Lipiec 2015

Japońscy uczeni opracowali najpotężniejszy laser na świecie

Naukowcy z Uniwersytetu w Osace przetestowali niedawno laser, który jest najpotężniejszy na świecie. Generuje on impulsy o wyjątkowo dużej mocy a jednocześnie zużywa niewielkie ilości energii.

 

Japończycy uruchomili laser LFEX (Laser for Fast Ignition Experiments) o mocy 2 petawatów. Każdy generowany impuls trwa tylko jedną pikosekundę, czyli jedną bilionową sekundy, i zużywa bardzo niewielkie ilości energii, rzędu 200 dżuli. Natomiast sam laser posiada prawie 100 metrów długości.

Źródło: Osaka University/Asahi Shimbun

Junji Kawanaka z Instytutu Inżynierii Laserowej na Uniwersytecie w Osace powiedział dla portalu Gizmag, że choć ich laser jest obecnie najpotężniejszy na świecie, to jego zespół już planuje wprowadzenie pewnych ulepszeń. Ostatecznie laser LFEX będzie posiadał moc aż 10 petawatów.

 

Podobne technologie mają powstać w europejskich i chińskich instytuach badawczych. Lasery mają pomóc w wielu eksperymentach naukowych i mogą prowadzić do przełomów między innymi w nanotechnologii, fizyce cząstek elementarnych i w badaniach nad kontrolowaną syntezą termojądrową.

 

 

 


Stany Zjednoczone zbudują najpotężniejszy superkomputer na świecie

W ciągu najbliższych 10 lat, Stany Zjednoczone mają nadzieję stać się superkomputerową potęgą. Prezydent Barack Obama zlecił budowę niezwykle potężnej maszyny, której moc obliczeniowa byłaby liczona w eksaflopsach. W tym celu powołana została Narodowa Inicjatywa ds. Informatyki Strategicznej (NSCI).

 

Przypomnijmy że według rankingu Top500, najpotężniejszym superkomputerem na świecie jest chiński Tianhe-2 (zdjęcie na górze). Jego moc obliczeniowa wynosi 33.86 petaflopsa co oznacza, że wykonuje ponad 33 biliardy operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę. Tymczasem Stany Zjednoczone w najbliższych latach zajmą się projektowaniem i budową o wiele lepszego superkomputera, z którym nie będzie mogła równać się żadna maszyna - nawet Tianhe-2.

 

Moc obliczeniowa przyszłego amerykańskiego komputera, który może powstać w ciągu 10 najbliższych lat, będzie liczona w eksaflopsach - ma on zatem wykonywać aż trylion operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę. Maszyna będzie kilkakrotnie potężniejsza od wszystkich superkomputerów, jakie znajdują się obecnie w rankingu Top500. Ich łączna moc obliczeniowa wynosi 361 petaflopsów.

 

 

Źródła:

http://www.top500.org/lists/2015/06/

http://www.pcworld.com/article/2954852/obama-rolls-out-initiative-to-boost-us-supercomputer-capability.html


Niezależny badacz potwierdził działanie napędu EM Drive

Relatywistyczny napęd elektromagnetyczny, czyli tzw. EM Drive, wywołuje od wielu lat niemałe zamieszanie. Jest to technologia, która przynajmniej według znanych nam praw fizyki nie powinna działać. Jednak uczeni badający ten napęd mówią o uzyskiwaniu ciągu, którego nie są w stanie w żaden sposób wyjaśnić.

 

Koncepcja napędu EM Drive znana jest już od 2001 roku. Silnik miałby działać dzięki falom elektromagnetycznym i nie wymagałby w zasadzie żadnego paliwa. Różne zespoły naukowe prowadziły już swoje badania nad tym napędem - ostatnio inżynier z NASA Paul March dokonał tego w próżni i ku jego zaskoczeniu również udało się uzyskać ciąg.

Źródło: NASA
Najnowsze eksperymenty zostały przeprowadzone przez profesora Martina Tajmara z Uniwersytetu Technicznego w Dreźnie. Fizyk powiadomił niedawno że jego silnik EM Drive również uzyskał ciąg ale niestety nie potrafi wyjaśnić jego działania. Jak dotąd nikt nie był w stanie tego dokonać, dlatego środowisko naukowe podchodzi do tego tematu bardzo sceptycznie.

