Wrzesień 2022

Według nowej teorii woda dostaje się do wnętrza Ziemi. Czy poziom oceanów może opadać?

Naukowcy z Uniwersytetu w Oslo ustalili, że cały czas woda przesącza się przez skorupę ziemską, do płaszcza czyli do wnętrza Ziemi. Dzieje się to zwłaszcza tam gdzie dochodzi do zderzeń podmorskich płyt tektonicznych. Część tej wody pozostaje uwięziony, ale duże jej ilości wydostają się z powrotem na powierzchnię za pomocą  podwodnych wulkanów i kominów hydrotermalnych.

 

Jednak nie jest to idealnie zbalansowany system. Naukowcy sądzą, że obecnie o wiele więcej wody dostaje się do płaszcza Ziemi niż z niej wypływa. Ten cykl jest tylko jednym z elementów, który określają, czy poziom światowych oceanów wzrośnie czy spadnie .

 

Nowe badanie pokazuje, że przesiąkanie do wnętrza Ziemi jest istotniejsze niż wcześniej sądzono. Poprzez modelowanie strumieni w głębokim obiegu wody w ciągu ostatnich 230 milionów lat, autorzy badania stwierdzili, że były momenty w historii Ziemi, kiedy olbrzymia ilość wody tonęła w płaszczu co odgrywało dominującą rolę w dla poziomu morza. 

 

W tamtych czasach, gdy rozdzielał się superkontynent Pangea, przesiąkanie powodowało spadek poziomu wody aż o 130 metrów. Rozpad Pangei wiązał się z  bardzo szybkimi ruchami płyt tektonicznych w obrębie stref subdukcji.

 

Badacze z Uniwersytecie w Oslo sądzą, że doprowadziło to wtedy do okresu dużego transportu wody pod ziemię, co wiązało się ze spadkiem poziomu morza. To trochę tak jakby ktoś wtedy otworzył korek w dnie oceanu.

 

Norwescy eksperci szybko donieśli, że niestety, wszystkie te miliardy litrów wody morskiej wlewającej się pod płaszcz i tak nie mogą nas uratować od globalnego ocieplenia i zmian klimatu. Ich zdaniem przesiąkanie może obniżyć poziom wody w perspektywie setek milionów lat, a dzisiejsze zmiany klimatyczne powodujące rzekomo roczny wzrost poziomu morza o 3,2 mm nie zostaną zrekompensowane transportem wody do wnętrza Ziemi.

 

Przynajmniej kiedy po kolejnej dekadzie straszenia, okaże się, że poziom oceanów nie wzrósł o tyle o ile wieszczyli to hiobowo dzisiejsi uczeni, znajdzie się zgrabne wytłumaczenie dla tego, że obserwuje się coś innego niż się przepowiadało.

 

 

 

Dodaj komentarz

loading...

Z nieznanych powodów Ziemia obraca się szybciej i ustanowiła nowy rekord

Według International Earth Rotation and Reference Systems Service (IERS) Ziemia zaczęła kręcić się szybciej, ustanawiając rekord. Planeta obracała się wokół własnej osi o 1,59 milisekundy szybciej.

 

W tej chwili naukowcy nie wiedzą dokładnie, co wpłynęło na prędkość obrotu planety. Według nich zmiana prędkości będzie miała negatywny wpływ na działanie wszystkich systemów nawigacyjnych, a także komputerów, smartfonów i systemów komunikacyjnych na planecie.

 

Prędkość planety jest mierzona od 1973 roku, naukowcy rozpoznają tę metrykę za pomocą zegarów atomowych i w ten sposób ustalają czas potrzebny Ziemi na wykonanie obrotu wokół własnej osi.

Dodaj komentarz

loading...

Fizycy twierdzą, że jesteśmy u progu odkrycia piątego wymiaru

Naukowcy z amerykańśkiego Narodowego Instytutu Standardów i Technologii (NIST) dokładnie zbadali strukturę i właściwości dobrze zbadanego krzemu i znaleźli oznaki „piątej siły”. Według opublikowanej informacji prasowej odkrycie to pomoże nam poszerzyć naszą wiedzę o przyrodzie.


