Kwiecień 2017

Uber chce wprowadzić latające taksówki

Amerykańskie przedsiębiorstwo Uber Technologies chce nawiązać współpracę między innymi z Aurora Flight Sciences - firmą specjalizującą się w produkcji bezzałogowych maszyn latających. Uber zapowiada, że w ciągu kilku lat zaprezentuje nowoczesny środek transportu, jakim będzie latająca taksówka.

 

Latające samochody zyskują w ostatnich latach coraz większą popularność. Podróżując wysoko nad powierzchnią ziemi możemy znacznie szybciej dotrzeć do celu i ominiemy korki, więc jest to faktycznie interesująca alternatywa dla transportu lądowego. Liczne firmy z całego świata rywalizują między sobą o to która z nich jako pierwsza wprowadzi swój pojazd do powszechnego użytku. W chwili obecnej największe sukcesy osiąga słowacka firma Aeromobil.

 

Tymczasem Uber rozwija projekt latających taksówek, które będą przewozić pasażerów z jednego miejsca do drugiego. Maszyny tej firmy mają zadebiutować w 2020 roku w Dallas-Fort Worth w Teksasie oraz w Dubaju. Taksówki Ubera będą elektryczne, pozwolą na transport jednej osoby wraz z niewielkim bagażem. Jako pojazd pionowego startu i lądowania nie będą wymagały pasa startowego.

 

Początkowo transport drogą powietrzną ma kosztować 1,32 dolara (tj. ponad 5 złotych) za każdą pokonaną milę (1,6 kilometra). Pojazdy będą obsługiwane przez pilota, lecz docelowo latające taksówki Ubera staną się w pełni autonomiczne.

 

Źródła:

http://www.reuters.com/article/us-uber-flyingcars-idUSKBN17R28J

http://www.businessinsider.com/uber-partners-with-aurora-flight-sciences-on-flying-taxis-2...


Naukowcy proponują wprowadzenie nowych praw, które zapewnią ochronę przed kradzieżą ludzkich myśli

Najnowsze osiągnięcia naukowe przyczyniają się do powstania systemów z pomocą których człowiek może kontrolować dowolne urządzenie dzięki swoich myśli. Elektroencefalografia daje nam możliwość odczytywania bioelektrycznej aktywności mózgu i przekształcanie jej w konkretne komendy. W ten sposób możemy np. uruchomić telewizor, sterować samolot a nawet prowadzić samochód.

 

Każda nowa technologia ma swoje dobre i złe strony. Nie inaczej jest w tym przypadku - początkowo sporo mówiło się o korzyściach płynących z obsługi komputera wyłącznie z pomocą mózgu. Coraz częściej wskazuje się również na potencjalne zagrożenia. Skoro dziś potrafimy odczytywać aktywność mózgu danej osoby i wyciągać ze zdobytych danych daleko idące wnioski, warto się zastanowić co będzie jutro.

 

Dwaj etycy, Marcello Ienca i Roberto Andorno, wyrażają swoje obawy na łamach czasopisma Life Sciences, Society and Policy. Zwracają oni uwagę, że szybko rozwijająca się neurotechnologia wywiera pozytywny wpływ na medycynę lecz stwarza również nowe zagrożenia w kwestii ludzkiej prywatności. Ienca i Andorno wskazują na możliwość manipulowania ludzkim umysłem oraz odczytywania myśli.

"Sugerujemy aby w odpowiedzi na pojawiające się możliwości związane z neurotechnologią, prawo do integralności umysłowej nie ograniczało się wyłącznie do gwarancji zapewnienia ochrony przed chorobami psychicznymi lub urazami, ale także przed nieuprawnionym wtargnięciem w dobre samopoczucie osoby dokonywane z użyciem neurotechnologii, zwłaszcza jeśli takie wtargnięcia powodują fizyczne lub psychiczne szkody."

Etycy proponują zatem aby wprowadzić nowe prawa człowieka, które mogą mieć duże znaczenie w nadchodzących dekadach. Wymieniono prawo do wolności poznawczej, prawo do prywatności mentalnej, prawo do integralności umysłowej oraz prawo do ciągłości psychologicznej. Ich zdaniem nowe przepisy mogą w sposób istotny chronić ludzkie umysły przed odczytem lub stymulacją bez ich zgody.

 

Dla wielu ludzi może to oczywiście brzmieć wręcz nieprawdopodobnie, lecz czasy się zmieniają, a wraz z nimi ludzie i technologia. Czytanie ludzkich myśli jest już praktycznie w zasięgu ręki - wszystko teraz zależy od tego w jakim celu zostanie to wykorzystane.

