Lipiec 2016

Luke Aikins - pierwszy w historii człowiek, który wykonał skok bez spadochronu!

Skoki ze spadochronem to już przeżytek. W sobotę, Luke Aikins przeszedł do historii wyskakując z samolotu z wysokości 7620 metrów w zwykłym kostiumie. Po około dwóch minutach, wyczynowiec wylądował w gigantycznej siatce która uchroniła go przed uderzeniem o powierzchnię Ziemi.

 

42-letni śmiałek pobił światowy rekord w skoku z najwyższej wysokości bez spadochronu. Był to zresztą bardzo niebezpieczny skok - będąc w powietrzu, Lukowi towarzyszyło kilku spadochroniarzy, jednak on nie posiadał ze sobą spadochronu. Musiał polegać wyłącznie na swoich umiejętnościach.

Na odpowiedniej wysokości nad powierzchnią Ziemi umieszczono wielką siatkę o wielkości około 30 metrów na 30 metrów. Mężczyzna spadał swobodnie i musiał trafić w wyznaczone miejsce. Ten ryzykowny wyczyn na szczęście zakończył się sukcesem, co można obejrzeć na poniższym nagraniu.

 

 


Jak udowodnić że żyjemy w symulacji komputerowej?

W 1981 roku, filozof Hilary Putnam przedstawił w swojej książce pt.: "Reason, Truth and History" znany eksperyment myślowy o nieskomplikowanej nazwie "mózg w naczyniu". Jest to zakutalizowana wersja jaką w 1641 roku zaprezentował francuski filozof René Descartes. Przedstawia on świat, w którym człowiek nie istnieje jako taki - nasze mózgi umieszczone są w naczyniach i podłączone do superkomputerów, które zapewniają naszemu organowi wyobrażenia i odczucia związane z codziennym życiem.

 

Koncepcja ta mówi o przedziwnym eksperymencie, prowadzonym przez szalonego naukowca. Poddaje ona w wątpliwość to co wiemy o naszym istnieniu. Rzeczywistość może być zupełnie inna - wydaje nam się, że istniejemy, czujemy, robimy to co chcemy robić. Tymczasem wszystkie nasze przeżycia i myśli mogą być tworem opracowanym przez superkomputer, natomiast nasz mózg przyjmuje to do siebie tak jakby to była prawda. Jak jest naprawdę? Jak udowodnić, że jesteśmy wolni i to rzeczywiście my decydujemy o swoim życiu?

Źródło: Flickr/Hey Paul Studios/CC BY 2.0

Brzmi to przerażająco. Powyższy eksperyment myślowy jest stosowany przez filozofów do zbadania które wierzenia możemy uznać za prawdziwe, oraz jaką wiedzę możemy posiadać na temat naszego istnienia i świata w którym przebywamy. René Descartes uważał, że pomóc w tym może kompletny sceptycyzm i tylko absolutna pewność może służyć jako solidny fundament wiedzy.

 

W jednej z jego prac, filozof opisał scenę w której siedzi na przeciwko kominka w drewnianej chatce i pali fajkę. Zastanowił się czy może zaufać, że rzeczywiście trzyma tę fajkę lub czy faktycznie ma założone kapcie na stopach. Filozof zauważył, że jego zmysły oszukały już go w przeszłości, więc nie można polegać na czymś co było zwodnicze. W związku z tym, Descartes nie może mieć pewności czy jego zmysły są wiarygodne.

 

Koncepcja "Mózg w naczyniu" pojawiła się np. w filmie pt.: "Matrix". Protagonista Neo odkrył, że świat jest jedynie symulacją komputerową a jego ciało w rzeczywistości umieszczone jest w kadzi wypełnionej płynem, który podtrzymuje jego życie. Jego przebudzenie było bolesne ale wokół siebie zauważył inne naczynia, w których przebywali wciąż uśpieni, nieświadomi niczego ludzie, którzy żyją w zupełnie innej rzeczywistości.

Jak zatem udowodnić czy świat który widzimy jest prawdziwy? Być może nie jesteśmy w stanie potwierdzić czy nasze mózgi nie są podłączone do superkomputera, ale przynajmniej możemy rozważać. Skoro zastanawiamy się nad tym problemem, widocznie istnieje "ja" które właśnie teraz nad tym rozmyśla. Przychodzi na myśl powiedzenie: "myślę więc jestem". Skoro myślimy to znaczy, że istniejemy i żyjemy. Jeśli mózg umiera, czyli przestaje pracować i myśleć, to jednocześnie my przestajemy istnieć.

 

 


Chińczycy jako pierwsi będą edytować DNA dorosłego człowieka

Jak donosi czasopismo naukowe Nature, już w przyszłym miesiącu chińscy naukowcy wykorzystają zaawansowaną technologię pozwalającą na edytowanie genów aby wyleczyć pacjentów chorych na raka płuc. Będzie to pierwszy taki zabieg na świecie.

 

W zeszłym roku naukowcy z uniwersytetu Sun Yat-sena w Guangzhou modyfikowali genetycznie ludzkie zarodki przy pomocy techniki CRISPR/Cas-9. Eksperymenty nie zostały pozytywnie przyjęte przez świat naukowy i ogólnie zakończyły się niepowodzeniem. Lecz tym razem nowoczesna terapia genowa zostanie wykorzystana na pacjentach którzy cierpią na nowotwory płuc.

 

Badania odbędą się w West China Hospital na Uniwersytecie Sichuan. Wezmą w nich udział dorosłe osoby którym nie pomogła ani chemioterapia i radioterapia. Naukowcy chcą wyodrębnić limfocyty T z krwi pacjentów i usunąć gen odpowiedzialny za produkcję białka o nazwie PD-1, które powstrzymują limfocyty T przed zwalczaniem komórek rakowych. Następnie zespół chce pomnożyć ilość tych zmodyfikowanych komórek odpornościowych w laboratorium i wstrzyknąć je pacjentom.

 

Chińscy naukowcy chcą więc zastosować rewolucyjną technikę CRISPR/Cas-9 do usuwania genów, choć pozwala ona również na ich dodawanie. Jeśli zabieg okaże się skuteczny i pozwoli pokonać raka płuc, z czasem mogą pojawić się nowe terapie działające na podobnej zasadzie, które pozwolą leczyć ludzi nie tylko z nowotworów ale także rzadkich chorób genetycznych.

 

 


Naukowcy odkryli 97 zupełnie nowych regionów w mózgu człowieka

Obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego oraz specjalny algorytm pozwolił międzynarodowemu zespołowi badawczemu stworzyć niezwykle dokładną mapę ludzkiego mózgu oraz odkryć regiony, których dotychczas nie znaliśmy. Wyniki badań pojawiły się na łamach czasopisma Nature.

 

Naukowcy skorzystali ze skanów mózgów 1200 młodych ludzi. Przeanalizowano również skany 210 osób zawierające pomiary kory mózgowej - jest to najbardziej zewnętrzna struktura mózgu człowieka odpowiedzialna między innymi za pamięć, myśli, zmysły, funkcje językowe i czynności ruchowe. Ich mózgi były badane zarówno podczas odpoczynku jak i w trakcie wykonywania konkretnych czynności psychicznych, które pozwoliły zmierzyć aktywność tego organu oraz sprawdzić reakcję poszczególnych regionów.

 

Następnie wykorzystano specjalny algorytm, system posiadający umiejętność uczenia się, który powstał dzięki naukowcom z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Oprogramowanie pozwoliło zidentyfikować odrębne obszary mózgu i znaleźć wspólne koordynaty korowe.

 

Porównując ze sobą dwa zestawy skanów udało się wykryć łącznie 180 regionów w obu półkulach mózgu, z czego 97 obszarów jest zupełnie nowych a reszta była już znana nauce. Niektóre z nich można było dość łatwo rozszyfrować, np. nowo odkryty region o nazwie 55b stał się aktywny gdy uczestnicy badania słuchali opowieści i jest on najwyraźniej powiązany z funkcjami językowymi. Jednak wiele pozostałych obszarów ma związek z co najmniej dwoma funkcjami umysłowymi. Minie więc sporo czasu zanim naukowcy w pełni zrozumieją nową mapę mózgu.