Mówiąc najprościej, musimy zrozumieć, że świat to trzy wymiary przestrzeni, a mianowicie północ-południe, wschód-zachód i góra-dół oraz jeden wymiar czasu (przeszłość-przyszłość). Jednak, jak sugerował wielki fizyk Albert Einstein, masa zniekształca przestrzeń i czas. Oprócz grawitacji, jedynej znanej siły elektromagnetycznej, w latach dwudziestych Oskar Klein i Theodor Kaluza zaproponowali pięciowymiarową hipotezę wyjaśniającą siły natury.

 

Kiedy fizycy zdecydowali się zastosować teorię strun do wyjaśnienia, dlaczego grawitacja jest słaba, pojawił się pomysł piątego wymiaru, który mógłby wyjaśnić obecność ciemnej materii. Aby lepiej zrozumieć strukturę krystaliczną krzemu, naukowcy z NIST zbombardowali go neutronami i zmierzyli ich intensywność. Kiedy neutrony przechodzą przez strukturę krystaliczną, generują trwałe fale między rzędami atomów.

 

Gdy te fale się zderzają, generują subtelne wzory (oscylacje Pendellesunga), które dostarczają informacji o sile neutronów, z którymi zderzają się neutrony wewnątrz struktury. W każdej sile pośredniczą cząstki nośnika, których zasięg jest odwrotnie proporcjonalny do ich masy. W rezultacie cząstka bez masy, taka jak foton, ma nieskończony promień działania i na odwrót. Ograniczając zasięg siły, możesz ograniczyć jej moc.

 

Ostatnie badania umożliwiły ograniczenie siły hipotetycznej piątej siły w skali długości od 0,02 do 10 nanometrów, określając zakres, w którym można szukać piątego wymiaru, w którym działa ta siła. Zdaniem naukowców dalsze badania w tym obszarze mogą doprowadzić do odkrycia piątego wymiaru.

Dodaj komentarz

loading...

Naukowcy udowodnili, że rzeczywistość zależy od obserwatora i obiektywnie nie istnieje

Przyzwyczailiśmy się do pojęcia „obiektywnej rzeczywistości”. Oczywiście każdy z nas ma własne wyobrażenia na temat otaczającego nas świata, ale mimo to musi istnieć jakaś „ogólna” rzeczywistość! Niestety, wydaje się, że tak nie jest.

Niedawne badanie przeprowadzone przez naukowców z ABC Federal University (UFABC) w São Paulo (Brazylia) pokazuje, że każdy rodzaj rzeczywistości pojawia się tylko wtedy, gdy jest ustalany przez obserwatora. Wyniki prac opublikowano w czasopiśmie Communications Physics.

 

Zadaniem brazylijskich specjalistów było przetestowanie „zasady komplementarności” zaproponowanej w 1928 roku przez słynnego duńskiego fizyka Nielsa Bohra. Według niego te same przedmioty mają uzupełniające się właściwości, których nie można jednocześnie obserwować ani mierzyć. Na przykład, jeśli przeprowadzasz eksperyment z dwoma elektronami, będziesz w stanie określić położenie w przestrzeni tylko jednego z nich.

 

Jeszcze w 1927 roku w Brukseli podczas piątej konferencji fizyków i chemików Solvaya doszło do sporu między Bohrem a Albertem Einsteinem. Chodziło o teorię kwantową, która była wtedy dopiero w powijakach. Einstein twierdził, że stany kwantowe cząstek mają swoją własną rzeczywistość, niezależną od wpływu operatorów. Bohr argumentował, że układy kwantowe uzyskują własną rzeczywistość dopiero po stworzeniu modelu eksperymentalnego, czyli po rozpoczęciu przez naukowców pracy z nimi.

 

„Bóg nie gra w kości”, odparł Einstein. „Układ zachowuje się jak fala lub cząstka w zależności od kontekstu, ale nie można przewidzieć, co zrobi” – odparł Bohr, odnosząc się do koncepcji dualistycznej przedstawionej wcześniej, w 1924 r., przez francuskiego fizyka Louisa de Broglie. z których wynikało, że materia może w jednej chwili wyglądać jak fala, a w innej jak cząsteczka.

