Czy Wielki Zderzacz Hadronów doprowadzi do katastrofy 24 września?

Kategorie: 

Wizja artystyczna czarnej dziury - źródło: Victor de Schwanberg/Science Photo Library
Na temat Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) możemy dowiedzieć się wiele dobrego, ale także i złego. Ten największy na świecie akcelerator cząstek przede wszystkim służy nauce i pozwala dopracowywać, poprawiać lub ewentualnie odrzucać teorie fizyki kwantowej. Niektórzy uważają jednak, że naukowcy mają zupełnie inne, wręcz szalone plany, które ostatecznie mogą doprowadzić nawet do zniszczenia naszej planety.

 

Kilka dni temu na łamach poważnego dziennika Daily Reporter pojawił się artykuł o nadchodzącej zagładzie (dosłownie). Zdaniem autora, Lonniego Robinsona, naukowcy w rzeczywistości chcą otworzyć gwiezdne wrota, które pozwolą im na przemierzanie różnych wszechświatów i wymiarów. Lecz prowadzone eksperymenty mogą w niespodziewanym momencie doprowadzić do poważnych kłopotów, co może skutkować nawet zniszczeniem Wszechświata w którym żyjemy.

 

Wszystko byłoby dobrze gdyby Robinson powoływał się jedynie na Stephena Hawkinga, który sam kiedyś powiedział, że prowadzone w LHC badania mogą przynieść nam zagładę. Co ciekawe, autor tego artykułu kieruje się również innymi źródłami, wymieniając między innymi pewien odcinek serialu "The Simpsons". Twierdzi nawet że zna datę zagłady - jest to 24 wrzesień 2015 rok.

 

Robinson przekonuje, że powyższa data pojawia się w wielu filmach i serialach (wspomniani Simpsonowie, serial "Trzecia Planeta od Słońca), natomiast MSZ Francji powiedział kiedyś, że mamy tylko 500 dni aby uchronić się przed katastrofą klimatyczną. Wyznaczony czas kończy się dokładnie 24 września bieżącego roku. Autor tego katastroficznego artykułu przypomina również, że w tym miesiącu przypada hebrajskie święto o nazwie Szmita, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza uwolnienie, upadek, wstrząs.

 

Niestety, albo stety, wszystkie te informacje na które powołuje się Lonnie Robinson są raczej słabo przekonywujące. To tak jakby wróżyć z fusów - coś ma się wydarzyć, jeśli nie jutro to pojutrze, za miesiąc, za rok itd. Miejmy nadzieję, że gdy obecny miesiąc zakończy się bez jakichś większych katastrof (ze zniszczeniem Ziemi i Wszechświata włącznie) to Robinson wystosuje przynajmniej publiczne przeprosiny i obieca, że nie będzie się więcej zabierał za prognozowanie końców świata.

 

 

Źródło: http://www.thedailyreporter.com/article/20150901/NEWS/150909972/?Start=1

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Ernest

Współczesny kalendarz opiera

Współczesny kalendarz opiera się na ruchu Ziemi wokół Słońca.Wspomniane "Szmita" pochodzenia hebrajskiego opiera się na kalendarzu księżycowym.Gdzie nazwy miesięcy,czas i nowy rok są inne.
Zderzacz cząstek LHC to urządzenie duże i stacjonarne.Rozpędzone cząstki po zderzeniu zostawiają informacje.Czy to może mieć wpływ na rzeczywistość?Ktoś na pewno na ten temat wie.Lepszy LHC to mobilny akcelerator cząstek-kamień filozoficzny-nie ma nawet patentu.Mojżesz miał laskę stacjonarną a już Harry Potter bawił się wersją mobilną różdżki.Więc może w bajkach,księgach religijnych,mitach,fantastyce przekaz ma ułatwić pobudzenie wyobraźni do odkrywania i poznawania świata elementarnego i kwantowego.W wrześniu dużo interesujących zjawisk się dzieje a miesiąc ten
wyznacza wiele zmian na Ziemi.LHC ma bardzo silne pole elektromagnetyczne ono rozpędza i chroni jak jest dobrze skalibrowane.Skok pola magnetycznego w przestrzeń jak sami podawaliście wymaga odpowiedniego składu chemicznego i niskiej temperatury a powrót pola magnetycznego z żelazo-nikla jak w jądrze Ziemi.A co zagraża planecie?Wojna z strony USA,Rosji,Chin,Korei,Japonii,Indii,ISIL itd.bez określonej daty rozpoczęcia o podłożu dominacji na Ziemi pod względem religijnym czy politycznym.

Portret użytkownika Antresolka Profesorka Nervvosolka

Tak. W jednym odcinku

Tak. W jednym odcinku pszczółki Maji było jednak o tym, że nic się nie stanie. No ale Papa Smerf to potwierdził odpowiadając na pytanie "Papo Smerfie, daleko jeszcze?".

Skomentuj