Nowe metody walki z malarią

Kategorie: 

www.pixabay.com

Malaria to jedna z najgroźniejszych chorób zakaźnych. Spotykana jest głównie w krajach tropikalnych, jednak ze względu na coraz większą lekooporność pasożyta, oraz odporność przenoszących ją komarów na środki owadobójcze, choroba osiągać może coraz większy zasięg. Rocznie na malarię zapada ponad 220 milionów osób, z czego przeciętnie umiera 1-3 miliona. Czyni to ją jedną z najbardziej śmiertelnych chorób na świecie.

 

 

Malarię wywołuje jednokomórkowy pasożyt – Plasmodium (Zarodziec malarii), który żeruje na komarach. Na człowieka przenoszony jest przez samice tego owada, podczas ugryzienia. W ciele komara pasożyt ulega reprodukcji.

 

Od ponad 20 lat naukowcy starają się walczyć z malarią, stosując w tym celu różne eksperymenty genetyczne. Główne kierunki takich badań naukowych to:

  1. Uzyskanie komarów odpornych na zarodźca malarii, które nie przenoszą pasożyta podczas ugryzienia.
  2. Zmodyfikowanie materiału genetycznego komara w taki sposób, aby powstawały tylko osobniki męskie, co pozwoli wyeliminować gryzące nas i zarażające samice.

 

W pierwszym przypadku wystarczy zmiana zaledwie jednego genu, który odpowiada za odporność komara na pasożyta. Skuteczność takiej metody przetestowano na myszach, które nie zostały zainfekowane zarodźcem malarii po ugryzieniu przez takie transgeniczne komary. Pozostaje mieć nadzieję, że zmiana taka będzie dziedziczona w kolejnych pokoleniach komarów, które utrzymują ją w swoich genach.

 

W sytuacji drugiej uzyskuje się komary, które rozmnażając się dają niemal wyłącznie męskie potomstwo. Dzieje się tak po wprowadzeniu do nasienia komarów enzymu (I-Ppol), który eliminuje część DNA zawierającą chromosom X, odpowiadający za powstawanie żeńskiego potomstwa. W takiej sytuacji owady wymierają w ciągu kilku generacji z powodu braku samic. Może to doprowadzić do kompletnego załamania się populacji gatunku komara przenoszącego malarię.

 

W obydwu przypadkach wyniki badań są obiecujące. Istnieje więc szansa, że w ciągu najbliższych lat uda się znacznie ograniczyć, lub całkowicie wyeliminować groźną chorobę zakaźną, jaką jest malaria.

 

 

Orginalna publikacja: http://www.platom.eu/2014/06/nowe-metody-walki-z-malaria.html

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika OSET

Dla nie wiedzacyh: już jedna

Dla nie wiedzacyh: już jedna dawka 15 kropli MMS aktywowana np octem lub kwaskiem cytrynowym likwiduje malerię u człowieka. Ale mdycyna akademicka nie dostrzega tego faktu. A może dostrzega, bo powoli MMS czyli wodny roztwór chlorynu sodu coraz trudniej kupić, a w niektórych krajach jest już zabroniony.
Wszystko jak zwykle w "trosce o pacjenta".  Po co ludzie mają się truć takim ohydnym w smaku środkiem.
 

Portret użytkownika Japl

Nie zrozum mnie źle, ale skąd

Nie zrozum mnie źle, ale skąd wiesz, że mms jest tak skuteczne? Z założenia jest to środek zabójczy dla mikroorganizmów i nie tylko., więc podejżewam że może likwidować malarię, ale czy nie zlikwiduje przy tym człowieka? Nie ma efektów ubocznych? Chociażby dlatemu że wybija wszystkie mikrorganizmy, nawet te potrzebne człowiekowi?
Z drugiej strony gdy ktoś jest nieuleczalnie chory to co mu szkodzi zastosować takie leczenie. 

Portret użytkownika OSET

W sumie wypiłem blisko 100ml

W sumie wypiłem blisko 100ml a może i więcej tego świństwa i jeszcze żyję.
Lekarstwo jak lekarstwo, nie jest złe, ale tak wstrętne, że trzymam tylko zapas na czarną godzinę.
Wolę srebro koloidalne, boraks, diatomit, vit.C  i tp.
A najlepszym środkiem na choroby jest zdrwie (cytat z pioslone.pl)
Zdrowia życzę!

Skomentuj