 

Następnie Bohr, który nigdy nie zgadzał się z Einsteinem, był w stanie szczegółowo sformułować swoją zasadę komplementarności i w ten sposób dostarczył innym naukowcom pożywki do licznych eksperymentów mających na celu potwierdzenie lub obalenie jego hipotezy. Tak więc w 1978 roku amerykański fizyk teoretyczny John Archibald Wheeler próbował przemyśleć eksperyment przeprowadzony w 1801 roku przez Thomasa Younga w celu zbadania właściwości światła przy użyciu podwójnej szczeliny. Podczas tego eksperymentu operatorzy skierowali światło na ścianę, w której wykonano dwie równoległe szczeliny. Gdy promienie świetlne przeszły przez jedną z nich, w wyniku dyfrakcji, nakładały się na światło z drugiej szczeliny, zaburzając ją. Oznaczało to, że światło poruszało się falami. Okazuje się, że ma jednocześnie charakter cząstki i fali.

 

Z kolei Wheeler wykorzystał do badań urządzenie, które działa w dwóch trybach pomiaru: fal i cząstek. Jego badania potwierdziły jedynie zasadę komplementarności Bohra. Jednak nowi badacze, którzy próbowali zastosować zasadę superpozycji kwantowej w eksperymentach z cząstkami, odkryli, że mogą one wykazywać zachowanie hybrydowe, takie jak nakładanie się fal, a nie wzajemne uzupełnianie się.

„W eksperymencie zastosowaliśmy techniki magnetycznego rezonansu jądrowego podobne do tych stosowanych w obrazowaniu medycznym” – wyjaśnia kierownik zespołu Roberto M. Serra, badacz informatyki kwantowej i technologii w UFABC.„Cząstki, takie jak protony, neutrony i elektrony, mają jądro spin, który jest właściwością magnetyczną podobną do orientacji igły kompasu. Manipulowaliśmy spinami jądrowymi różnych atomów w cząsteczce za pomocą promieniowania elektromagnetycznego. W tej konfiguracji stworzyliśmy nowe urządzenie interferencyjne dla spinu jądrowego protonu, aby zbadać jego falowa i częściowa rzeczywistość w polu kwantowym” .

Eksperymenty dały w przybliżeniu takie same obserwowane statystyki jak poprzednie, ale jednocześnie potwierdziły zasadę komplementarności Bohra. Jednocześnie fakt, że cząsteczka materii w pewnych sytuacjach może zachowywać się jak fala, a światło jak cząsteczka, wciąż pozostaje jedną z najbardziej intrygujących zagadek fizyki kwantowej. Okazuje się, że rzeczywistość tak naprawdę zależy od obserwatora i obiektywnie nie istnieje, a to w pewnym stopniu poszerza nasze możliwości.

Dodaj komentarz

loading...

Z powodu globalnego ocieplenia niektóre jaszczurki rodzą się już stare

Naukowcy zoologii odkryli niezwykły wpływ globalnego ocieplenia na nowonarodzone jaszczurki zamieszkujące góry w południowej Francji.

 

Eksperci twierdzą, że stres cieplny związany ze zmianą klimatu skraca telomery u samic żyworodnych gadów tego gatunku. Powoduje to, że ich dzieci rodzą się z krótszymi telomerami, co zwykle ma miejsce w znacznie późniejszym wieku.

 

Tak więc w populacjach narażonych na wysokie temperatury długość telomerów u nowonarodzonych jaszczurek w przybliżeniu odpowiada długości telomerów jednorocznych i dorosłych z innych populacji.

 

Eksperci uważają, że coś podobnego może wystąpić u innych gatunków zwierząt zimnokrwistych, które w wyniku ewolucji przystosowały się do chłodnego klimatu. W tej chwili nie jest do końca jasne, czy sytuację da się jakoś poprawić.

 

 

Dodaj komentarz

loading...

Brytyjscy naukowcy odkryli, że ptaki stają się coraz bardziej do siebie podobne

Ptaki w szybkim tempie tracą różnorodność morfologiczną. Artykuł na ten temat został opublikowany w Current Biology.