 

Prace Tajmara szybko spotkały się z reakcją wielu ekspertów, którzy wskazują na prawdopodobne błędy jakie mogły wystąpić podczas eksperymentu. Działanie napędu EM Drive zostało zatem poddane kolejnej analizie ale tak naprawdę to wciąż stoimy w miejscu i nadal nie wiemy skąd bierze się ciąg.

 

 

Źródła:

http://arc.aiaa.org/doi/abs/10.2514/6.2015-4083

http://www.sciencealert.com/independent-scientists-confirm-that-the-impossible-em-drive-produces-thrust


Autonomiczne systemy uzbrojenia zagrożeniem dla ludzkości, twierdzą eksperci

Sztuczna inteligencja oraz autonomiczne systemy uzbrojenia są postrzegane jako jedno z największych zagrożeń dla ludzkości. Instytut Przyszłości Życia (Future of Life Institute) przedstawił list otwarty podpisany przez ponad tysiąc naukowców, którzy wzywają ONZ do nałożenia zakazu na rozwój inteligentnych systemów, które bez ingerencji człowieka będą mogły decydować kogo należy zabijać podczas wojen.

 

Kilka miesięcy temu odbyła się druga debata nad autonomicznymi systemami uzbrojenia. Większość krajów na świecie popiera nałożenie odpowiednich zakazów, lecz mocarstwa takie jak Stany Zjednoczone czy Izrael są temu przeciwne - są to państwa, które chcą wcielić do swojej armii autonomiczne maszyny. Wszystko właściwie zależy od organizacji ONZ, która może zakazać prac nad "zabójczymi robotami" ale jak dotąd nie zrobiła tego.

 

Naukowcy którzy podpisali się pod wspomnianym listem, między innymi Stephen Hawking, Elon Musk i Steve Wozniak, domagają się od ONZ wprowadzenia takiego zakazu. Ich zdaniem roboty wyposażone w broń, które same mogą decydować o swoich działaniach, są zbyt niebezpieczne i mogą zagrozić nawet całej ludzkości. Wystarczy wyobrazić sobie wielką armię autonomicznych uzbrojonych maszyn, które w pewnym momencie zostają zainfekowane wirusem, który nakazuje im zabijać każdego napotkanego człowieka.

 

Co prawda jest to najbardziej apokaliptyczny scenariusz ale tak naprawdę wszystko jest możliwe. Naukowcy twierdzą również, że prawo dla uzbrojonych robotów jest dość skomplikowane - jeśli maszyna zabije podczas wojny niewinną osobę to kto poniesie za to odpowiedzialność? Przecież sądy nie będą skazywać roboty na karę śmierci czy dożywotni pobyt w więzieniu. Zaś firmy produkujące maszyny wojenne będą za wszelką cenę unikały odpowiedzialności.

 

 

Źródło: http://www.cnet.com/news/ban-autonomous-weapons-urge-hundreds-of-experts-including-hawking-musk-and-wozniak/


Samochód niemieckich studentów pobił światowy rekord w przyspieszaniu do 100 km/h

Studenci z niemieckiego Stuttgart University stworzyli pojazd, któremu nie dorównują takie światowe marki jak Ferrari, Lamborghini czy Porsche - przynajmniej jeśli chodzi o przyspieszenie. Maszyna ta nabiera prędkości w niesamowicie szybkim tempie.

 

Bolid E0711-6 został wyposażony w baterie oraz cztery silniki elektryczne, które razem generują moc 136 koni mechanicznych przy masie pojazdu 160 kilogramów. Dzięki temu, maszyna rozpędza się w zastraszającym tempie i osiąga 100 km/h w ciągu 1,779 sekundy.

 

Konstrukcja powstała w ramach rywalizacji z innymi zespołami studentów i pobiła poprzedni rekord dokładnie o 0,006 sekundy. Różnica może nie jest zbyt wielka ale osiągi niemieckich studentów zostaną w najbliższym czasie wpisane do Księgi Światowych Rekordów Guinnessa.

 

 


Brazylijczyk zaprezentował motocykl napędzany wodą

Gdyby wszystkie dzisiejsze pojazdy były napędzane wyłącznie wodą, świat wyglądałby zupełnie inaczej - paliwo byłoby darmowe i łatwo dostępne a samochody i motory nie emitowałyby szkodliwego dla środowiska spalin. Jest to perspektywa, którą zainteresowała się amerykańska armia oraz... zwykły mieszkaniec brazylijskiego miasta Sao Paulo.

