Maj 2022

Według naukowców przebiegunowanie na Ziemi nie nastąpi w ciągu kolejnego 1000 lat

Z najnowszych danych o polu magnetycznym Ziemi, zebranych przez naukowców z Massachusetts Institute of Technology wynika, że przynajmniej przez następne 1000 lat nie powinno dojść do kolejnej zamiany biegunów.

 

Przebiegunowanie jest jednym z realnych problemów przed którymi prędzej czy później stanie ludzkość. Proces ten w przeszłości potrafił przebiegać zarówno spokojnie i stopniowo oraz gwałtownie. Ludzkość nadal nie wie na ten temat zbyt wiele, bo w znanej nam historii nie było doniesień o żadnym przebiegunowaniu, a z pewnością byłoby to zauważone, bo przejściowy brak magnetosfery to pewny rak dla wszystkich istot, które będą nadużywały światła słonecznego bez ochrony. Do tego dochodzi jeszcze zwiększona penetracja promieniowania kosmicznego docierającego do powierzchni.

 

Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że pole magnetyczne naszej planety słabnie, dlatego naukowcy zaczęli sobie zadawać pytanie: ile jeszcze mamy czasu zanim znowu na jakiś czas go zabraknie. Wiadomo, że w przeszłości chwilowy zanik pola magnetycznego zwiastował odwrócenie biegunowości. Najnowsze badania wskazują na to, że następny taki proces nie rozpocznie się jeszcze przez co najmniej tysiąc lat.

 

Zmierzona obecnie siła ziemskiego pola magnetycznego, nawet po osłabnięciu jest około dwa razy wyższa niż średnie wartości dla najnowszej historii naszej planety. Według naukowców z MIT, nawet jeżeli natężenie pola magnetycznego będzie spadać w takim tempie jak obecnie, to dojście do poziomów typowych wartości średnich, zajmie tysiąc lat, Jednak nawet jeśli tak się stanie, to nie wiadomo na pewno czy dojdzie do przebiegunowania czy też pole zacznie zyskiwać na sile. Uczeni zaznaczają, że procesy zachodzące we wnętrzu Ziemi mogą mieć nieprzewidywalny charakter.

 

Eksperci w określeniu historycznych wartości natężenia ziemskiego pola wykorzystali skamieniałe emisje wyrzucane przez wulkany na Wyspach Galapagos. Dzięki temu uzyskano zapis orientacji i siły ziemskiego pola w ciągu ostatnich pięciu milionów lat. Poza tym archipelag ten jest idealnym miejscem dla prowadzenia takich pomiarów, gdyż znajduje się prawie na równiku planety, gdzie pole magnetyczne jest zawsze równa połowie wartości obserwowanych na biegunach.

 

Obserwacje te pozwoliły ustalić typową wartość natężenia pola magnetycznego w przeszłości. Okazało się, że w poprzednich okresach historycznych pole magnetycznego Ziemi był znacznie słabsze niż obecnie. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences.

 

 

Dodaj komentarz

loading...

Jedwabniki wytwarzają białko, które można wykorzystać do drukowania narządów

Zespoły badawcze testują atramenty jedwabne do drukowania tkanek, implantów, a nawet organów. Ten proces jest tańszą alternatywą dla tradycyjnego druku 3D z użyciem kolagenu, białka powszechnie używanego przez naukowców.

 

Naukowcy z Assam w Indiach, aby rozwiązać ten problem, chcą zastosować produkt wytwarzany przez niektóre jedwabniki, tj. połączenie białek pochodzących z lokalnego gatunku Antheraea Assamensis oraz Samia ricini i Bombyx mori. Specjaliści próbują tkać struktury od naczyń krwionośnych po płaty wątroby. W artykule opublikowanym we wrześniu w ACS Applied Materials & Interfaces, opisali produkcję chrząstki przy użyciu tych materiałów.

 

Zdaniem naukowców owady te idealnie nadają się do produkcji „biologicznego kleju”, ponieważ ich produkt można łączyć w celu stworzenia mocnych i elastycznych struktur, które są ważne dla tkanki kostnej.

 

Naukowcy zwykle używają chemikaliów do wiązania łańcuchów polimerów, co pomaga zachować trójwymiarową strukturę. Jednak w tym przypadku zespół badawczy stwierdził, że mieszanka jedwabiu i żelatyny może pełnić taką samą funkcję. Ponadto dziki jedwab posiada plamy, do których komórki można naturalnie przyczepić.