 

Zmiana klimatu często prowadziła do wyginięcia gatunków. Ponadto bioróżnorodność cierpi z powodu niszczenia ekosystemów, nadmiernych polowań i innej działalności człowieka.

 

Ornitolodzy z University of Sheffield badali różnorodność morfologiczną ptaków, na przykład stopień, w jakim dzioby różnią się między gatunkami lub różnice w budowie nóg. Okazało się, że ta różnorodność szybko się zmniejsza. Początkowo naukowcy sugerowali, że było to spowodowane wyginięciem gatunków - nosicieli niezwykłych cech. Jednak dalsza analiza wykazała, że ​​różnorodność morfologiczna zmniejsza się nawet szybciej niż wymieranie gatunków.

 

Szczególnie zagrożone są ptaki o „ekstremalnych” cechach, takie jak olbrzymie strusie czy kolibry. Naukowcy zidentyfikowali też szczególnie niebezpieczne rejony, w których ptaki coraz bardziej się do siebie upodabniają: góry i przedgórza Himalajów, lasy Wietnamu i Kambodży.

 

Autorzy mają nadzieję, że ich praca zwróci uwagę na problem i pomoże w podjęciu działań na rzecz zachowania unikalnych organizmów Ziemi.

Dodaj komentarz

loading...

Chińscy naukowcy postanowili zaatakować bliską Ziemi asteroidę 2020 PN1

Chińscy naukowcy wyznaczyli cel misji obrony planetarnej. Planują zaatakować bliską Ziemi asteroidę 2020 PN1.

Za cztery lata Chiny zamierzają wystrzelić rakietę Long March 3B. Zapoczątkuje ona specjalną misję w celu przetestowania możliwości obrony Ziemi przed kosmicznymi niebezpieczeństwami. 

 

Eksperci planują użyć specjalnej sondy, która ma dokonać próby zmiany orbity takiego ciała niebeskiego. Zaznaczono, że eksperyment nie stwarza dodatkowych zagrożeń dla Ziemi. Prace będą monitorowane za pomocą specjalnego satelity.

 

 Średnica asteroidy 2020 PN1 wynosi 40 metrów. W przyszłości chińscy naukowcy zamierzają wypracować technologię ochrony Ziemi przed takimi obiektami, a także skuteczniej korygować ich przebieg.

Dodaj komentarz

loading...

Elon Musk zamierza zainwestować w start-up Synchron, konkurenta Neuralink

Brak zastosowanych rezultatów Neuralink w rozwoju interfejsu neuronowego zmusił Elona Muska do zwrócenia się do Synchron, bardziej udanego startupu w tej dziedzinie. Według Reutersa przedsiębiorca skontaktował się z założycielem Synchron Thomasem Oxleyem i zaproponował mu inwestycję w jego projekt. Szczegóły możliwej transakcji nie zostały jeszcze ujawnione.

 

Wtajemniczeni sugerują, że zainteresowanie Muska jest związane z niepowodzeniami własnej firmy – Synchron wszczepia już swoje technologie prawdziwym pacjentom, podczas gdy Neuralink przygotowuje się dopiero do badań klinicznych na ludziach i nie jest pewne, czy kiedykolwiek się rozpoczną.

 

Cztery źródła Reuters, które wypowiadały się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedziały, że Elon Musk i Thomas Oxley omawiali możliwe inwestycje. Szef Neuralink planuje wspierać badania i przyszłe projekty Synchron. Jednocześnie jeden z informatorów zauważył, że Synchron nie podjął jeszcze decyzji, czy firma zaakceptuje tę inwestycję, ponieważ negocjacje są na wczesnym etapie. Nie wiadomo też, co Musk chce otrzymać w zamian za wsparcie finansowe.

 

Neuralink i Synchron to ideologicznie bliskie startupy, które znacznie różnią się osiągniętymi wynikami. Obie firmy powstały w 2016 roku i obie są pozycjonowane jako przedsiębiorstwa z pogranicza biologii, farmacji i zaawansowanych technologii. Neuralink i Synchron opracowują interfejsy neuronowe, tj. miniaturowe układy elektroniczne, które wszczepiane są w głowy użytkowników i pozwalają sterować różnorodną elektroniką za pomocą „siły myśli”.

