Druk 3D pozwoli Królewskiej Marynarce Wojennej na masową produkcję dronów na pokładzie okrętów

Kategorie: 

Źródło: University of Southampton
Możliwość drukowania niewielkich dronów na pokładzie okrętu wojennego to coś o czym marzy brytyjska marynarka wojenna. Inżynierowie z Uniwersytetu w Southampton zademonstrowali niedawno taką możliwość - wydrukowali i poskładali bezzałogowca, który w bardzo krótkim czasie był już gotowy do lotu.

 

Wydrukowany w drukarce 3D bezzałogowiec posiada właściwie same zalety. Przede wszystkim powstaje w bardzo krótkim czasie - wydrukowanie czterech części maszyny trwa 24 godziny a przez kolejną dobę należy poczekać aż ostygną. Zatem w ciągu 48 godzin, specjaliści stworzyli niewielkiego drona, który otrzymał nazwę SULSA.

 

Według naukowców, poskładanie go w całość jest dziecinnie proste i zajmuje mniej niż 5 minut. Drukarka 3D jako tuszu używa proszku nylonowego i tworzy struktury korzystając z lasera (selektywne spiekanie laserowe - SLS). Powstałe w ten sposób części są wytrzymałe i można je poskładać bez używania narzędzi.

 

Dron SULSA posiada rozpiętość skrzydeł ponad jednego metra i potrafi osiągnąć prędkość nawet 97 km/h. Jest wystarczająco wytrzymały, lekki i cichy a zatem idealnie nadaje się do misji zwiadowczych. Podczas demonstracji (film na dole), maszyna z powodzeniem wystartowała z okrętu, wykonała lot w kierunku plaży i wylądowała.

 

Nowa technologia da marynarce wojennej interesujące możliwości. Dzięki drukarkom 3D będzie można masowo drukować drony przeznaczone do zwiadu lub nawet ataku. Obecnie jedynym problemem wydaje się czas produkcji i chłodzenia części (48 godzin) ale zapewne również i to zostanie rozwiązane. Przyszłe bezzałogowce mogą powstawać w znacznie krótszym czasie i będą gotowe do działania nawet w ciągu kilku godzin.

 

 

Źródło: http://www.livescience.com/51750-3d-printed-spy-drones.html

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Skomentuj