 

Indyjscy naukowcy mają już prototypowane struktury, w tym kości i tkanki miękkie, takie jak serce i wątroba. Następnym krokiem będzie odbudowa łąkotki kolana człowieka i złożonej tkanki na końcach kości.

 

 

Dodaj komentarz

loading...

Po raz pierwszy odkryto tlen cząsteczkowy w innej galaktyce

W galaktyce oddalonej o 500 milionów lat świetlnych od Słońca, astronomowie wykryli tlen cząsteczkowy. Jest to trzecie takie odkrycie poza Układem Słonecznym i pierwsze poza Drogą Mleczną.

Jak wynika z obecnego stanu wiedzy, tlen to trzeci najliczniejszy pierwiastek we Wszechświecie, tuż za wodorem i helem. Astronomowie od dawna poszukiwali tlenu w kosmosie, prowadząc obserwacje spektroskopowe oraz w zakresie fal milimetrowych, lecz jak dotąd nie przyniosło to efektów. W przeszłości wykryto tlen cząsteczkowy w mgławicy Oriona. Wysunięto hipotezę, że tlen w kosmosie wiąże się z wodorem i tworzy lód wodny, który przylega do ziaren pyłu.

 

Jednak w Mgławicy Oriona masowo rodzą się nowe gwiazdy i możliwe, że intensywne promieniowanie z bardzo gorących, młodych gwiazd powoduje sublimację lodu wodnego i rozdzielanie cząsteczek, uwalniając tlen. Rozważania naukowców doprowadziły do odkrycia. Galaktyka Markarian 231, znajdująca się około 561 milionów lat świetlnych od Ziemi, jest zasilana kwazarem. Przypuszcza się, że w jej centrum mogą znajdować się nawet dwie wirujące wokół siebie supermasywne czarne dziury.

 

Aktywne jądro galaktyki generuje ciągłe wstrząsy, które mogą uwalniać tlen z wody w obłokach molekularnych. Z pomocą radioteleskopu IRAM w Hiszpanii, astronomowie przez 4 dni obserwowali galaktykę Markarian 231 na różnych długościach fal. W uzyskanych danych, zgodnie z wysuniętą hipotezą, odkryto sygnaturę spektralną tlenu. Emisję, którą zarejestrowano w odległości 32 265 lat świetlnych od centrum tej galaktyki, może wynikać z interakcji między aktywnym odpływem molekularnym napędzanym przez jądro galaktyki, a chmurami molekularnymi dysku zewnętrznego.

 

Naukowcy chcą przeprowadzić dalsze obserwacje, aby upewnić się, że dane zostały poprawie zinterpretowane. Pierwsza detekcja tego zjawiska poza Drogą Mleczną pozwoli lepiej zrozumieć tlen cząsteczkowy w galaktykach oraz odpływ molekularny z aktywnego jądra galaktyki.

 

Dodaj komentarz

loading...

Okazało się, że ośmiornice pojawiły się na Ziemi przed dinozaurami

Naukowcy odkryli najstarszego przodka ośmiornic - skamielinę liczącą około 330 milionów lat! Po dokładnym zbadaniu skamieniałych szczątków amerykańscy naukowcy doszli do wniosku, że ośmiornice powstały przed dinozaurami. Kto rządził ziemią przed dinozaurami? Ośmiornice! 

 

Skamielina o długości 12 cm ma 10 kończyn (współczesne ośmiornice mają osiem) z dwoma rzędami przyssawek. Prawdopodobnie staroźytny głowonóg mieszkał w płytkiej tropikalnej zatoce oceanicznej. Okaz został znaleziony w formacji Bear Gulch Limestone w Montanie w USA.

 

Bardzo rzadko można znaleźć skamieliny tkanek miękkich, dlatego to bardzo ekscytujące odkrycie, ponieważ przesuwa rodowód tych zwierząt znacznie dalej, niż myśleliśmy.

Co ciekawe, naukowcy odkryli skamielinę już w 1988 roku. Została przekazany do Królewskiego Muzeum Ontario w Kanadzie, gdzie przez dziesięciolecia leżała w szufladzie, niezbadana. Uwagę naukowców przykuły skamieniałe rekiny z tego obszaru. Jednak ostatnio naukowcy zauważyli, że skamielina ośmiornicy ma dziesięć kończyn, co przykuło ich uwagę. 

 

Szczątki zwierzęcia są tak dobrze zachowane, że „noszą ślady worka z atramentem”. Stworzenie było prawdopodobnie przodkiem współczesnych ośmiornic i kałamarnicy. Przed tym odkryciem „najstarsza znana skamielina gatunku” była ośmiornicą sprzed 240 milionów lat. Naukowcy nazwali starożytną skamieniałość Syllipsipopodi bideni na cześć prezydenta Joe Bidena.

Dodaj komentarz

loading...

Europejska Agencja Kosmiczna chce aby roboty zbudowały bazy na Księżycu

Agencja ESA zapewnia, że jej projekty dotyczące budowy baz księżycowych są możliwe do wykonania. Co więcej, bazy będą mogły powstać wyłącznie dzięki autonomicznym robotom, wyposażonym w niewielkie drukarki 3D.

 

Projekty agencji ESA zakładają wysłanie na Księżyc autonomicznych łazików, które rozpoczną budowę baz. Roboty wyposażone w drukarki 3D będą używać pyłu księżycowego jako materiału. Szacuje się iż dwa roboty mogłyby zbudować jedną bazę w ciągu 90 dni.

Opracowane w ten sposób siedliska mają być wytrzymałe i odporne na promieniowanie kosmiczne. Astronauci otrzymają tam również ochronę przed meteoroidami oraz nagłymi skokami temperatury na Księżycu. Baza księżycowa umożliwi im przetrwanie, zapewni tlen i dostęp do naturalnego światła słonecznego.

Specjaliści z ESA przewidują, że do budowy baz księżycowych dojdzie w ciągu 40 lat. Przez ten czas projekty mogą się oczywiście zmienić i z pewnością zostaną jeszcze odpowiednio dopracowane. Poniższy film przedstawia wizję przyszłej misji na Księżyc.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

loading...

Naukowcy potwierdzili, że przebiegunowanie Ziemi występuje cyklicznie

Nowe badanie sporządzone przez naukowców z Uniwersytetu w Liverpoolu, dostarczyło nowych dowodów odnośnie cyklicznej natury ziemskiego pola magnetycznego. Opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences badanie potwierdza teorię, że siła ziemskiego pola magnetycznego okresowo słabnie a interwał między tymi zjawiskami to około 200 milionów lat.

 

Pole magnetyczne Ziemi osłania naszą planetę przed promieniowaniem słonecznym. Nie jest ono całkowicie stabilne pod względem siły i kierunku. W przeszłości, dochodziło nawet do całkowitego odwrócenia się biegunów magnetycznych Ziemi. Wiązało się to oczywiście, z poważnymi konsekwencjami dla ziemskiego życia. Ostatnie badania sugerują, że masowe wymieranie na przełomie dewou i krabonu, jest związane z tym zjawiskiem i podwyższonymi poziomami UV-B.  

 

Naukowcy przeprowadzili termiczną i mikrofalową analizę paleomagnetyczną (technika unikalna dla Uniwersytetu w Liverpoolu) na próbkach skał ze starożytnych wylewów lawy we wschodniej Szkocji. Pozwoliło to zmierzyć siłę pola geomagnetycznego w kluczowych okresach czasu, na temat którego w zasadzie nie ma wiarygodnych danych.

„Nasze odkrycia rozpatrywane wraz z istniejącymi zbiorami danych, potwierdzają istnienie około 200 milionów lat cyklu siły ziemskiego pola magnetycznego związanego z procesami w głębi Ziemi... Nasze odkrycia dostarczają również dalszego wsparcia, że ​​słabe pole magnetyczne jest związane z odwróceniem biegunów, podczas gdy pole jest generalnie silne podczas superchronu (okresu szczególnej siły).” - powiedziała paleomagnetystka i główna autorka artykułu, dr Louise Hawkins:

W badaniu przeanalizowano wszystkie pomiary z próbek sprzed 200 do 500 milionów lat, zebranych w ciągu ostatnich - 80 lat.

Dodaj komentarz

loading...

W Chinach powstał pociąg magnetyczny, który rozpędza się do 600 km/h

Chiny przygotowują się do wprowadzenia najszybszych na świecie pociągów magnetycznych. Pierwszy superszybki pojazd typu maglev został wybudowany w fabryce w Qingdao. W kolejnych latach powstanie rozległa sieć pociągów przemieszczających się z prędkością 600 km/h.

 

Pociąg poruszający się na poduszce magnetycznej może osiągać zawrotne prędkości. Chiny zdają sobie z tego sprawę i zamierzają wykorzystać tego typu pojazdy do transportu ludzi i towarów. Przykładowa podróż z Pekinu do miasta Shenzhen w prowincji Guangdong, bezpośrednio graniczącej z Hongkongiem mogłaby trwać nieco ponad 3,5 godziny. Pokonanie takiego dystansu samochodem zajmuje całą dobę.

