukować i musimy dostarczać go z pożywienia. Jest prekursorem serotoniny i melatoniny, czyli substancji odpowiedzialnych za nasz nastrój i rytm snu. To właśnie z tryptofanem wiąże się mit o indyku w Święto Dziękczynienia – podobno po jego zjedzeniu chce się spać, choć w rzeczywistości to bardziej efekt przeładowania żołądka niż działania tego aminokwasu.

 

José Aponte, astrochemik z Laboratorium Astrobiologicznego NASA w Goddard Space Flight Center, mówi wprost: znalezienie tryptofanu na asteroidzie Bennu to wielka sprawa, bo to jeden z najbardziej złożonych aminokwasów, którego do tej pory nie widziano w żadnej próbce kosmicznej. Fakt, że powstaje naturalnie w przestrzeni kosmicznej, oznacza, że te składniki życia były wytwarzane już we wczesnym Układzie Słonecznym. To z kolei mogło ułatwić powstanie życia na Ziemi.

 

Dlaczego próbki z Bennu są tak cenne? Bo w przeciwieństwie do meteorytów, które spadają na Ziemię i po drodze przechodzą przez atmosferę – gdzie tracą swoje najbardziej delikatne związki chemiczne – materiał z Bennu pozostał nietknięty. Dante Lauretta, profesor nauk planetarnych z Uniwersytetu Arizony, wyjaśnia, że ponieważ OSIRIS-REx dostarczył te próbki w stanie nietkniętym, w końcu możemy zobaczyć kruche sole, minerały i związki organiczne, które meteoryty tracą podczas wejścia w atmosferę.

 

Sama historia Bennu to kosmiczna epopeja. Materiał, z którego się składa, pochodzi z supernowych – eksplozji starych gwiazd, które miały miejsce jeszcze przed powstaniem Układu Słonecznego. Ekstremalne ciepło tych wybuchów działało jak kosmiczna kuźnia, wytwarzając pierwiastki, które później znalazły się w asteroidzie. Potem te pierwiastki przeszły przez kolejne etapy obróbki – ciepło z uderzenia, które utworzyło Bennu, promieniowanie słoneczne. W tych trudnych warunkach, pod wpływem ciepła i ciekłej wody, która kiedyś była obecna w macierzystym ciele Bennu, zachodziły złożone reakcje chemiczne wytwarzające materię organiczną.

 

Naukowcy znaleźli też w próbkach amoniak – związek chemiczny, który może pomóc w tworzeniu cząsteczek takich jak aminokwasy – oraz różne rodzaje minerałów. To wszystko razem tworzy zestaw niezbędnych składników do budowy cegiełek życia. Ale uwaga – nie samego życia. Angel Mojarro, główny autor nowego badania, porównuje to do puzzli, które jeszcze nie zostały złożone.

 

Dane z Bennu nie są odosobnione. Wcześniej aminokwasy wykryto w próbkach z innej asteroidy, Ryugu, którą Japońska Agencja Eksploracji Kosmicznej pobrała w 2019 roku, a także w różnych meteorytach, które spadły na Ziemię. Ten rosnący zbiór dowodów sugeruje, że asteroidy mogły dostarczyć na młodą Ziemię niezbędne składniki życia.

 

Lauretta dodaje, że macierzyste ciało Bennu było bogatym geologicznie światem z wieloma systemami płynów działającymi w różnych miejscach i w różnym czasie, każdy napędzający swoją własną chemię. Bennu zachowuje kolekcję odrębnych systemów chemicznych i razem pokazują, że małe ciała kosmiczne były dynamicznymi, bogatymi w materię organiczną systemami na długo przed powstaniem życia na Ziemi.

 

To odkrycie to nie tylko kolejny punkt na liście "znaleźliśmy X na asteroidzie". To dowód, że kosmos sam w sobie jest gigantycznym laboratorium chemicznym, które przez miliardy lat wytwarza składniki niezbędne do powstania życia. Że nasza planeta nie była sama w swoim dążeniu do stworzenia życia – sam wszechświat przygotował dla niej grunt, rozsypując po całym Układzie Słonecznym chemiczne nasiona przyszłości.

 

 

Źródła: 

https://www.cnn.com/2025/11/27/science/tryptophan-asteroid-bennu-nasa-sample

https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.2512461122

https://mezha.net/eng/bukvy/discovery-of-tryptophan-on-asteroid-bennu-by-nasa-s-osiris-rex/

https://abc17news.com/cnn-other/2025/11/27/scientists-find-evidence-that-an-asteroid-contains-tryptophan/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41284850/

 

 

Ocena: