MIT rozpoczyna prace nad reaktorem fuzyjnym, który zostanie uruchomiony w ciągu 15 lat

Kategorie: 

Źródło: Ken Filar/PSFC/MIT

W Stanach Zjednoczonych rozpoczęto prace nad nowym reaktorem jądrowym. Instytut Technologii w Massachusetts (MIT) zamierza zaprojektować i zbudować reaktor fuzji jądrowej, który według założeń mógłby rozpocząć pracę w 2033 roku.

 

Projekt MIT otrzymał 50 milionów dolarów finansowania od włoskiego przedsiębiorstwa energetycznego Eni, z czego 30 milionów zostanie przeznaczonych na badania i rozwój. Naukowcy zamierzają wykorzystać w swojej pracy nadprzewodniki wysokotemperaturowe nowej generacji, które dostępne są na rynku dopiero od kilku lat. Nowa technologia pozwoli wzmocnić pole magnetyczne wokół gorącej plazmy i może przyczynić się do powstania mniejszych, tańszych i łatwiejszych w budowie reaktorów.

 

MIT zamierza przez 3 lata prowadzić wstępne badania. Przez kolejne 10 lat będą trwały prace nad prototypowym reaktorem fuzyjnym, zdolnym do wygenerowania większej ilości energii niż potrzebnej do zużycia. Następnie ma powstać 200-megawatowa elektrownia, która zostanie podłączona do sieci.

 

Projekt naukowy niesie nadzieje na powstanie reaktora jądrowego, który stanowiłby nieograniczone źródło czystej energii. Dla porównania międzynarodowy projekt ITER, nad którym pracują Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa, Stany Zjednoczone i Unia Europejska pochłonął już kilkanaście miliardów dolarów i co ważne, rezultatem tych prac będzie reaktor o mocy przynajmniej 500 megawatów, który zostanie uruchomiony w 2025 roku i posłuży wyłącznie do celów badawczych. Tymczasem reaktor fuzyjny MIT ma być gotowy w 2033 roku i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to rozpocznie sprzedaż energii do sieci.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika suawco

Jeśli SPARC się uda to za

Jeśli SPARC się uda to za jakieś 20 lat czyli ok 2038 będziemy mieli tyle energii ile tylko potrzebne do zaspokojenia bieżących potrzeb i postępowej rewolucji we wszystkich dziedzinach, a pieniądze też zaczną tracić powoli znaczenie, bo głównym składnikiem wytworzenia wszystkiego jest właśnie energia. Wystarczy jako przykład kraje Kuwejt, Emiraty itd które dzięki sprzedaży surowca energet. jakim jest ropa mogą mieć prawie wszystko leżąc sobie wygodnie na kanapie. W dobie termofuzji szejkom skończy się Eldorado, a reszta świata będzie monitorować pracę automatów, które same się replikują i uczą maszynowo myśleć, czyli po 2040 zacznie się epoka powszechnego dobrobytu, a system emerytalny i ZUS nie będą ciężarem.

Portret użytkownika Jasne już to widze

Poleciales z tym ZUS-em na

Poleciales z tym ZUS-em na grubo widze Lol A gdzie tam jest napisane ze Polska bedzie w 2040 korzystac z takiego źródła energii? Bo znając Polskę to będziemy płacić za tą energię jak za zborze Włochom albo nie daj boże UE ktora zdelegalizuje wszstkie inne źródła energii w dniu kiedy Niemcy bedą już gotowe sprzedawać energię każdemu kto się zgłosi. Z nowych technologii korzystają tylko ci którzy w nie inwestują i rozumieją że czas inwestycji to 15 lat a stopa zwrotu 20-25 lat. Nasz rząd widzi tylko te inwestycje ktore pomogą wygrać wybory za 4 lata. Po co inwestować na dłużej? Żeby opozycji nie daj boże rządziło się łatwiej?

Portret użytkownika r.abin

Przypomina mi to umowę Dyla

Przypomina mi to umowę Dyla Sowizdrzała z Grafem, dotyczącą nauczenia osła czytania (w ciągu 20 lat). Można poczytać też całą książkę "Przygody Dyla Sowizdrzałą" - baardzo pouczająca (ludowa) lektura

Portret użytkownika r.abin

Muszę jednak streścić (a

Muszę jednak streścić (a sądziłem, że zmuszę do przeczytania): Kiedy uczniowie (Dyla) zarzucali - mistrzu, przecież to się nie da - odpowiedział. Umowa jest na 20 lat, a osioł żyje krócej, ja nie jestem pierwszej młodości, graf jeszcze (ode mnie) starszy - a zaliczkę już wziąłem.

Skomentuj