 

Pierwszy chiński pociąg maglev osiągający prędkość nawet 600 km/h został zbudowany przez państwowy koncern China Railway Rolling Stock Corporation (CRRC) w ramach projektu, nad którym pracowano przez 5 ostatnich lat. Pociąg magnetyczny z pięcioma wagonami będzie przechodził przez testy. W wersji produkcyjnej będzie posiadał od dwóch do nawet dziesięciu wagonów, a każdy z nich będzie mógł przewozić ponad 100 pasażerów.

Chiny zamierzają w przyszłości wyprodukować kolejne pociągi typu maglev i zbudować sieć, która połączy najbardziej zaludnione i odległe miasta. Pociągi magnetyczne mają stanowić alternatywę dla samolotów pasażerskich. Szacuje się, że pierwsze superszybkie pociągi będą kursować w Chinach za 5-10 lat.

 

Dodaj komentarz

loading...

Naukowcy wymienili trzy najbardziej prawdopodobne scenariusze końca świata

Naukowcy wymienili trzy najbardziej prawdopodobne scenariusze końca świata. Amerykańska kosmolog Katie Mack przedstawiła opcje apokalipsy w książce „Koniec wszystkiego z punktu widzenia astrofizyki”. Wnioski do jakich doszła są zaskakujące.

 

Za około pięć miliardów lat Słońce przejdzie do fazy czerwonego olbrzyma. W związku z tym bardzo urośnie i pochłonie orbitę Merkurego oraz Wenus. Przy okazji zwęgli Ziemię czyniąc ją pozbawioną życia skałę pokrytą magmą. Właśnie taką oczywistą przyszłość wyjawiła Katie Mack zaczynając swoją książkę. Specjalistka porównała opinie różnych naukowców, którzy wypowiadali się o hipotetycznej apokalipsie i doszła do wniosku, że nieuchronny koniec świata nastąpi za 200 miliardów lat.

 

Pierwsza opcja zakłada śmierć cieplną, która będzie się stopniowo rozwijać w ciągu tysięcy lat. W końcu Wszechświat zniknie do najmniejszych atomów, a przeszłość i przyszłość połączą się w jedną całość.

 

Druga wersja mówi o „dużej luce”, która zniszczy czasoprzestrzeń. Grawitacja nagle zniknie, a ciała kosmiczne będą poruszać się chaotycznie w przestrzeni. Ziemię może zatem czekać kosmiczne zderzenie i wielka eksplozja, która zakończy istnienie naszej planety.

 

Trzeci scenariusz opiera się na hipotezie, że wszechświat składa się z niestabilnej materii. W związku z tym może natychmiast zniknąć w tak zwanej  „bańce kwantowej”. Jeśli by do tego doszło mieszkańcy naszej planety i wielu innych, które moga być zamieszkałe, po prostu nie będą mieli czasu, aby zrozumieć, co się z nimi dzieje i znikną w kataklizmie, który zakończy istnienie tego co znamy jako wszechświat.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

loading...

Geolodzy znaleźli we wnętrzu diamentu nieznany minerał z głębi Ziemi

Geolodzy poinformowali o odkryciu niezwykłego minerału uformowanego głęboko pod Ziemią. Artykuł na ten temat został opublikowany w czasopiśmie Science.

Odkrytym minerałem nazwanym davemaoit jest krzemian wapnia (CaSiO3), który tworzy się pod bardzo wysokim ciśnieniem. Minerał o tym samym wzorze chemicznym, wollastonit, jest szeroko rozpowszechniony, ale różni się od davemaoitu strukturą krystaliczną.

 

Naukowcy nigdy nie odkryli davemaoitu, ponieważ gdy unosi się na powierzchnię i spada ciśnienie, rozpada się na inne minerały. Jednak obecna próbka jest zamknięta wewnątrz diamentu, który uformował się na głębokości 660 kilometrów. Twarda skorupa utrzymała ciśnienie i pozwoliła naukowcom zbadać ją po raz pierwszy.

 

Naukowcy pod kierunkiem Olivera Chaunera z University of Nevada w Las Vegas odkryli kawałek davemaoitu o wielkości kilku mikronów. Udało się to za pomocą synchrotronowej dyfrakcji promieniowania rentgenowskiego - metody, w której wiązka promieni rentgenowskich skupia się na obiekcie i monitoruje jego rozpraszanie.

