Potężne lasery przybliżają nas do fuzji jądrowej

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Dzięki przeprowadzonym badaniom ustalono, że teoretycznie jesteśmy w stanie zbudować laserowy reaktor fuzyjny, który nie wytwarza żadnych odpadów radioaktywnych. Nowa technika została opisana w artykule na łamach czasopisma Laser and Particle Beams.

 

Fuzja jądrowa to nic innego jak proces łączenia lżejszych jąder w cięższe. Jest to niezwykle wydajna metoda produkcji czystej energii. Jednak wewnątrz reaktorów termojądrowych powstają ekstremalnie wysokie ciśnienia oraz temperatury rzędu nawet 100 milionów stopni Celsjusza. Jest to w pewnym sensie symulowanie procesów zachodzących w gwiazdach.

Źródło: NASA/SDO

Podtrzymanie takiego procesu przy dzisiejszych możliwościach technologicznych jest niezwykle trudne, ale robimy w tej kwestii coraz większe postępy i jesteśmy właśnie o kolejny krok bliżej fuzji termojądrowej dzięki najnowszym badaniom. Naukowcy z australijskiego Uniwersytetu Nowej Południowej Walii przeprowadzili symulacje i eksperymenty, które wykazały, że teoretycznie możliwe jest skonstruowanie laserowego reaktora fuzyjnego.

 

Potrzebowalibyśmy w tym celu niezwykle potężnego lasera, który w ciągu jednej bilionej części sekundy dostarczyłby 10 biliardów watów mocy. Dzięki temu moglibyśmy dokonać czystej fuzji wodoru z izotopem boru, aby otrzymać wyłącznie energię bez odpadów radioaktywnych. Naukowcy szacują, że jeśli nie napotkają żadnych poważniejszych problemów natury technicznej to prototyp laserowego reaktora termojądrowego może powstać w ciągu 10 lat.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Los Anonimos

E-Cat Generator - czyli mały

E-Cat Generator - czyli mały przenośny reaktor fuzyjny o mocy 10kW dla domków rodzinnych jest już sprzedawany od kilkunastu lat... za ok 5,5k$ mamy dostawę prądu przez jakieś 20-25 lat... to tak na marginesie.. Smile

Portret użytkownika r.abin

To są zapowiedzi z 2011r.

To są zapowiedzi z 2011r. Faktycznie A.Rossi zademonstrował baterię 100 szt. 10kW generatorów ciepła (wystartowała tylko połowa), które potem sprzedał anonimowemu nabywcy za 2mln$. Już w 2012 rozpoczął budowę fabryki, która miała produkować generatory LENR (zimnej fuzji UP USA, nie patentuje - zakazana). Fotkę fabryki i makietę E-cata widziałem (wraz ceną). Cartridge z paliwem (Ni +LiAlH4) miał kosztować 10$ i dawać 10kW energii przez 180 dni. Potem w necie, były tylko potwierdzenia działania wynalazku Rossiego - Focardi. Łączne koszty nie wypadają rewelacyjnie. Przy kursie dolara 4 zł - wychodzi 0,35 zł/kWh netto. Jak dołożą cło, akcyzę i podatek - to taniej wyjdzie gazem 

Portret użytkownika r.abin

Przepraszam - policzyłem

Przepraszam - policzyłem koszty godzinowe (a urządzenie ma moc 10kW), więc koszty wychodzą w granicach 3-4 groszy/kWh. Jak widać (jeśli Rossi nie czaruje), uruchomienie masowej produkcji czegoś takiego - spowoduje zaniechanie innych form pozysku ciepła. Miliony ludzi straci pracę (i co najważniejsze) - niektórzy pokaźne zyski. Nic więc dziwnego, że gwałtownie rośnie ilość badań, nowych (starych) form pozyskiwania energii.

Portret użytkownika suawco

E-Cat to ściema zob.

E-Cat to ściema zob. Wikipedia pomysł ciekawy, ale jak na razie do gościu tylko czaruje i zbiera zapisy od 2011 na te jednostki 10 kW, nie zezwolił na przeprowadzenie dokładnych pomiarów przez niezależną grupę ekspertów, dostał patent w 2015 więc nie ma już powody, by ukrywać to rozwiązanie przed światem.

Portret użytkownika fred

Tłumacząc z naukowego na

Tłumacząc z naukowego na ludzki, artykuł stwierdza, że naukowcy chętnie przytuliliby jakieś nowe granty i poopipeprzali się przez kolejne 10 lat w słonecznej Australii. Klawe życie takiego "naukowca".

Portret użytkownika r.abin

@fred - co Ty? Australia jest

@fred - co Ty? Australia jest bardzo niebezpieczna - deszcz jadowitych pająków i tajemnicze wymieranie kangurów oraz ludzi, na chorobę bliżej nieznaną (innym naukowcom). Oddać to Aborygenom i powrót do Europy. A tam - wysłać uchodźców z Syrii (będą mieli klimat odpowiedniejszy) 

Portret użytkownika r.abin

Pierwsza fuzja 1949, pierwszy

Pierwsza fuzja 1949, pierwszy tokomak 1956.. i przez 60 lat "coraz bliżej celu". W 2011 r Rossi przeprowadził (praktyczny) pokaz 1MW generatora kryptofuzji LENR i obiecał za dwa lata, masową produkcję 10KW generatorów dla gospodarstw domowych. Chyba jednak zostanę niewierzącym

Głosuj za
5
Portret użytkownika Andrzej Muras

"z izotopem boronu" Nie ma

"z izotopem boronu" Nie ma takiego pierwiastka. Powinno być - "z izotopem boru". Błąd prawdopodobnie wziął się stąd, że artykuł tłumaczył jakiś filolog - humanista będący (jak to zwykle z nimi bywa) ignorantem w dziedzinie chemii.

Skomentuj