 

 


Przełomowy eksperyment wykazał że ludzkie oczy mogą dostrzec pojedyncze fotony

Naukowcy z Uniwersytetu Rockefellera (USA) i Instytutu Badawczego Patologii Molekularnej (Austria) przeprowadzili pierwszy taki eksperyment który wskazuje na niezwykłość naszego systemu wzrokowego. Wygląda na to że człowiek w odpowiednich warunkach potrafi dostrzec pojedyncze cząstki światła zwane fotonami, co zaskoczyło badaczy.

 

Pręciki znajdujące się w naszych oczach stają się bardziej wrażliwe w ciemności i umożliwiają widzenie przy słabym oświetleniu, zaś czopki pozwalają nam dostrzegać kolory. Na siatkówce każdego oka znajduje się około 120 milionów pręcików i "tylko" 6 milionów czopków. Innymi słowy, nasze oczy mogą być bardzo czułe na światło lecz zazwyczaj są tak stymulowane że nauka nie była jak dotąd w stanie sprawdzić ich możliwości.

 

W latach 40. poprzedniego wieku przeprowadzono eksperymenty podczas których wykazano, że człowiek którego oczy zostały przyzwyczajone do ciemności potrafiły wykryć błyski od pięciu do siedmiu fotonów jednocześnie. Jednak nikt nie potrafił jeszcze określić czy potrafilibyśmy wykryć pojedyncze fotony - naukowcy nie posiadali jeszcze odpowiedniego urządzenia do takiego badania.

Zespół z Uniwersytetu Rockefellera zdołał pokonać to ograniczenie i zbudował urządzenie które potrafi wysłać do ludzkiego oka tylko jeden foton. Postanowiono więc przeprowadzić eksperyment - trzech ochotników poddano łącznie ponad 30 tysięcy próbom. Jeden z nich miał założone szkła kontaktowe.

 

Każda osoba siedziała w kompletnie ciemnym, dźwiękoszczelnym pomieszczeniu. Założono im słuchawki a głowy mieli położone na zagłówku. Poproszono ich aby skupili swoje prawe oko na czerwonym matowym świetle. Maszyna zaczęła emitować dwa bodźce świetlne - jeden z nich był pojedynczym fotonem który trafiał w część siatkówki zawierającą najwięcej pręcików, drugi zaś był kompletnie ciemny. Uczestnicy tego eksperymentu musieli wskazać który bodziec emitował fotony, badacze mówili im czy ich odpowiedź była trafna po czym przeprowadzano kolejną próbę.

 

Spośród ponad 30 tysięcy takich testów, dokładnie 51,6% odpowiedzi było poprawnych. Badacze uważają że choć wynik nie jest zbyt wysoki to wskazuje iż uczestnicy w pewnych momentach rzeczywiście potrafili wykryć pojedyncze fotony. Wykazano również że szansa na odgadnięcie wzrosła do 56% gdy druga cząstka światła została wyemitowana w ciągu 10 sekund przed pierwszą.

 

Autorzy badania mówią o pewnym przełomie choć niektórzy naukowcy podchodzą do wyników eksperymentu dość sceptycznie. Uznano że liczba uczestników (trzech mężczyzn) jest zbyt mała i należy także uwzględnić kobiety. Na szczęście Alipasha Vaziri i jego zespół mają zamiar przeprowadzać kolejne testy które pozwolą zweryfikować odkrycie. Wyniki badań pojawiły się na łamach czasopisma Nature Communications.

 

 

 


Stop tytanu ze złotem jest cztery razy bardziej twardszy od stali

Tytan jest wiodącym materiałem w produkcji sztucznych stawów kolanowych i biodrowych ponieważ jest mocny, odporny na ścieranie i jest nietoksyczny. Jednak fizycy z Rice University niespodziewanie odkryli, że twardość tego materiału wzrasta kilkukrotnie po dodaniu do niego złota.

 

Emilia Morosan, główny autor badania powiedziała, że mieszanka tytanu i złota w proporcji 3:1 nie jest trudna do opracowania i nie jest to nawet nowy materiał. Jego charakterystyczna struktura atomowa była znana już wcześniej. Nie można nawet potwierdzić czy autorzy tego badania jako pierwsi stworzyli próbkę ultratwardego materiału ale wiadomo, że oni jako pierwsi udokumentowali jego niezwykłe właściwości.

Jakiś czas temu pracowano nad stopem tytanu ze złotem w proporcji 1:1. Podczas tworzenia nowego związku naukowcy próbowali go zmielić na proszek - pozwala to zidentyfikować skład, czystość, strukturę krystaliczną i inne właściwości strukturalne. Jednak opracowanego materiału nie udało się zmielić. Postanowiono więc przeprowadzić kolejne testy aby sprawdzić twardość związku oraz twardość innych kompozycji tytanu i złota.

 

Zespół wówczas nie wiedział że tworząc mieszankę w proporcji 3:1 przy stosunkowo wysokich temperaturach otrzyma niemal czystą postać krystaliczną stopu w wersji beta - strukturę krystaliczną która jest cztery razy bardziej twardsza niż sam tytan. Przy niższych temperaturach, atomy organizują się w inny sposób i wtedy powstaje struktura w wersji alfa - twardość takiego materiału jest mniej więcej na tym samym poziomie co twardość tytanu.

 

Supertwardy stop będzie można wykorzystać np. w implantach biomedycznych a tymczasem uczeni będą kontynuować badania aby sprawdzić czy materiał po dodaniu odpowiednich związków może być jeszcze twardszy. Wyniki badań opublikowano na łamach czasopisma Science Advances.

 

 


Francja grozi Microsoftowi karą finansową za szpiegowanie obywateli przy pomocy Windowsa 10

Najnowszy system operacyjny korporacji Microsoft pojawił się rok temu lecz mimo kampanii informacyjnej oraz zachęcania, czasem wręcz zmuszania użytkowników do darmowej aktualizacji, Windows 10 nie jest zbyt dobrze oceniany. Chodzi tu przede wszystkim o gromadzenie ogromnej ilości danych oraz szpiegowanie ludzi bez ich zgody. Microsoft może zapłacić karę finansową jeśli nie zrezygnuje ze swoich praktyk.

 

Francuska Narodowa Komisja Ochrony Informacji i Wolności (CNIL) powiadomiła korporację ze Stanów Zjednoczonych że jej działania stoją w sprzeczności z ustawą o ochronie danych osobowych. Przeprowadzone w tej sprawie śledztwo wykazało, że Microsoft gromadzi "nadmierne" ilości danych, oferuje zbyt słabe zabezpieczenia danych przy płatnościach elektronicznych (czterocyfrowy PIN można zgadywać bez ograniczeń), śledzi aktywność użytkowników do celów reklamowych, nie oferuje możliwości zablokowania tzw. ciasteczek oraz nielegalnie przesyła dane personalne użytkowników z Europy do Stanów Zjednoczonych, choć program Safe Harbor został wstrzymany już w zeszłym roku.

 

Przewodniczący CNIL powiadomił Microsofta, że musi dostosować się do wspomnianej ustawy w ciągu trzech miesięcy, albo będzie musiał zapłacić 150 tysięcy euro. Kara finansowa może wynieść nawet 300 tysięcy euro w przypadku gdyby znów dochodziło do naruszeń. David Heiner, wiceprezes oraz zastępca głównego radcy prawnego firmy z Redmond zapowiedział już nawiązanie współpracy - w sierpniu pojawi się zaktualizowana deklaracja prywatności. Zamiast Safe Harbor zatwierdzony został nowy program umożliwiający transfer danych do USA, tzw. Privacy Shield. Pojawiają się jednak obawy że nowe porozumienie wcale nie zapewni Europejczykom ochrony danych osobowych.