 

Firma Synchron poczyniła już znaczne postępy w tej dziedzinie. Firma szybko uzyskała szereg licencji na przejście od testów na myszach i naczelnych do testowania swoich chipów na ludziach, a w zeszłym roku wszczepiła pierwsze interfejsy neuronowe czterem Australijczykom. Później w tym samym roku Synchron stał się pierwszą prywatną firmą, która zrobiła to samo w USA.

Dzięki najnowszej operacji Synchron nowojorski pacjent cierpiący na stwardnienie zanikowe boczne może teraz sterować swoim komputerem siłą myśli. W szczególności może przełączać zakładki przeglądarki internetowej, przeglądać wiadomości e-mail, pisać tekst i wysyłać wiadomości.

 

Jeśli chodzi o Neuralink, firma Elona Muska nie radzi sobie zbyt dobrze. Podczas prezentacji 2019 roku przedsiębiorca powiedział, że jego startup otrzyma wszystkie niezbędne licencje do końca 2020 roku. W tym samym roku Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) odmówiła Neuralinkowi wydania certyfikatu, więc Musk musiał przełożyć testy na ten rok. Biorąc pod uwagę, że do tej pory firma nie wydała żadnych publicznych oświadczeń, najwyraźniej Neuralink nie był w stanie przejść przeglądu przez organy regulacyjne.

 

Ponadto Neuralink napotkał trudności w fazie testów. Seria nieudanych eksperymentów zmusiła programistów do eutanazji ośmiu eksperymentalnych małp. Ponadto w ciągu ostatnich dwóch lat Neuralink stracił prawie wszystkich założycieli. W firmie pozostało tylko dwóch z ośmiu współzałożycieli, a kluczowi pracownicy naukowo - echniczni również odeszli. W tej chwili tylko sam Musk i inżynier implantacji Donjin „DJ” Seo należą do kadry menedżerów Neuralink.

 

Dodaj komentarz

loading...

Prawdopodobieństwo potężnej erupcji wulkanu w tym stuleciu wynosi jeden do sześciu

W 1815 roku w Indonezji wybuchła góra Tambora, zabijając 100 000 ludzi. Ale to nie był koniec sprawy. Z powodu sadzy wrzuconej do stratosfery średnia temperatura na świecie spadła o około jeden stopień. Zbiory zmalały, lato zrobiło się chłodne i pojawił się głód. Według naukowców, z prawdopodobieństwem 1 do 6, erupcja wulkanu o tej samej skali może powtórzyć się w obecnym stuleciu, a ludzie nie są na to gotowi.

W czasopiśmie Nature brytyjscy naukowcy napisali, że świat jest „przerażająco nieprzygotowany na takie wydarzenie”, które może mieć „konsekwencje dla łańcuchów dostaw, klimatu i dostaw żywności na całym świecie”. Michael Cassidy, profesor wulkanologii na Uniwersytecie w Birmingham i Lara Mani z Centrum Badań nad Ryzykiem Egzystencjalnym na Uniwersytecie Cambridge, porównują wysiłki w tym kierunku z wysiłkami na rzecz przeciwdziałania zagrożeniom pochodzącym z kosmosu.

 

Według uczonych w ciągu następnego stulecia masowe erupcji wulkanów są setki razy bardziej prawdopodobne niż uderzające w nas asteroidy i komety razem wzięte. Skutki tych wstrząsów na klimat są porównywalne, ale reakcje są radykalnie różne. Chociaż NASA przeznacza ponad 200 milionów dolarów na projekty odchylania planetoid, nie poczyniono jeszcze żadnych inwestycji w zapobieganie lub łagodzenie erupcji o dużej skali.

