Ludzki mocz może zastąpić nawozy chemiczne

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Według najnowszego badania ludzki mocz może zastąpić nawozy chemiczne w rolnictwie i prywatnych ogrodach, ponieważ jest bezpieczniejszy dla środowiska. Rośliny potrzebują składników odżywczych, w tym azotu, fosforu i potasu, i dostają się do organizmu wraz z pożywieniem, które spożywamy, „wydalane głównie z moczem” - powiedział inżynier Fabien Esculier, szef programu badawczego OCAPI we Francji.

 

To stwarza okazję, wyjaśnił Esculier, ale zebranie wystarczającej ilości moczu, aby zaspokoić potrzeby rolnictwa przemysłowego, będzie wymagało zmian w sprzęcie i procesach, w tym nowych toalet odprowadzających mocz. Nawozy chemiczne wykorzystują syntetyczny azot, który jest używany od około wieku i pomógł zwiększyć plony i zwiększyć produkcję rolną, aby wyżywić ludność. Stosowane w dużych ilościach przedostają się do systemów rzecznych i innych cieków wodnych, powodując duszące zakwity glonów, które mogą zabijać ryby i inne organizmy wodne.

 

Aby zastąpić nawozy chemiczne, potrzebna byłaby wielokrotna masa oczyszczonego moczu, ale ponieważ syntetyczny azot jest znaczącym źródłem gazów cieplarnianych, tworzenie systemów zbierania moczu byłoby „długoterminowym zrównoważonym modelem” dla rolnictwa. Według ONZ emisje amoniaku pochodzącego z rolnictwa mogą łączyć się ze spalinami samochodowymi, powodując niebezpieczne zanieczyszczenie powietrza, a także emisje silnego podtlenku azotu, który przyczynia się do zmiany klimatu.

 

„Nowoczesne praktyki sanitarne są jednym z głównych źródeł zanieczyszczenia substancjami odżywczymi” – powiedziała Julia Cavicchi z amerykańskiego Instytutu Rich Earth. Powiedziała, że mocz odpowiada za około 80 procent azotu w ściekach i ponad połowę fosforu. Cavicchi wyjaśniła, że aby zastąpić nawozy chemiczne, potrzebna byłaby wielokrotnie większa ilość oczyszczonego moczu, co sprawia, że nie nadaje się on jeszcze do użycia jako roztwór.

 

Jednak zdaniem eksperta korzyści płynące z przejścia na mocz mogą przeważać nad wadami, takimi jak trudności w zbieraniu moczu z powodu nasilających się zmian klimatycznych.

 

„Ponieważ produkcja syntetycznego azotu jest znaczącym źródłem gazów cieplarnianych, a fosfor jest ograniczonym i nieodnawialnym zasobem, systemy separacji moczu oferują długoterminowy zrównoważony model gospodarki odpadami ludzkimi i produkcji rolnej” – powiedziała.

 

Jedno z badań przeprowadzonych w 2020 r. przez naukowców ONZ wykazało, że globalne ścieki mogą teoretycznie zrównoważyć 13% globalnego zapotrzebowania na azot, fosfor i potas w rolnictwie, ale o odwróceniu moczu łatwiej powiedzieć niż zrobić. W przeszłości miejskie ekskrementy były wywożone na pola, gdzie były używane jako nawóz wraz z obornikiem, zanim zastąpiono je alternatywnymi środkami chemicznymi. „Ale teraz, jeśli chcesz zbierać mocz u źródła, musisz przemyśleć toalety i sam system kanalizacyjny” – tłumaczą eksperci.

 

Projekt pilotażowy w tym zakresie rozpoczął się w Szwecji na początku lat dziewięćdziesiątych w wielu ekowioskach, a obecnie podobne przedsięwzięcia są realizowane w Szwajcarii, Niemczech, USA, RPA, Etiopii, Indiach, Meksyku i Francji.

 

„Wdrożenie innowacji środowiskowych, zwłaszcza takich jak separacja moczu, które jest bardzo radykalne, zajmie dużo czasu” – powiedział Tove Larsen, naukowiec ze Szwajcarskiego Instytutu Badań nad Wodą Eawag. Larsen powiedziała, że wczesne toalety odprowadzające mocz były uważane za brzydkie i niepraktyczne lub budziły obawy dotyczące nieprzyjemnych zapachów. Nowa toaleta, opracowana przez szwajcarską firmę Laufen i Eawag, powinna rozwiązać te problemy za pomocą projektu, który umożliwia kierowanie moczu do osobnego pojemnika. Po zebraniu moczu należy go przetworzyć, ponieważ chociaż mocz zwykle nie jest głównym nosicielem choroby, Światowa Organizacja Zdrowia zaleca pozostawienie go na jakiś czas, chociaż można go również pasteryzować. Do tego dochodzą różne metody zagęszczania, a nawet odwadniania cieczy, zmniejszania jej objętości i kosztów transportu na pola.

 

Kolejnym wyzwaniem jest przezwyciężenie publicznego wzburzenia, jeśli chodzi o chodzenie do toalety i perspektywę gromadzenia cieczy.

 

„Ten temat dotyka intymności” – powiedział Ghislain Mercier z państwowej organizacji planowania Paris et Metropole Amenagement. W stolicy Francji buduje ekodzielnicę ze sklepami i 600 lokalami mieszkalnymi, które wykorzystają zbiórkę moczu do użyźniania miejskich terenów zielonych. Widzi duży potencjał w dużych budynkach, takich jak biura, a także w domach niepodłączonych do kanalizacji oraz restauracje i inne miejsca publiczne. W Paryżu znajduje się restauracja 211 wyposażona w bezwodne toalety zbierające mocz.

 

„Otrzymaliśmy bardzo pozytywne opinie” - powiedział właściciel Fabien Gandossi. „Ludzie są trochę zaskoczeni. Nie widzą dużej różnicy w porównaniu z tradycyjnym systemem” - dodaje, ale największym pytaniem wydaje się być to, czy ludzie są gotowi przejść na wyższy poziom i jeść pokarmy nawożone moczem.

 

Jedno z badań na ten temat wykazało różnice między krajami, z wysokimi wskaźnikami adopcji w Chinach, Francji i Ugandzie, ale niskimi wskaźnikami adopcji w Portugalii i Jordanii. Ceny nawozów sztucznych obecnie gwałtownie rosną z powodu niedoborów, co skłoniło również kraje do rozważenia wzmocnienia bezpieczeństwa żywnościowego, co według Merciera może być okazją do „uwidocznienia tematu” i zachęcenia do przejścia na nawozy naturalne na bazie moczu. Marine Legrand, antropolog, który współpracuje z Esculier w sieci OCAPI, powiedział, że nadal istnieją „przeszkody do pokonania”, ale niedobór wody i zwiększona świadomość skutków zanieczyszczenia pomogą zmienić opinię.

 

„Zaczynamy zdawać sobie sprawę, jak cenna jest woda” – powiedział Mercier, dodając, że w końcu „niedopuszczalne będzie wypróżnianie się do niej”.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Dodaj komentarz

loading...

Skomentuj