 

 


Powstał model człowieka rodem z horroru, który ma promować bezpieczną jazdę

Komisja Transportu z australijskiego stanu Wiktoria we współpracy ze specjalistami w dziedzinie badań zderzeniowych, chirurgii i rzeźbiarstwa, opracowała przerażający model człowieka-mutanta. Humanoid Graham nie powstał po to aby wywoływać koszmary senne - rzeźba ta ma ostrzec ludzi przed niebezpieczną jazdą.

 

Model ten przedstawia wizję człowieka odpornego na zderzenia z samochodem. Jak można zauważyć, jego głowa jest większa od naszej i posiada nieregularne kształty a warstwy tłuszczu chronią nos i uszy. Graham nie posiada nawet szyi dzięki czemu nie złamie karku przy zderzeniu się z pojazdem. Pomiędzy każdą parą silnych żeber posiada coś w rodzaju niewielkich poduszek powietrznych które chronią jego wewnętrzne organy, a jego nogi posiadają dodatkowe stawy.

Nad humanoidem pracowała rzeźbiarka Patricia Piccini, chirurg urazowy Christian Kenfield oraz ekspert w dziedzinie badań zderzeniowych David Logan. Australijska Komisja Transportu przewiduje, że jeśli człowiek przeszedłby przez ewolucję tak aby potrafił przeżyć groźny wypadek samochodowy, to możliwe że wyglądałby dokładnie tak jak Graham.

Model człowieka przyszłości który jest w stanie przeżyć każdą kolizję pojawi się 8 sierpnia na wystawie w State Library of Victoria. Goście będą mogli zobaczyć rzeźbę a dzięki technologii rozszerzonej rzeczywistości zobaczą przez jakie zmiany przeszła jego skóra i organy. Graham będzie przez lata służył jako narzędzie edukacyjne i ostatecznie ma wpłynąć na wyobraźnię człowieka - ma ostrzec przed ryzykowną jazdą na ulicach i zachęcić do opracowania bezpieczniejszego systemu dróg.
 
Dla zainteresowanych - na stronie www.meetgraham.com.au można zobaczyć Grahama w 360 stopniach.

 

 


Kierowcy supersamochodów ścigają się ze swoimi cyfrowymi klonami

W czwartym Teście Tytanu Castrol EDGE kierowcy ścigali się ze swoimi cyfrowymi klonami na legendarnym hiszpańskim torze Ascari. W wyścigu wykorzystano supersamochody: Koenigsegg One:1 i, przeznaczony wyłącznie na tory wyścigowe, Aston Martin Vulcan. Rywalizację zarejestrował twórca scen pościgów samochodowych w filmie „Szybcy i wściekli 6” oraz serii z Jamesem Bondem.

 

Zanim kierowcy usiedli za kierownicą prawdziwych supersamochodów, przejechali wielokrotnie słynny hiszpański tor Ascari w laboratorium. Użyto do tego celu specjalnego symulatora, który dokładnie odwzorowywał zachowanie pojazdu na prawdziwej trasie. Symulator został zaprogramowany m.in. w oparciu o analizę aerodynamiki pojazdu, warunków pogodowych, a nawet siły dociskającej samochodów przy różnych prędkościach. Najlepsze osiągi kierowców na poszczególnych elementach toru zostały scalone w jedno optymalne okrążenie – swego rodzaju cyfrowy klon kierowcy.

 

Podczas pokonywania okrążeń na prawdziwym torze kierowcy mogli obserwować cyfrową wizualizację ścigającego się z nimi wirtualnego przeciwnika. Musieli być maksymalnie skoncentrowani, aby pojechać szybciej niż ich własne klony, ponieważ mierzący 5,4 km tor Ascari składa się z dwudziestu pięciu trudnych, technicznych zakrętów. Zawiera wzniesienia, zmiany kąta nachylenia nawierzchni oraz wyskocznie, które sprawiają, że trasa jest niezwykle trudna do zapamiętania i opanowania. Obu kierowcom udało się przejechać trasę szybciej od wyniku osiągniętego w symulatorze, ale dopiero w ostatniej części wyścigu.

