Geoinżynieria nie ochroni nas przed globalnym ociepleniem, może naruszyć ziemski klimat

Kategorie: 

www.youtube.com
Jak wiadomo, od dłuższego czasu trwa wojna między zwolennikami ingerencji w przyrodę, czyli wprowadzeniu programów geoinżynieryjnych, a przeciwnikami, którzy twierdzą że może to doprowadzić do globalnej katastrofy. Kolejne badania, których prowadzenie w tym temacie jest absolutnie niezbędne dowodzą, że geoinżynieria nie tylko nie powstrzyma zachodzących obecnie zmian klimatycznych ale może również znacznie pogorszyć całą sprawę.

 

Naukowcy twierdzą, że postępujące globalne ocieplenie zostało spowodowane działalnością człowieka, która emituje zbyt duże ilości dwutlenku węgla. Z tego też powodu, aby uchronić się przed szkodliwymi zmianami klimatu, wzywa się do ograniczenia emisji tego gazu cieplarnianego oraz do wprowadzenia programów geoinżynieryjnych.

 

Obecnie istnieją różne metody na ochłodzenie naszej planety. Uczeni proponują między innymi opryskiwanie naszej atmosfery związkami siarki, co miałoby pozwolić na odbicie części promieni słonecznych, oraz umieszczanie dwutlenku węgla w podziemnych "magazynach".

 

Naukowcy z niemieckiego GEOMAR Helmholtz Centre for Ocean Research, wykorzystując trójwymiarowy model komputerowy, postanowili sprawdzić pozytywne i negatywne skutki niektórych technik geoinżynieryjnych.

 

Jedną z nich jest zalesienie terenów takich jak Australia czy Afryka Północna, co pozwoli na rozwój roślinności, która będzie pochłaniać CO2. Model wykazał jednak, że roślinność ta będzie również przyciągać światło słoneczne, co przyczyni się do globalnego ocieplenia.

 

Inny pomysł zakłada użycie długich rur, którymi miałaby być pompowana zimna, bogata w składniki odżywcze woda, co pozwoliłoby schłodzić wody oceaniczne na dużych głębokościach oraz spowodować wzrost fotosyntetycznych organizmów, które pochłaniają dwutlenek węgla. Problem jednak polega na tym, że technika ta nie mogłaby zostać nigdy zatrzymana, gdyż doprowadziłoby to do zrównoważenia poziomu ciepła w oceanach i spowodowałoby katastrofalne przyśpieszenie zmian klimatu.

 

Istnieją również takie pomysły, jak zrzucanie wapna do oceanów, co pozwoli w sposób chemiczny na większą absorbcję CO2, oraz zrzucanie żelaza, które pozwoli na wzrost organizmów fotosyntetycznych, pochłaniających dwutlenek węgla. Modele sugerują jednak, że działania te są raczej mało przydatne w redukcji globalnych temperatur.

 

Ostatnia metoda, zwana zarządzaniem promieniowania słonecznego (SRM), ma zmniejszyć ilość światła słonecznego, jakie dociera do powierzchni naszej planety. Najbardziej znanym pomysłem jest rozpylanie do atmosfery siarczanów, które zablokują dostęp promieni słonecznych, czyli zwiększą albedo Ziemi. Uczeni jednak zauważyli, że mimo tych oprysków, dwutlenek węgla i tak będzie się gromadził w atmosferze a gdyby strategia ta została kiedykolwiek zatrzymana, to nasza planeta nagrzałaby się w bardzo szybkim tempie, jak tylko rozproszą się rozpylone wcześniej aerozole.

 

Naukowcy odkryli, że nawet połączenie kilku technik geoinżynieryjnych nie pozwoli zapobiec wzrostowi średniej temperatury powierzchni Ziemi o ponad 3.6 stopni Celsjusza, w porównaniu do obecnych temperatur, do 2100 roku. Okazuje się, że wszystkie wymienione wyżej strategie są po prostu nieskuteczne. Każda z metod indywidualnie pozwoli na redukcję globalnego ocieplenia o mniej niż 8% zakładając, że poziomy emisji CO2 będą w dalszym ciągu tak wysokie, jak ma to miejsce obecnie.

 

Ponadto, każda z technik geoinżynieryjnych może spowodować poważne skutki uboczne. Przykładowo metoda SRM może zmienić globalne wzorce opadów atmosferycznych i zmniejszyć sumę opadów na całym świecie. Jest to oczywiście tylko jeden przykład. Wszystkich tak naprawdę nie da się wymienić, gdyż człowiek zwyczajnie nie wie jak ziemski klimat może zareagować na sztuczne modyfikacje pogodowe.

 

Wydaje się jednak, że najlepszym pomysłem na walkę z globalnym ociepleniem, który jednocześnie nie spowoduje żadnych poważnych skutków ubocznych, jest mniejsza wycinka lasów i zasadzanie drzew, gdyż jak wiadomo, roślinność pochłania dwutlenek węgla. Może się po prostu okazać, że problem ten może zostać rozwiązany w sposób czysto naturalny, bez zbędnej ingerencji w klimat.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Skomentuj