 

Naukowcy twierdzą, że ulepszone narzędzia do przewidywania takich zdarzeń mogą pomóc złagodzić ich wpływ. Można na przykłąd wysyłać SMS-em zalecenia: na przykład doradzić oczyszczenie dachu domu, aby zapobiec jego zawaleniu, ponieważ w ciągu najbliższych dwóch godzin spadnie popiół wulkaniczny do 50 centymetrów grubości.

 

Eksperci uznali, że kraje mogą uzgodnić, jak transportować żywność i nawozy w przypadku nagłego spadku średnich temperatur, co może mieć niszczycielski wpływ nawet w cieplejszym klimacie. Chociaż efekt chłodzenia aerozoli siarczanowych w stratosferze może być częściowo zrównoważony przez ocieplenie spowodowane gazami cieplarnianymi, wpływ potężnej erupcji wulkanicznej będzie ostry i ogromny, a jego wpływ na pogodę, opady i temperatury będzie nierównomierny.

 

Z biegiem czasu może się okazać, że erupcje wcale nie są nieuniknione. Być może ludzie będą w stanie znaleźć sposób na wiercenie studni aż do magmy, aby zmniejszyć jej ciśnienie. Bezpośredni wpływ na zachowanie wulkanów może wydawać się nie do pomyślenia, ale do niedawna technologie odchylania asteroid wydawały się równie nie do pomyślenia.

@zmianynaziemi Musimy być gotowi na potężną erupcję! #nauka #wulkany #ciekawostki #dlaciebie #tiktok #Polska ♬ dźwięk oryginalny - ZmianynaZiemi
Dodaj komentarz

loading...

Eksperci odkryli, że współczesne ocieplenie jest najsilniejsze w ciągu ostatnich 7 tysięcy lat

Dendrochronolodzy z rosyjskiego Uralskiego Uniwersytetu Federalnego badali roczne słoje kopalnych drzew w Jamalu i odkryli, że obecne ocieplenie jest najsilniejsze w ciągu ostatnich siedmiu tysięcy lat. Praca została opublikowana w czasopiśmie Nature Communications.

 

Pory letnie ostatnich dziesięcioleci na północy Syberii Zachodniej okazały się najcieplejsze w ciągu ostatnich 7000 lat, poinformowali naukowcy. W poprzednich tysiącleciach temperatura powietrza stopniowo, z wahaniami w jedną i drugą stronę, spadała. w XIX wieku zaczęła rosnąć i w ostatnich dziesięcioleciach osiągnęła najwyższe wartości.

 

Od 40 lat dendrochronolodzy z Instytutu Ekologii Roślin i Zwierząt Uralskiego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk i Uralskiego Uniwersytetu Federalnego tworzą wyjątkowo długą chronologię słojów na podstawie szerokości rocznych słojów półkopalnych drzew jamalskich . Naukowcy są przekonani, że dane wskazują, że czynniki antropogeniczne nie tylko dodały do ​​listy głównych sił wpływających na zmianę klimatu, ale stały się bardziej determinujące niż przyczyny naturalne.

 

Ze względu na cykliczne zmiany parametrów orbitalnych Ziemi w subpolarnych szerokościach geograficznych półkuli północnej następuje stopniowy spadek odbioru energii słonecznej w miesiącach letnich. Faza ta rozpoczęła się około 8-9 tys. lat temu i trwa do dziś. Jednak dane dotyczące słojów drzew pokazują, że od połowy XIX wieku trend zaczął się odwracać. Temperatura zaczęła bardzo szybko rosnąć i osiągnęła najwyższe wartości w ostatnich dziesięcioleciach .

 

Badania nad chronologią klimatu będą kontynuowane. Naukowcy planują przedłużyć rekonstrukcję klimatu w przeszłość o kolejne 2 tys. lat. Pomagają w tym koledzy z Departamentu Badań Klimatu Uniwersytetu Wschodniej Anglii, najlepsi na świecie specjaliści w wydobywaniu informacji o wielowiekowych fluktuacjach. W ocenie i wizualizacji uzyskanych danych badanie było wspierane przez specjalistów ze Szwajcarskiego Instytutu Badań nad Lasem, Śniegiem i Krajobrazem oraz kolegów z Uniwersytetu Genewskiego.

 

Dodaj komentarz

loading...