Kwiecień 2016

Sabotaż w LHC - mały intruz wstrzymał eksperymenty

Największy na świecie akcelerator cząstek, Wielki Zderzacz Hadronów, przestał pracować. W piątek wczesnym rankiem odnotowano poważne problemy z zasilaniem. Rzecznik CERN potwierdził, że na terenie obiektu pojawił się mały futrzany intruz.

 

Specjaliści zmuszeni byli wyłączyć akcelerator LHC i przerwać wszelkie prace, choć domyślali się co spowodowało tę awarię. Podczas śledztwa znaleziono zwłoki zwęglonego zwierzęcia, prawdopodobnie łasicy, a obok niej przegryziony kabel zasilający.

 

Co prawda naprawa zajmie tylko kilka dni, ale samo uruchomienie maszyny, tak aby znów pracowała z pełną mocą, może zająć znacznie więcej czasu. Przewiduje się że LHC może wznowić eksperymenty nawet w połowie maja.

 

Warto dodać że w przeszłości zdarzały się już podobne incydenty. W 2009 roku w jednym z urządzeń znajdujących się na powierzchni znaleziono kawałek bagietki, którą miał upuścić ptak. Spowodowało to przegrzanie się niektórych elementów akceleratora.

 

 


Rosja zaprezentowała potężny kostium, chroniący przed ogniem i eksplozjami

Rosyjski wicepremier odpowiedzialny za przemysł obronny i kosmiczny, Dmitrij Rogozin, udostępnił nagranie przedstawiające testy nowego kostiumu. Kobieta-żołnierz przeszła w nim przez poligon i została poddana działaniu ognia oraz eksplozji.

 

Tester dumnie maszerował w specjalistycznym ubraniu i nie przejmował się zbytnio wybuchami czy ogniem. Kobieta wyszła z tego bez szwanku, a jej kostium jedynie zabrudził się w wyniku eksplozji.

Wszelkie informacje na temat zastosowanej technologii pozostają tajne. Nie wiemy zatem jakie materiały zostały wykorzystane, czy kostium będzie przechodził przez kolejne testy oraz kiedy (i czy w ogóle) otrzyma je rosyjska armia. Wiadomo jednak, że takich informacji najlepiej po prostu nie podawać do szerokiej publiki - wróg nie musi przecież poznawać szczegółów.

 

 


Fruktoza modyfikuje setki genów w mózgu, powodując choroby układu nerwowego

Wiele dotychczasowych badań wskazywało na zagrożenia płynące ze spożywania fruktozy, lecz najnowsze analizy tylko potwierdzają jak niebezpieczna jest ona dla naszego zdrowia. Co gorsza, cukier ten znajduje się dosłownie wszędzie, niemal w każdym produkcie żywnościowym, więc uniknięcie go wydaje się naprawdę bardzo trudnym zadaniem.

 

Wiele chorób ma związek ze zmianami genetycznymi w naszym mózgu, a jak wykazali uczeni z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, fruktoza może uszkodzić setki z nich. Badacze przeprowadzili eksperyment. W pierwszej kolejności nauczyli szczury jak wydostać się z labiryntu, a następnie podzielili je na trzy grupy. Jedna z nich przez 6 tygodni spożywała wodę z dodatkiem fruktozy która odpowiada dziennemu spożyciu przez dorosłą osobę jednego litra słodkiego napoju gazowanego. Druga grupa gryzoni otrzymywała wodę z fruktozą i dietę bogatą w kwasy tłuszczowe omega-3, a trzecia zwykłą wodę bez żadnych dodatków.

 

Po takim czasie szczury ponownie zostały umieszczone w labiryncie a naukowcy sprawdzali wpływ diety na ich zachowanie. Jak się okazało, pierwsza grupa która spożywała fruktozę potrzebowała dwa razy więcej czasu na wydostanie się z labiryntu w porównaniu do pozostałych gryzoni. Wskazuje to, że fruktoza upośledza pamięć. Pozostałe dwie grupy uzyskały lepszy, podobny do siebie wynik. Wynika z tego, że kwasy omega-3 chronią przed skutkami przyjmowania fruktozy.

 

Przeprowadzone badania wykazały, że szczury z pierwszej grupy miały wyraźnie podwyższony poziom glukozy, trójglicerydów i insuliny, co w przypadku ludzi prowadzi do otyłości, cukrzycy i innych chorób. Naukowcy zajęli się również zsekwencjonowaniem ponad 20 tysięcy genów w mózgach tych zwierząt i odkryto, że ponad 700 genów w podwzgórzu i ponad 200 w hipokampie uległo zmianom. Wśród nich znajdowały się takie, które odpowiadały np. za regulację metabolizmu, komunikacji międzykomórkowej oraz stanów zapalnych. W pierwszej kolejności modyfikacji ulegają geny o nazwie Bgn i Fmod, które następnie wpływają na setki innych genów.

 

Fruktoza ma zatem bardzo niebezpieczny wpływ na nasze zdrowie a powodowane zmiany w genach mogą prowadzić do poważnych chorób układu nerwowego, takich jak choroba Parkinsona, depresja czy zaburzenia dwubiegunowe. Naukowcy twierdzą że poznali również mechanizm za pomocą którego fruktoza wywołuje te zmiany - badania wykazały że może ona usuwać lub dodawać grupę biochemiczną do cytozyny. Jest to jeden z nukleotydów tworzących DNA. Modyfikacja tego typu odgrywa kluczową rolę w wyłączaniu lub włączaniu poszczególnych genów.

 

Specjaliści zwrócili również uwagę na to, że kwas tłuszczowy omega-3 odwraca skutki działania fruktozy, lecz kolejne badania okażą się niezbędne aby poznać w jakim stopniu może on zapobiegać tym szkodliwym zmianom. Jeśli jednak chodzi o fruktozę, wiemy już o niej wystarczająco dużo aby po prostu unikać jej, gdy tylko mamy taką możliwość.

 

 

Artykuł pochodzi z portalu: Tylkomedycyna.pl


Chiny zaprezentowały światu "robocopy" uzbrojone w paralizatory, które będą pilnowały porządku na ulicach

Świat zaczyna zmierzać ku całkowitej automatyzacji. Dotychczas słyszeliśmy o robotach które potrafią wykonywać określone czynności i mogą zastąpić ludzi w pracy, lecz powstają też takie maszyny, które z powodzeniem mogą patrolować ulice. Chiny zaprezentowały właśnie urządzenie przeznaczone do walki z przestępczością.

 

Wynalazek co prawda nie jest oszałamiający, ale podobno ma być skuteczny. Opracowany przez Uniwersytet Obrony Narodowej inteligentny robot o nazwie AnBot posiada około 150 centymetrów wysokości, waży niemal 80 kilogramów i może patrolować ulice przy prędkości 1 km/h. Jednak w razie pościgu, pojazd może przyspieszyć osiągając nawet 18 km/h.

 

Maszyna jest autonomiczna, czyli może samodzielnie poruszać się w środowisku, ale w razie konieczności można ją również obsługiwać zdalnie. Dosłownie każdy przechodzień może do niej podejść i nacisnąć specjalny przycisk gdy będzie w niebezpieczeństwie, a ten "chiński robocop" natychmiast zidentyfikuje i zneutralizuje zagrożenie. Być może jest to dość podkoloryzowany scenariusz, ale jest to jedno z przewidywanych zastosowań.

 

AnBot jest wyposażony w "naładowane elektrycznie narzędzie do kontroli zamieszek", więc maszyny te mogą zostać wykorzystane przykładowo podczas masowych demonstracji, które przekształcą się w rozruchy i starcia z policją. Jego największą wadą jest fakt, że porusza się na kółkach i może operować tylko po równych powierzchniach. Z czasem prawdopodobnie to się zmieni a maszyny typu AnBot będą zastąpione humanoidami. Warto dodać że podobne wynalazki powstają w wielu krajach świata, między innymi w Stanach Zjednoczonych, gdzie trwają prace nad tzw. TeleBotem. Jego obsługa dobitnie przypomina zasadę działania dronów bojowych.
 

 


Przypadkowe odkrycie może odmienić naszą przyszłość - nowa bateria wytrzymuje 200 tysięcy cykli ładowania

Dzisiejsze baterie litowo-jonowe mają to do siebie, że po krótkim czasie użytkowania nadają się na śmietnik. Wystarczy kilka tysięcy cykli ładowania i już musimy zaopatrzeć się w nową. Jednak najnowsze osiągnięcie naukowców z Uniwersytetu w Irvine w Kalifornii może rozwiązać ten problem raz na zawsze.

 

Zespół badawczy stworzył rewolucyjną baterię, która potrafi przetrwać aż 200 tysięcy cykli ładowania, po czym traci tylko 5% pojemności. Wydaje się to wręcz nieprawdopodobne, ale żeby było jeszcze ciekawiej, nawet sami odkrywcy są tym faktem mocno zaskoczeni.

Źródło: Rajen Dutta/University of California, Irvine

Naukowcy od dawna próbowali zastąpić łatwopalny i wrażliwy na zmiany temperatury lit złotymi nanodrucikami. Niestety ten drugi materiał również nie jest idealny - ze względu na rdzewienie, baterie oparte o nanorurki mogą przetrwać tylko kilka tysięcy cykli.

 

Dlatego specjaliści z Uniwersytetu w Irvine w Kalifornii pokryli nanorurki tlenkiem manganu i nałożyli warstwę żelu elektrolitowego. Połączenie to stworzyło swego rodzaju ochronę przed rdzewieniem. To właśnie dzięki temu bateria w takim stanie może przetrwać aż 200 tysięcy cykli ładowania, a być może jeszcze więcej.

 

Jeśli akumulatory tego typu mają kiedykolwiek znaleźć się w naszych urządzeniach, złoto należałoby zastąpić innym metalem gdyż ich produkcja byłaby bardzo droga. Naukowcy chcą również przeprowadzić odpowiednie badania aby zrozumieć jak dokładnie działa ich system. Niestety raz na jakiś czas słyszymy o nowych, wręcz rewolucyjnych bateriach które mogą odmienić nasz świat, ale każdy taki projekt po prostu znika bez dalszych wieści a akumulatorów jak nie było tak nadal ich nie ma.

 

 


W Chinach powstał funkcjonalny egzoszkielet Iron Mana

Wiele zaawansowanych urządzeń, które początkowo istniały jedynie w filmach, prędzej czy później pojawiały się w naszej rzeczywistości. Podobnie jest w przypadku zrobotyzowanego kostiumu Iron Mana, który został właśnie zaprezentowany w Pekinie.

 

Egzoszkielet NK-01, opracowany przez firmę FutureWise, nie jest jedynie zwykłą zabawką. Wewnątrz tej wielkiej maszyny znajduje się miejsce dla jednej osoby która może kontrolować jej ruchy. Konstruktorzy sami przyznali, że już od dzieciństwa byli zafascynowani robotami z kreskówek a NK-01 jest urzeczywistnieniem ich marzeń.

 

FutureWise jest właściwie pierwszą firmą która zajmie się komercyjną produkcją takich maszyn. Jednak ich technologia będzie mieć charakter tylko i wyłącznie pokojowy - egzoszkielety NK-01 będą wykorzystywane głównie w sektorze rozrywkowym.

 

 


Japońscy uczeni będą edytować geny ludzkich embrionów

Kolejny kraj na świecie otrzymał właśnie zgodę na przeprowadzanie eksperymentów, polegających na modyfikacji genów ludzkich zarodków. Japoński panel rządowy do spraw bioetyki wyraźnie zaznaczył, że badania nie mogą posłużyć do tzw. projektowania dzieci - przynajmniej na dzień dzisiejszy.

 

Eksperyment polegający na edycji genów ludzkich zarodków został po raz pierwszy przeprowadzony w Chinach w zeszłym roku i wywołał niemałe oburzenie. W lutym zgodę na podobne badania otrzymali uczeni z Wielkiej Brytanii, a teraz również z Japonii.

 

Tamtejsi naukowcy będą mogli korzystać ze zmodyfikowanych genetycznie zarodków człowieka aby odkryć które konkretnie geny odgrywają rolę we wczesnej fazie rozwoju. Pozwoli to opracować nowe sposoby leczenia chorób wrodzonych a także usprawni obecne technologie reprodukcyjne.

 

Wspomniany na początku panel rządowy nie zgadza się na eksperymenty kliniczne, ponieważ modyfikacja genów może doprowadzić do problemów edycyjnych i nie wiemy jaki będzie miała wpływ na potomstwo. Należy jednak zauważyć że powoli przekraczamy kolejne granice a usługi typu "dzieci na zamówienie" prędzej czy później staną się powszechnie dostępne.

 

 

Źródło: http://www.japantimes.co.jp/news/2016/04/22/national/science-health/japan-panel-greenlights-gene-editing-of-human-eggs-for-basic-study/#.VxvD1DFigdV


Rosyjscy naukowcy stworzyli system komunikacji kwantowej, którego nie da się zhakować

Specjaliści z Uniwersytetu ITMO w Sankt Petersburgu opracowali urządzenie, które umożliwia komunikację kwantową na dużą odległość. Wynalazcy twierdzą, że ich system teoretycznie jest nie do zhakowania.

 

Nowa technologia pozwala umieścić informację w pojedynczym fotonie i przesłać go przez światłowody na odległość 250 kilometrów. Żaden haker nie będzie mógł go przechwycić i poznać zawartych w nim danych, co posiada oczywiste korzyści. Zakodowana informacja wysyłana jest dzięki laserowi który przechodzi przez elektro-optyczny modulator fazy - urządzenie to rozbija światło na fale o różnych długościach.

 

W zależności od przesunięcia fazowego poszczególnych fal albo wzajemnie się one wzmacniają, albo znoszą. Nakładające się fale są przekształcane w zera i jedynki, z których powstaje silny klucz kwantowy. Naukowcy mówią, że ich system wykazał się dużą stabilnością.

 

"Aby przekazać sygnały kwantowe, używamy tzw. pobocznych częstotliwości. To unikatowe podejście daje nam wiele korzyści, takich jak znaczne uproszczenie architektury urządzenia oraz dużą pojemność kanału komunikacyjnego. Prędkość przekazywania danych i odległość na jaką możemy je wysłać powoduje, że nasz system dorównuje najlepszym systemom komunikacji kwantowej" - mówi Artur Gleim.

 

Osoby trzecie nie będą w stanie zdobyć klucza kwantowego, ponieważ ich ingerencja w system wprowadzi anomalie. Z tego powodu nowa technologia komunikacji kwantowej jest po prostu niemożliwa do zhakowania. Wynalazek naukowców został opisany na łamach czasopisma Optics Express.

 

 

Źródła:

https://www.osapublishing.org/oe/abstract.cfm?uri=oe-24-3-2619

http://www.upi.com/Science_News/2016/04/13/Russian-scientists-unveil-quantum-communication-device/8721460561938/


Miliony ludzi wciąż korzysta z Windowsa XP

Nowe systemy operacyjne i powiązane z nimi różne bajery nie są w stanie przekonać milionów ludzi do porzucenia legendarnego Windowsa XP. Użytkownikom nie przeszkadza nawet to, że system ten od dwóch lat nie otrzymuje wsparcia od Microsoftu.

 

Windows XP pozostaje jednym z najpopularniejszych systemów operacyjnych. Statystyki NETMARKETSHARE wskazują, że zainstalowany jest on na niemal 11% stacji roboczych na świecie i zajmuje pod tym względem trzecie miejsce. Wyprzedzają go jedynie systemy Windows 7 (prawie 52%) i Windows 10 (ponad 14%). W Polsce jego popularność również jest dość wysoka - Windows XP, według portalu Gemius, w ostatnim tygodniu marca wykorzystywany był przez prawie 7,5% stacji roboczych.

 

Promowany na siłę Windows 10 posiada nieco więcej użytkowników niż XP, ale nie osiągnął zbyt wielkiego sukcesu ze względu na politykę stosowaną przez Microsofta. Posiadacze Windowsa 8.1 wiedzą co mam na myśli...

 

Z Windowsa XP korzystają nie tylko przeciętni, "zwykli" ludzie ale także pracownicy biurowi. Można go spotkać praktycznie wszędzie a wiele osób nie ma zamiaru z niego rezygnować. Obecnie dużą popularność posiada również system Windows 7, ale jak można powszechnie zauważyć - im wyższa cyferka, tym zadowolenie jest mniejsze.

 

 

Źródło: http://nt.interia.pl/news-windows-xp-ciagle-zywy,nId,2185361#pst108598327


Należąca do Google firma Schaft przedstawiła unikalnego dwunożnego robota

Podczas konferencji NEST 2016 w Tokio koncern Schaft, który jest pod skrzydłami Google i zajmuje się robotyką (jedna z ich maszyn brała udział w zawodach Darpa Robotics Challenge 2015), zaprezentował nietypowego robota, którego główną zaletą jest umiejętność przenoszenia "na głowie" ciężkich obiektów. Z pewnych powodów, niektórzy kojarzą go z robotem TARS z filmu "Interstellar".

 

Wynalazek nie należy do najszybszych na świecie, nie wiemy właściwie jakie konkretnie funkcje mógłby spełniać i... jaka jest jego nazwa. Schaft jest jednym z koncernów należących do Google i warto dodać że firma Boston Dynamics, słynna z produkcji wielu zaawansowanych maszyn, została wystawiona na sprzedaż ale amerykański gigant wcale nie wycofał się z robotyki.

 

Bezimienny robot z pewnością posiada pewne zalety - jest to nie tylko zdolność do przenoszenia przedmiotów o dużej masie, ale także umiejętność wchodzenia i schodzenia ze schodów czy poruszania się po nieregularnym terenie, nie ważne czy są to kamienie, piach czy śnieg.

 

Konstrukcja posiada ograniczoną liczbę zastosowań ze względu na brak ramion. Nie będzie mógł zatem służyć jako pomoc domowa, opiekować się osobami starszymi czy posługiwać się narzędziami. Lecz w przypadku buntu maszyn, nie będzie mógł też korzystać broni celem eksterminacji ludności, więc roboty tego typu może nie są takie złe...?

 

 

Źródło: http://www.sciencespacerobots.com/googles-schaft-unveils-unique-bipedal-robot-at-nest-2016-41220161