 

Ricardo Azevedo przekształcił swój motocykl w pojazd, który wykorzystuje wodór jako paliwo. Brazylijczyk umieścił w nim dodatkowy akumulator samochodowy - energia elektryczna pozwala na oddzielenie wodoru od tlenu.

 

Azevedo udowodnił na poniższym nagraniu, że jego pojazd może jeździć tylko i wyłącznie na wodzie i nie jest ważne, czy woda ta jest zdatna do picia czy też jest zanieczyszczona. Motocykl ten na jednym litrze wody potrafi przejechać aż 500 kilometrów.

 

 


W Chinach odbyły się międzynarodowe zawody robotów RoboCup

Każdego roku organizowane są międzynarodowe zawody robotów RoboCup. Impreza ma charakter sportowy i pozwala na szybszy rozwój robotów oraz sztucznej inteligencji. Inicjatorzy tej nietypowej rywalizacji mają bardzo dalekosiężny cel - chcą aby do 2050 roku drużyna inteligentnych, autonomicznych humanoidów wygrała z najlepszą na świecie ludzką drużyną w piłce nożnej, przy jednoczesnym przestrzeganiu wszystkich zasad FIFA.

 

Tegoroczne zawody RoboCup odbyły się niedawno w chińskim mieście Hefei. Rozgrywki w tej zrobotyzowanej piłce nożnej podzielone są na konkretne ligi - jest to liga symulacyjna (mecz ma charakter wirtualny i odbywa się w komputerze), liga robotów małych, średnich, robotów które posiadają cztery kończyny oraz humanoidów. Walka małych robotów przypominających ludzi jest jednak najbardziej interesująca.

 

W tym roku w zawodach wzięło udział 300 zespołów z 47 krajów świata. Rywalizujące między sobą drużyny korzystają z takich samych robotów ale każda z nich musi stworzyć własne oprogramowanie, tak aby maszyny przestrzegały ściśle określonych reguł. Podczas rozgrywki, maszyny są zdane wyłącznie na siebie i tylko sędzia może ingerować w przebieg meczu.

 

Co prawda tegoroczne zasady jakie obowiązywały podczas zrobotyzowanych zawodów są dalekie od zasad FIFA, ale zmieniają się z roku na rok. Być może w przyszłości rzeczywiście dojdzie do historycznego meczu pomiędzy robotami humanoidami a drużyną ludzką. Wszystko tak naprawdę jest możliwe.

 

 


Naukowcy odkryli fermion Weyla, który zrewolucjonizuje elektronikę

Po 86 latach poszukiwań, naukowcy wreszcie potwierdzili istnienie cząsteczki pozbawionej masy, tzw. fermionu Weyla. Jej istnienie postulował niemiecki matematyk i fizyk Hermann Weyl. Cząstka ta ma spore znaczenie dla nauki gdyż może przyczynić się do powstania o wiele szybszych i efektywniejszych urządzeń elektronicznych.

 

Odkrycie zostało dokonane przez uczonych z amerykańskigo Uniwersytetu Princeton - Hermann Weyl był tam profesorem od 1933 roku. Cząsteczka nie została odnaleziona w akceleratorze cząstek jak to ma zazwyczaj miejsce, a w syntetycznym krysztale arsenku tantalu. Wcześniej chińscy badacze podejrzewali, że kryształ ten może zawierać fermion Weyla a ich przypuszczenia zostały niedawno potwierdzone.

 

Odkryta cząstka nie posiada masy i zachowuje się jak materia i antymateria. Jej spin jest zwrócony w kierunku ruchu oraz w przeciwną stronę jednocześnie. Jak powiedział główny autor badania, fizyk M. Zahid Hasan, fermiony Weyla mogą doprowadzić do powstania nowego rodzaju elektroniki - "Weyltroniki". Cząstki te mogą przenosić ładunki na dużą odległość znacznie szybciej niż elektrony i nie wytwarzają przy tym ciepła. Z fermionów Weyla można stworzyć pozbawione masy elektrony. Odkrycie będzie mieć zatem ogromny wpływ na elektronikę, choć na dzień dzisiejszy trudno jeszcze wyobrazić sobie wszystkie przyszłe zastosowania tych cząsteczek.