 


Wynaleziono okulary dostosowujące się do wady wzroku właściciela

Amerykańscy naukowcy pod wodzą profesora Carlosa Mastrangelo z Uniwersytetu w Utah dokonali przełomowego odkrycia okularów, które same dopasowują się do wady wzroku posiadacza. Dzięki tej innowacji jedna para okularów może wystarczyć na całe życie.

 

Wszystko to zawdzięczamy glicerynowym soczewkom. Każda z nich składa się z klarownej, gumowej błony. Trzy mechaniczne napędy przesuwają tylną membranę, sprężając lub uwalniając glicerynę w konsekwecji czego zmienia się krzywizna soczewki, to z kolei zmienia ogniskową. Soczewki mogą działać jak kilka różnych szkieł o odrębnych mocach optycznych. Potrafią same zmienić ostrość, a czynność ta trwa tylko 14 ms. Jest to 25 razy krócej niż wynosi mrugnięcie oka. 

Aby móc zastosować nowoczesne inteligentne okulary należy za pomocą aplikacji przeznaczonej dla smartfonów wprowadzić do systemu wartość wady wzroku poprzez wykorzystanie Bluetootha. Od teraz trzeba tylko pamiętać, by zmienić w aplikacji wartość wady wzroku, jeśli rzeczywiście dowiedzieliśmy się o zmianie wartości naszej wady. Dr Mastrangelo informuje, że bateria nadająca się do ponownego ładowania wersji komercyjnej okularów jest w stanie działać przez ponad dobę. Ostateczna wersja wynalazku będzie jednak mniejszych rozmiarów i lżejsza od obecnego prototypu. W sklepach okulary powinny pojawić się w ciągu 3 lat.  Czy sprawią one, że okulary dwuogniskowe odejdą w niepamięć?

 


Słynny neurochirurg twierdzi, że za kilka lat będziemy mogli przeszczepiać mózgi

Medycyna wkrótce wejdzie na jeszcze wyższy poziom. Już w najbliższych miesiącach odbędzie się pierwszy w historii przeszczep głowy. Słynny włoski neurochirurg dr. Sergio Canavero ogłosił, że gdy zabieg zakończy się powodzeniem to w ciągu kilku następnych lat będzie można przeprowadzić pierwszy przeszczep samego mózgu.

 

Przeszczep głowy to niezwykle skomplikowany proces. Dotychczas eksperymenty były prowadzone na zwierzętach z marnym rezultatem - w latach 50. minionego wieku przeszczepiono głowę szczeniaka wraz z kończynami do ciała innego psa, jednak zwierzę nie przeżyło. W 1970 roku eksperymentowano na małpach. Przeszczep głowy w pewnym sensie zakończył się powodzeniem, lecz naukowiec nie połączył rdzenia kręgowego dawcy i biorcy, przez co małpa była sparaliżowana i nie mogła oddychać bez wspomagania.

 

W zeszłym roku, neurochirurg Sergio Canavero wraz z dr. Xiaoping Renem i jego zespołem dokonali przełomu eksperymentując na małpach. Wykonano udany przeszczep głowy. Zwierzę żyło przez 20 godzin po czym zostało uśmiercone z powodów etycznych, lecz mózg zwierzęcia nie uległ żadnemu uszkodzeniu. Chińscy naukowcy prowadzili również testy na ludzkich zwłokach - wszystko to w ramach przygotowań do pierwszej operacji na człowieku.

Źródło: Surgery/Ren/HEAVEN-AHBR

Sergio Canavero twierdzi, że pierwszy przeszczep ludzkiej głowy odbędzie się w ciągu 10 miesięcy. Pacjentem miał być 30-letni Rosjanin Valery Spiridonov, który cierpi na dziecięcy rdzeniowy zanik mięśni, rzadką chorobę genetyczną. Włoski neurochirurg powiedział, że do przełomowej operacji prawdopodobnie wybierze kogoś innego, np. mieszkańca Chin, ponieważ szansa na znalezienie dawcy ciała będzie wyższa.

