Australia chce zastąpić paszporty technologią rozpoznawania twarzy

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Tom Blackwell/CC BY-NC 2.0

Australia już zaczęła implementować technologię rozpoznawania twarzy, tęczówki oka i linii papilarnych na lotniskach. Ostatecznie pasażerowie nie będą musieli korzystać z paszportów i będą mogli po prostu iść swoją drogą. Ten nowoczesny, lecz inwazyjny projekt, pozwoli na szybką kontrolę nawet 90% pasażerów, podczas gdy kontrolerzy będą mogli skupić się tylko na konkretnych, podejrzanych osobach.

 

Kraj chce zastąpić dotychczasowe skanery paszportów SmartGates, które pojawiły się na lotniskach prawie 10 lat temu. Zamiast nich, pojawi się technologia biometryczna, która pozwoli na bieżąco skanować i analizować dane przyjezdnych. Australia jako pierwsza na świecie wprowadza taki system.

 

Kontrola ma odbywać się całkowicie automatycznie. Zainstalowane na miejscu kamery będą natychmiast analizować twarz danej osoby i zostanie ona powiązana z informacjami, przechowywanymi w bazie danych. W 2015 roku, australijski rząd przyjął ustawę, która pozwala gromadzić jeszcze większe ilości informacji o mieszkańcach i przyjezdnych z innego państwa na lotniskach. Są to takie dane jak linie papilarne, zdjęcia, nagrania audio i wideo, skany tęczówki oka a nawet wzrost i waga. Rząd będzie zatem posiadał bardzo szczegółowe dane o każdej osobie.

 

Pierwsze testy nowej technologii rozpoczną się już w lipcu w porcie lotniczym Canberra. Kilka miesięcy później, systemy biometryczne powinny pojawić się nawet w Melbourne czy Sydney i już do 2020 roku mają aktywnie kontrolować ludzi na lotniskach. Zwolennikom prywatności nie spodoba się to, że rząd będzie w posiadaniu tak wielu szczegółowych danych. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że w przypadku ataku hakerskiego można wykraść ogromne ilości informacji, takich jak skany tęczówki i linie papilarne. Nie ma takich zabezpieczeń, których nie da się złamać.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)

Skomentuj