 

 

Źródło: http://www.sciencealert.com/scientists-have-finally-discovered-massless-particles-and-they-could-radically-speed-up-electronics


NASA odkryła planetę skalistą, która dobitnie przypomina Ziemię

Od jakiegoś czasu chodziły słuchy, że kosmiczny teleskop Kepler, który specjalizuje się w wykrywaniu tranzytów planet na tle tarczy gwiazd, wykrył kilkanaście planet, które można nazywać nowymi Ziemiami. Naukowcy z NASA poinformowali dzisiaj o odkryciu 12 planet, których średnica jest jedynie dwukrotnie większa od Ziemi, a ich orbity są w tak zwanej ekosferze, czyli mogło się tam rozwinąć życie.

 

Poinformowano też, że dziewięć z tych globów obiega gwiazdy zbliżone rozmiarem i temperaturą do naszego Słońca. Uwagę zwróciła szczególnie planeta Kepler -452b, która wydaje się być szczególnie podobna do naszej Ziemi. Krąży ona wokół czerwonego karła nieco chłodniejszego od naszego Słońca. Według astrobiologów jest to jednak idealne miejsce do tego, aby rozwinęło się tam życie.

Źródło: NASA

Co ciekawe okres obiegu Kepler -452b wokół tamtego słońca wynosi 385 dni, czyli orbita tej planety jest tylko 5 procent dłuższa niż Ziemi. Analizy widmowe pozwalają przypuszczać, że jest to planeta skalista, ale nie udało się jeszcze oszacować jej masy. Bardzo możliwe, że na powierzchni tego globu dochodzi do aktywności wulkanicznej.

Źródło: NASA

Nie znając masy nie sposób oszacować jaka jest tam grawitacja, ale zakładając skład podobny do Ziemi powinna być ona przynajmniej dwa razy większa. Średnica tej planety jest około 60 procent większa od ziemskiej. Gwiazda wokół której krąży Kepler -452b ma około 6 miliardów lat jest więc nieco starsza od Słońca. Jest jednak od niego o 20 procent jaśniejsza i nieco większa.

Źródło: NASA

Jeśli ktoś zechce spojrzeć w stronę gdzie znajduje się ta potencjalnie bliźniacza Ziemi planeta Kepler -452b musi zwrócić się w kierunku konstelacji Łabędzia. To właśnie tam teleskop Kepler odnalazł większość znanych obecnie egzoplanet. Kepler -452b znajduje się jakieś 1400 lat świetlnych od Ziemi. Przy dzisiejszym stanie techniki wydaje się być to dystansem nie do przebycia, ale zapewne ludzkość znajdzie sposób aby dokonać odpowiedniej ekspansji w naszej Galaktyce.

 

 

Artykuł pochodzi z portalu: Tylkoastronomia.pl


Izrael oficjalnie powiadomił o istnieniu zabójczych czołgów Pereh, których używał od ponad 30 lat

Izraelskie siły zbrojne posiadają na swoim wyposażeniu maszyny, których istnienie było ściśle tajne - przynajmniej do teraz. Dopiero po 30 latach informacja na ich temat, oczywiście za pozwoleniem Sił Obronnych Izraela (IDF), dotarła do mediów. Czołgi Pereh (Dziki) z wyglądu przypominają Merkawy, ale w rzeczywistości są o wiele bardziej zabójcze.

 

Umieszczona z przodu tej maszyny armata jest tak naprawdę sztuczna, co zapewne zmyliło niejednego przeciwnika. Natomiast główną bronią tych czołgów jest sprytnie ukryta wyrzutnia naprowadzanych rakiet przeciwczołgowych Tamuz, która może pomieścić maksymalnie 12 pocisków i jest podnoszona tylko podczas ostrzału.

Pereh posiada podwozie czołgu M60 a na nim umieszczono powiększoną wieżę, w której z kolei znajduje się wyrzutnia rakiet. Maszyny te funkcjonują w zasadzie jako artyleria - oddają precyzyjne strzały z dużych odległości, są szybkie i mobilne. W zależności od stosowanych rakiet, zasięg rażenia wynosi od ponad 2 do nawet 25 kilometrów.

Źródło: Twitter

Izrael zaczął produkować te czołgi w latach 80. i używał ich podczas każdej wojny. Co ciekawe, każde fotografie przedstawiające te pojazdy były niemal natychmiast usuwane z sieci. Siły Obronne Izraela starały się za wszelką cenę zachować swoją technologię wojenną w tajemnicy, lecz niedawno postanowiono ujawnić ją na światło dzienne.

 

 

Źródło: http://foxtrotalpha.jalopnik.com/this-is-israels-top-secret-guided-missile-launcher-disg-1719138825