 

Filmy prezentujące wyścig supersamochodów:

Reżyserią najnowszej edycji Testów Tytanu zajął się „Jako”, który pracował nad scenami pościgów samochodowych w takich kinowych hitach, jak „Szybcy i wściekli” oraz w najnowszych filmach z Jamesem Bondem. W wyścigu zorganizowanym z okazji premiery zaawansowanego technologicznie oleju Castrol EDGE SUPERCAR wzięli udział znani kierowcy wyścigowi:

 

- Christoffer Nygaard, duński kierowca testowy marki Koenigsegg, który zasiadł za kierownicą modelu One:1 – na świecie istnieje zaledwie sześć takich pojazdów, wyróżniających się niesamowitym, uznawanym wcześniej za nieosiągalny, stosunkiem mocy do masy

- Darren Turner, brytyjska gwiazda wyścigów, dwukrotny zwycięzca 24h Le Mans, który poprowadził wykonany w całości z włókna węglowego model Aston Martin Vulcan – jeden z dwudziestu czterech wyprodukowanych pojazdów tego typu. Turner jest jedną z siedmiu osób na świecie, które mają uprawnienia do kierowania tym supersamochodem.

 

Testy Tytanu to seria wyścigów, których celem jest przedstawienie możliwości olejów Castrol EDGE wzmocnionych technologią TITANIUM FST™ – najbardziej wytrzymałych i zaawansowanych technologicznie olejów silnikowych marki Castrol:

 

- Podczas wyścigu Blackout (maj 2014) Ken Block ścigał się w całkowitych ciemnościach po pierwszym na świecie torze wyznaczonym wyłącznie wiązkami światła.

- W wyścigu Virtual Drift (maj 2015) udział wziął Matt Powers, światowy specjalista od driftingu. Powers usiadł za kierownicą prawdziwego Forda Mustanga, aby ścigać się na pierwszym wirtualnym torze świata, polegając wyłącznie na swoich instynktach oraz osiągach swojego samochodu.

- Próba Virtual Racers (grudzień 2015) przybrała formę wirtualnego wyścigu na żywo, podczas którego w szranki stanęło dwóch światowej klasy kierowców. Dzięki specjalnie zaprojektowanym kaskom VR obaj zawodnicy mogli śledzić się nawzajem w wirtualnej rzeczywistości, aby wznieść swoją rywalizację na zupełnie nowy poziom. Wyścig można obejrzeć na poniższym filmie.

 

 


Potężny radioteleskop MeerKAT odkrył 1300 nowych galaktyk

Radioteleskop MeerKAT działa obecnie przy zaledwie jednej czwartej potencjału, ale już udało się ujawnić 1300 galaktyk w małym zakątku Wszechświata, w którym dotychczas znanych było tylko 70.

 

Obecnie zostało formalnie zatwierdzonych 16 z 32 talerzy niesamowitego radioteleskopu, który znajduje się w Republice Południowej Afryki. Reszta zostanie zintegrowana w przyszłym roku w międzynarodowym Square Kilometre Array – sieci radioteleskopów SKA – która będzie miała zdumiewającą liczbę 3000 talerzy rozmieszczonych na powierzchni kilometra kwadratowego w kilku krajach.

Obrazy wytwarzane przez Meerkat są o wiele lepsze niż moglibyśmy się spodziewać. Ten radioteleskop tylko w jednej czwartej swoich pełnych możliwości jest już najlepszym radioteleskopem na półkuli południowej. W szczytowym okresie, będzie on 10000 razy silniejszy niż jakikolwiek inny porównywalny instrument i da nam niespotykany dostęp do informacji na temat wybuchających gwiazd, czarnych dziur, ciemnej energii i początków Wszechświata – powiedział główny naukowiec SKA w RPA, Fernando Camilo.

 

„To pierwszy raz, kiedy afrykańska grupa krajów będzie gospodarzem globalnej infrastruktury naukowej o takim charakterze. Budujemy razem globalną infrastrukturę dla świata" – powiedział minister Nauki i Technologii RPA, Naledi Pandor.

Źródło: SKA Project Development Office and Swinburne Astronomy Productions/CC BY-SA 3.0

Naukowcy z 45 różnych krajów wykonali plany wykorzystania Meerkat między 2017 i 2022 r.