 

Jeśli przeszczep głowy zakończy się powodzeniem, Canavero planuje pójść o krok dalej - zajmie się rozmrażaniem ludzkich mózgów, które zostały zahibernowane z pomocą azotu. Niektórzy nieuleczalnie chorzy ludzie zgodzili się "zamknąć w lodówce" z nadzieją na to, że przyszłe postępy w medycynie pozwolą przywrócić im pełne zdrowie. Canavero chciałbym rozmrażać mózgi, umieszczać je w ciałach dawców i "przywracać ludzi do życia". Naukowiec twierdzi, że mózg jest organem neutralnym a jego przeszczep nie spotka się z żadną reakcją immunologiczną, lecz problemy wynikające z takiego zabiegu mogą mieć charakter fizyczny i psychologiczny - pacjent będzie w zupełnie innym ciele. Plany te wydają się na dzień dzisiejszy wręcz niemożliwe do zrealizowania. Wszystko tak naprawdę zależy od operacji, która odbędzie się już w najbliższych miesiącach.

 


Amerykańscy komandosi wkrótce otrzymają zaawansowany egzoszkielet Talos

Naukowcy z różnych amerykańskich instytucji i uczelni pracują nad poszczególnymi elementami kostiumu bojowego o nazwie Talos. Specjaliści stworzyli już kilka prototypów lecz ostatnia najbardziej zaawansowana wersja trafi w ręce sił specjalnych już w 2018 roku.

 

Talos jest często porównywany do kostiumu z filmu "Iron Man". Nie ma w tym żadnej przesady - opracowywana w Stanach Zjednoczonych zbroja będzie naszpikowana urządzeniami komunikacyjnymi i czujnikami, które będą na bieżąco monitorować stan zdrowia żołnierza. Egzoszkielet będzie zawierał komputer pokładowy oraz systemy regulujące temperaturę i ratujące życie.

Talos ma przede wszystkim zapewnić kompletną ochronę przed pociskami z broni palnej. Futurystyczna zbroja posiada tzw. płynny pancerz. Zawiera on ciecz nienewtonowską, która w momencie uderzenia natychmiast zamienia się w ciało stałe. Wynalazek tego typu został opracowany przez naukowców z Politechniki Warszawskiej, Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia i Instytutu Technologii Bezpieczeństwa Moratex w 2015 roku. Egzoszkielet zwiększy również ogólną sprawność fizyczną użytkownika.

 

Prace nad specjalistyczną zbroją zleciło Dowództwo Operacji Specjalnych Stanów Zjednoczonych (USSOCOM) w 2013 roku. Łączne wydatki na badania i rozwój tego projektu mają wynieść około 80 milonów dolarów. Siły specjalne USA otrzymają prototyp kostiumu Talos w okresie letnim w przyszłym roku i natychmiast rozpoczną się testy.

 


Pierwsza na świecie szczepionka przeciwko malarii zostanie wprowadzona w 2018 roku

Tropilalna choroba, przenosząca się na ludzi przez komary występujące w Afryce już wkrótce może odejść w zapomnienie dzięki szczepionce, która zostanie wprowadzona w ramach testu do Kenii, Ghany i Malawi - jednych z afrykańskich krajów dotkniętych chorobą.

 

Szczepionka o nazwie RTS,S była już testowana na ponad 15 000 afrykańskich dzieciach. Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że zastrzyk pozwoli uratować dziesiątki tysięcy ludzi. Obecnie na świecie nawet miliard ludzi jest zagrożonych zakażeniem się malarią. Pomimo dużego postępu, co roku dochodzi do zakażenia 212 milionów ludzi, a 429 000 ludzi umiera skutkami wywołanymi przez malarię (np. uszkodzenie wątroby i nerek). 

Antidotum zostało wynalezione w ściśle kontrolowanych i dobrze finansowanych badaniach klinicznych i nie jest jeszcze pewne, czy szczepionka poradzi sobie w "prawdziwym świecie", gdzie dostęp do opieki zdrowotnej jest ograniczony. Z tego powodu zdecydowano się na wprowadzenie jej w 2018r. w ramach testu na razie tylko do trzech krajów, które toczą walkę z malarią uczestnicząc w wielu programach przeciwko niej (włączając w to użycie moskitierek - zasłonę dookoła łóżka, stanowiącą barierę dla komarów). Jeśli test się powiedzie, szczepionka będzie rozprzestrzeniana dalej, by raz na zawsze pokonać chorobę.

 


Matematyka jest królową nauk

Jak wiadomo jest jedna dziedzina wiedzy, która właściwie przenika do wszystkich pozostałych dziedzin. Nie ma fizyki, chemii czy biologii, bez matematyki. Nie bez powodu bywa nazywana królową nauk.