 

Uważa się, że davemaoit odgrywa ważną rolę w geochemii Ziemi. Naukowcy sugerują na przykład, że minerał może zawierać cząstki radioaktywnego uranu i toru, które przyczyniają się do radiogenicznego ogrzewania wnętrza Ziemi.

Dodaj komentarz

loading...

Paradoks ziemskiego jądra wewnętrznego. Naukowcy sugerują, że nie powinno ono istnieć!

Naukowcy doszli do wniosku, że teoria powstania jądra ziemi musi być błędna. Eksperci z Case Western Reserve University sugerują że ogólnie przyjęta teoria powstania ziemskiego jądra wydaje się być niespójna. Zaproponowano nowe podejście do ogólnie przyjmowane hipotezy powstania stałego żelaznego jądra wewnątrz Ziemi.

 

Do tej pory zwykłe przyjmowano, że mniej więcej miliard lat temu bardzo gorące płynne i składające się z żelaza jądro ziemskie zaczęło spontanicznie krystalizować się tworząc stałą część jądra planety znajdującą się w jej centrum. Według oficjalnej teorii to właśnie pozostała część płynnego jądra ziemi pozostając w ruchu  wywołuje efekt dynama, dzięki któremu planeta Ziemia posiada silne pole magnetyczne.

 

Jeden tylko jeden problem. Zdaniem specjalistów nie jest to możliwe, a przynajmniej nigdy nie zostało to przekonująco wyjaśnione. Zgodnie z  ustaleniami zawartymi w artykule opublikowanym w Earth and Planetary Science Letters przez zespołu naukowców z Case Western Reserve University, dobrze wiadomo, że materiał musi być w temperaturze poniżej zera lub poniżej temperatury zamarzania, aby stał się ciałem stałym.

 

Okazuje się, że krystalizacja cieczy wymaga dodatkowej energii, bariery nukleacyjnej czyli składnika, którego do tej pory nie zawierały modele matematyczne najgłębszego wnętra naszej planety. Aby pokonać tę barierę i rozpocząć krzepnięcie, ciecz musi być schłodzona znacznie poniżej temperatury krzepnięcia, co naukowcy nazywają "przechłodzeniem".

 

Zespół badawczy odnosi się do tej zagadki jako "paradoks zarodkowania jądra wewnętrznego". Naukowcy od ponad 80 lat wiedzą, że istnieje skrystalizowany rdzeń wewnętrzny, ale zespół z uniwersytetu Case Western Reserve twierdzi, że ta powszechnie akceptowana idea pomija jeden krytyczny punkt, taki, który po dodaniu sugerowałby, że wewnętrzny rdzeń nie powinien istnieć.

 

Zwraca się uwagę, że w warunkach wielkiego ciśnienia, jakie panują głęboko pod ziemią, warunki nukleacji jądra sa nieco inne co znacznie zmniejsza ilość wymaganego przechłodzenia. Jednak bariera zarodkowania metalu, nawet przy nadzwyczajnych ciśnieniach w centrum Ziemi wciąż jest ogromna. Naukowcy zwracają uwage, że brakuje rozwiązania tego wielkiego problemu, bo metale nie zaczynają się natychmiastowo krystalizować, chyba że istnieje jakiś czynnik, który znacznie zmniejsza wspomnianą barierę.

 

Więc w jaki sposób powstało stałe wewnętrzne jądro Ziemi? W tej chwili najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie tego paradoksu jest takie, że duże fragmenty stałego metalu powoli opadały ze skalistego płaszcza Ziemi do jej płynnego jądra, co obniżało barierę zarodkowania. Ale to wymagałoby powstanie ogromnego samorodka żelaza, być może nawet wielkości dużego miasta.


Musiał być wystarczająco ciężki, aby przebić się przez płaszcz, a następnie wystarczająco duży, aby stać się rdzeniem bez całkowitego rozpuszczenia. Naukowcy nie wykluczają, że może istnieć jakaś cecha jąder planetarnych, której wcześniej nie wzięliśmy pod uwagę i to ona pozwala przezwyciężyć barierę zarodkowania. Konkluza badania ekspertów z Case Western Reserve jest taka, że społeczność naukowa będzie musiała zmierzyć się z tym problemem. Wiemy, że jądrow wenętrzne istnieje, a teraz musimy dowiedzieć się, jak do tego doszło.

 

Dodaj komentarz

loading...