Pierwszy giętki smartfon Samsunga już w 2018 roku!

Kategorie: 

Źródło: Kadr z YouTube/IndVideos

Po długich latach oczekiwań najwyraźniej nadszedł czas na pierwsze giętkie smartfony. Samsung od dawna zapowiadał wypuszczenie na rynek giętkiej elektroniki, którą moglibyśmy swobodnie wyginać nie obawiając się uszkodzeń. Z najnowszych doniesień wynika, że pierwsze takie urządzenie ma pojawić się już w 2018 roku.

 

Wyginane ekrany to przede wszystkim nowy i ciekawy bajer, za który konsumenci prawdopodobnie zechcą oddać ostatnie pieniądze. Dzięki giętkości, przyszłe urządzenia otrzymają również zupełnie nowe możliwości, których dziś nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Mówiąc krótko - technologia ma duży potencjał.

Jeśli chodzi o markę Samsung, powinniśmy spodziewać się dosłownie wszystkiego - tak na wszelki wypadek. Może się okazać, że smartfon nie będzie jeszcze gotowy na 2018 rok i trzeba będzie jeszcze poczekać. Istnieje możliwość, że giętki telefon będzie szałowy, albo będzie dosłownie odgrzewanym kotletem biorąc pod uwagę opatentowany w 2016 roku smartfon, który prawdopodobnie będzie zawierał dwa wyświetlacze. "Nowy" telefon może przypominać dawną Motorolę Razr w nowej odświeżonej odsłonie, a wiemy przecież, że konsumenci oczekują czegoś naprawdę nowego.

Samsung zapewnia, że w chwili obecnej nieustannie dopracowuje technologię giętkiej elektroniki, a gdy wszystkie problemy zostaną rozwiązane, nowy smartfon z pewnością pojawi się na rynku. Zamiarem korporacji z Korei Południowej jest ujawnienie światu nowego urządzenia pod nazwą Galaxy Note X w 2018 roku, dlatego musimy jeszcze trochę poczekać. Miejmy nadzieję, że będzie warto.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika naukowiec ze Śródziemia

Twardym trzeba być, nie

Twardym trzeba być, nie giętkim.... znaczy miętkim. Pozdrowienia i niech żyje ciemna materia i wielkie bum.

Portret użytkownika suawco

Ekstremalnie niewygodny do

Ekstremalnie niewygodny do telefonowania byłby ten telefon Smile Powinien być sztywny aby dociskać do ucha, a taki flak by się wyginał. Tylko w roli składanego jak chusteczka tabletu ma to sens - moim zdaniem.

Portret użytkownika mateusz

Ja nie wiem jak Ty trzymasz

Ja nie wiem jak Ty trzymasz telefon rozmawiając, ale większośc ludzi po prostu przykłada go do ucha, a nie do niego dociska. 
Poza tym, przecież ten telefon nie będzie się wyginał jak kartka papieru. Do jego wygięcia zapewne będzie trzeba użyć odpowiedniej 
siły, jak do tych wyginających się ołówków, które nie zmieniają swego kształtu po zwykłym przyłożeniu palca. 

Skomentuj