Czytałeś ferdydurke ? Nie ? Poznaj książkę przez streszczenie ferdydurki!

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

"A to miej na pilnej pieczy, abyś czytał, kiedy tylko możesz." - słowa Mikołaja Reja, choć wypowiedziane bardzo dawno, do dziś nie straciły na aktualności. Czytanie lektur szkolnych większość uczniów traktuje jako uciążliwy obowiązek, wynika to głównie z tego, że już od młodych lat są oni przez swoich nauczycieli przymuszani do czytania nudnych i niekoniecznie odpowiednich do swojego wieku książek.

Jednak obcowanie z dziełami literackimi jest bardzo pożyteczne, dostarczają one czytelnikowi wzorców postępowania, stanowią źródło wiedzy o otaczającym świecie, uczą historii przenosząc czytelnika w minione stulecia. Jednocześnie czytając książki, spotykamy się z poprawnym, polskim językiem. Dzięki temu uczymy się prawidłowej wymowy, poprawnej budowy zdań oraz przyswajamy pisownię trudnych wyrazów. Dlatego warto spróbować przekonać nawet najbardziej opornego ucznia do czytania lektur, stosując kilka naprawdę prostych zasad.

 

Nie należy czytać książek szybko, próbując mieć je „z głowy”. Lepiej wyrobić sobie opinię na daną lekturę w oparciu o jej streszczenie (np. ferdydurke streszczenie), streszczenie szczegółowe, a dla ambitnych - o rozszerzone opracowanie danej lektury, niż zepsuć sobie nawet najciekawszą książkę, wertując ją pobieżnie i omijając najważniejsze jej elementy. Opracowania lektur pomogą również w przypadku, gdy nie do końca była ona zrozumiała.

 

Czytanie książek to nie wyścig, należy podejść do tego ze spokojem, koncentracją i zrozumieniem. Ma pobudzać wyobraźnię, wciągnąć czytelnika w nowy świat, nową rzeczywistość, związać go z uczestnikami wydarzeń. Dlatego należy na jej przeczytanie przeznaczyć odpowiednią ilość czasu, nie zaczynając czytania na dzień przed wyznaczonym terminem. Najważniejsze to podejść do danej lektury pozytywnie, a może w krótkim czasie okaże się, że czytanie jej sprawi nam ogromną przyjemność.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Jx

Pamiętam z liceum, że

Pamiętam z liceum, że czytanie lektur to właśnie był wyścig. Szybciej omawialiśmy lektury niż dało by się je przeczytać, więc streszczenia były standardem i mało kto chyba przeczytał wszystko. Do dziś się zastanawiam po co omawianie w szkole takiej masy podrzędnych pozycji, a omawiane klasyki światowej literatury (jak Szekspir) można policzyć na palcach jednej ręki.

Skomentuj