 

Umiejętność rozumienia matematyki jest podstawa całego rozwoju naukowego ludzkości. Aby zapewnić rozwój ekonomiczny społeczeństw a także aby eksplorować kolejne tajemnice natury potrzebne były metody opisu, które dały początek dzisiejszej matematyce.

 

Z czasem proste liczenie i zapisywane równań ewoluowało zyskując na poziomie skomplikowania, tak, że dla większości z nas matematyka jawi się czymś nieznanym i trudnym. To dlatego korepetycje z matematyki cieszą się tak dużą popularnością. Jest to dziedzina w której wszystko logicznie z siebie wynika, na podstawie z góry zdefiniowanych reguł.

 

Można powiedzieć, że matematyka jest swego rodzaju uniwersalnym językiem. Jeśli kiedyś rodzaj ludzki stanie przed potrzeba komunikacji z rasą pozaziemską, to właśnie matematyka może stanowić wspólną płaszczyznę do porozumienia.Można bowiem spokojnie założyć, że obcy również liczą i swój rozwój opierają na matematyce.

 

Bez matematyki nie byłoby fizyki kwantowej. Niektórzy twierdzą nawet, że większość tak zwanych "wirtualnych cząstek elementarnych" takich jak kwarki, leptony, gluony to w istocie matematyczne zapisy. Dzięki równaniom i eksperymentom udaje się wyliczyć ich obecność, co wcale nie oznacza, że rzeczywiście istnieją.

 

Matematyka jest też odpowiedzialna za wielki postęp w dziedzinie informatyki. Powstanie komputerów było logiczną konsekwencją potrzeby liczenia coraz większych i większych porcji danych. Obecnie komputery dysponują ogromną mocą obliczeniową i to dzięki matematyce są w stanie zmienić cały świat doprowadzając do cyfrowej rewolucji.

 

Co ciekawe liczą również rośliny. Naukowcy dowiedli, że owadożerne muchołówki amerykańskie (dionaea muniscipula) liczą, przynajmniej do dwudziestu. Są dzięki temu w stanie wykryć czy w ich pułapkach znajduje się rzeczywiście jakiś owad czy też spadły do nich krople deszczu. W każdej pułapce znajdują się trzy włoski, które poruszane przez owady dają sygnał do zamknięcia pułapki. Roślina jest w stanie policzyć czas między dotknięciami kolejnych włosków i jeśli jest on mniejszy niż 20 sekund reaguje.

 

Zresztą matematyka jest obecna wszędzie, czego przykładem jest tak zwany złoty podział, idealna proporcja do której dążą rozmaite struktury. Nie brakuje naukowców, którzy twierdzą, że wszystko wokół nas jest symulacją matematyczną, w której podstawowy wyznacznikiem wszystkiego jest jedna z nauk matematycznych - probabilistyka. Jednak nawet najtęższy umysł XX wieku, Albert Einstein wątpił, że "Bóg gra z nami w kości" wiedział za to dobrze, że dzięki matematyce można lepiej zrozumieć świat.

 

 

 


Naukowcy dokonali zaskakującego odkrycia, które może wywrócić naszą wiedzę o mózgu do góry nogami

Nasze dotychczasowe poglądy na pracę i organizację ludzkiego mózgu mogą okazać się błędne. Wszystko za sprawą jednego odkrycia, które totalnie zaskoczyło naukowców.

 

Wśród neurobiologów panuje przekonanie, że różne części ludzkiego mózgu odpowiadają za różne części ciała. Tymczasem w najnowszych badaniach, przeprowadzonych przez specjalistów z University College London, wzięło udział 41 osób - 17 z nich urodziło się z jedną ręką.

 

Ochotnicy mieli wykonywać 5 typowych czynności, takich jak pakowanie prezentów czy liczenie pieniędzy. Uczeni poprosili ich również aby poruszali różnymi częściami ciała. Z pomocą elektroencefalografu badano aktywność mózgu w trakcie wykonywanych zadań.

 

Podczas eksperymentu, u osób jednoręcznych obserwowano wzrost aktywności mózgowej w regionie, który powinien być odpowiedzialny za czynności wykonywane z udziałem brakującej ręki. Innymi słowy, gdy osoby jednoręczne wykonywały daną czynność np. z pomocą stopy, ich mózg reagował tak jakby używały drugiej ręki.

 

Autorzy badania nie mają pewności czy dobrze zinterpretowali wyniki eksperymentu. Jeśli tak okazuje się, że mózg wcale nie dzieli się na regiony kontrolujące poszczególne kończycy, lecz na strefy odpowiedzialne za konkretne funkcje. To wyjaśniałoby dlaczego aktywność mózgów osób jednoręcznych podczas wykonywania danych czynności była taka sama jak u osób pełnosprawnych.

 

Główna autorka badania Tamar Makin powiedziała, że odkrycie może mieć ogromne znaczenie dla naszego postrzegania na pracę i organizację mózgu. Po raz kolejny potwierdza się, że mózg charakteryzuje się niesamowitą plastycznością i potrafi się szybko dostosować do zmian.

 


Odbyła się premiera pierwszego na świecie latającego samochodu, gotowego do masowej produkcji

Podczas wystawy najdroższych i najekskluzywniejszych samochodów Top Marques, która odbyła się 20 kwietnia w Monako, słowacka firma Aeromobil zaprezentowała prototyp pierwszego latającego samochodu, który jest gotowy do masowej produkcji. Z przekazanych informacji wynika, że pierwsze maszyny przeznaczone dla klientów będą budowane w najbliższych latach.

 

Latający samochód Aeromobil jest przystosowany do podróżowania po lądzie i w powietrzu. Pojazd ten przekształca się ze zwykłego samochodu w samolot w ciągu 3 minut z pomocą jednego przycisku. Na lądzie, Aeromobil potrafi osiągnąć prędkość maksymalną 160 km/h i zużywa 8 litrów paliwa na 100 kilometrów, natomiast w powietrzu rozpęda się do 360 km/h, posiada zasięg około 750 kilometrów ale zużywa 15 litrów paliwa na 100 kilometrów.

Póki co, ten latający samochód jest dostępny dla osób, które posiadają licencję pilota i wymaga kilkusetmetrowego pasa startowego. W przyszłości, firma Aeromobil ma zamiar opracować wersję autonomiczną, dzięki czemu umiejętności pilota samolotu nie będą już wymagane.

Aeromobil ogłosił, że na początek wyprodukuje 500 egzemplarzy - cena każdego z nich wyniesie od 1,2 do 1,5 miliona euro, tj. od 5 do ponad 6,3 miliona złotych. Dzięki zastosowaniu nowych materiałów i wprowadzeniu automatyzacji produkcji, ceny z biegiem czasu zostaną znacznie obniżone. Zainteresowani mogą już dziś składać zamówienia a latające samochody trafią w ich ręce do 2020 roku.

 


Facebook pracuje nad interfejsem, który pozwoli komunikować się z innymi za pomocą myśli

W niedalekiej przyszłości Facebook przestanie być zwyczajnym serwisem społecznościowym. Firma chce wprowadzić innowacje, które jeszcze niedawno wydawały się być domeną literatury fantastyki naukowej. Powołana przez Marka Zuckerberga grupa Building 8 pracuje nad interfejsem mózg-komputer, który jak sama nazwa wskazuje pozwoli połączyć nasz mózg z komputerem.

 

Na stronie na Facebooku można przeczytać, że korporacja poszukuje doświadczonego inżyniera, który będzie pracował nad 2-letnim projektem, w ramach którego powstanie specjalny interfejs. W pierwszej kolejności, korporacja chce zapewnić ludziom możliwość podłączenia swoich mózgów do komputerów oraz do platformy społecznościowej, a zatem również do internetu.

 

Nowa technologia zapewni nam nowe rozwiązania. Pojawi się między innymi możliwość zamieszczania komentarzy lub prowadzenia dyskusji z innymi użytkownikami wyłącznie z pomocą naszych myśli. Mowa o odczytywaniu bioelektrycznej aktywności mózgu, dlatego tradycyjna myszka i klawiatura staną się zbędne.

 

Niemal identyczny projekt rozwijany jest przez znanego miliardera Elona Muska. On również chce abyśmy mogli podłączyć nasze mózgi do komputerów i internetu, lecz jego celem jest możliwość rozwijania naszych umiejętności umysłowych i połączenia się ze sztuczną inteligencją. W tym celu powstała firma Neuralink.

 

Jednak nowa technologia wiąże się również z nowymi zagrożeniami. Możliwość odczytywania fal mózgowych każdej osoby sprawi, że ludzie staną się jeszcze bardziej narażeni na inwigilację. Facebook pracuje nad narzędziem, które zapewni korporacji wgląd w nasze umysły. To z pewnością posłuży korporacji do zamieszczania zindywidualizowanych reklam a w przyszłości być może pozwoli nawet zhakować i poznać nasze myśli.