Marzec 2015

Ile waży jeden kilogram?

Naukowcy szukają nowego sposobu, który pozwoli im z możliwie jak największą dokładnością obliczyć zawartość kilograma w kilogramie. Niemiecki Instytut Narodowy Metrologii w Braunschweig wpadł na pomysł aby rozbić kilogram na atomy i je policzyć.

 

Dotychczasowym rozwiązaniem, które pozwalało ustalić ile waży kilogram, było wzorowanie się na specjalnym walcu ze stopu platyny i irydu, który jest przechowywany we francuskim Sèvres. Na podstawie masy tego obiektu określano ile waży jeden kilogram. Jednak dziś naukowcy mają poważny problem. Walec ten staje się coraz lżejszy - przez ostatnie 100 lat jego masa zmniejszyła się o 100 mikrogramów a badacze nie są w stanie wyjaśnić dlaczego tak się dzieje.

 

W związku z czym zespoły badawcze z całego świata poszukują nowego rozwiązania. Tym razem świat naukowy chce aby obliczenie masy jednego kilograma było możliwie jak najłatwiejsze a badanie mogło zostać przeprowadzone w dowolnym laboratorium na świecie, bez wzorowania się na przedmiotach.

 

Niemiecki Instytut Narodowy Metrologii ma pomysł aby stworzyć krzemowe, idealnie okrągłe kule. Fizyk Peter Becker wyjaśnia, że najpierw policzone zostaną atomy w kuli a następnie zważy się samą kulę, dzięki czemu będziemy wiedzieć ile waży jeden atom.

 

Naukowcy muszą najpierw dokonać wielu obliczeń i badań, co może im zająć nawet 3 lata. Przez ten czas inne zespoły badawcze mogą ukończyć swoje prace, jednak uważa się, że pomysł niemieckich uczonych jest jak dotąd najlepszy i pozwoli z dużą dokładnością określić masę jednego kilograma.

 

 

Źródło: http://www.thelocal.de/20150327/scientists-aiming-to-redefine-kilogram


Mięso z laboratorium może zastąpić naturalne w ciągu 10 lat

Czy ktoś ma ochotę na mięso, które powstało w laboratorium? Profesor Mark Post, naukowiec który stworzył pierwsze na świecie mięso in vitro twierdzi, że żywność tego typu stanie się w przyszłości bardzo popularna - stanie się wręcz luksusem, a w ciągu 10 lat nawet zastąpi naturalne mięso w sklepach.

 

W 2013 roku, Mark Post z holenderskiego uniwersytetu w Maastricht oświadczył iż hoduje pierwszego na świecie "laboratoryjnego hamburgera". Ten nienaturalny twór powstał z komórek macierzystych, które zebrano z odpadów z rzeźni. Post dodawał do nich substancje spożywcze, co doprowadziło do ich wzrostu do tkanki mięśniowej, a następnie umieścił je na specjalnych rusztowaniach z rozpuszczalnych cukrów.

 

Dzięki aplikowanym impulsom elektrycznym, komórki zmuszano do kurczenia się i rozkurczania. Chodziło o to aby hodowane przez nich mięso było aktywne fizycznie, podobnie jak w przypadku zwierząt hodowlanych które są codziennie w ruchu. Uczeni izolowali również komórki macierzyste tkanki tłuszczowej hodując je na pożywce, uzyskując coś w rodzaju smalcu in vitro.

Stworzone przez Marka Posta laboratoryjne mięso, które wyceniono na ponad milion złotych, zostało następnie spożyte w Londynie przez naukowca ds. żywienia Hanni Rutzler i pozytywnie ocenione. Badania wskazują, że mięso produkowane sztucznie może doprowadzić do rewolucji żywieniowej, pozwoli zmniejszyć zużycie energii oraz znacznie zredukować emisję gazów cieplarnianych i zapotrzebowanie na tereny hodowlane.

 

Co ciekawe, nad sztucznym mięsem pracuje dziś wiele zespołów badawczych a każdy z nich ma swój pomysł na tworzenie laboratoryjnej żywości. Przykładowo profesor Mitsuyuki Ikeda z Environmental Assessment Center w Okayamie twierdzi, że żywność można tworzyć ze składników odżywczych z ludzkich odchodów. Opracowane przez niego mięso przeszło nawet przez wstępne testy.

 

Dziś, Mark Post w dalszym ciągu uważa że mięso in vitro podbije świat i zastąpi jego naturalny odpowiednik. Jego zdaniem może do tego dojść już w ciągu 10 lat. W tym czasie naukowiec wciąż ulepsza swój wynalazek, aby jego mięsne twory były lepsze w smaku. Post uważa, że sztuczne mięso ma szansę na sukces, może powstrzymać masową rzeź zwierząt i zapewnić żywność dla stale powiększającej się liczby ludności, ponieważ z jednej komórki macierzystej można stworzyć aż 10 tysięcy kilogramów mięsa.

 

 

Na podstawie: http://www.dailymail.co.uk/news/article-3014050/Lab-beef-reality-10-years-scientist.html


W 2016 roku może pojawić się pierwszy wyginany telefon firmy Samsung

Wiele osób z niecierpliwością oczekuje przyszłych giętkich telefonów komórkowych i tabletów. Tymczasem południowokoreańska firma Samsung oświadczyła, że prawdopodobnie w przyszłym roku pojawią się w sklepach pierwsze wyginane smartfony.

 

Obecne na rynku telefony w dalszym ciągu nie są jeszcze tak wyginane, jakbyśmy tego chcieli. Zamiast tego, wyświetlacz jest jedynie nieco zakrzywiony. Samsung zapowiada, że pierwsze wyginane smartfony mogą pojawić się w przyszłym roku - mogą, ale nie muszą. Firma ta wydała podobne oświadczenie w 2013 roku. Stwierdzono wtedy, że wyginane telefony mogą pojawić się już w tym roku.

 

Wyginane smartfony są trudne do opracowania. Wyświetlacz musi być giętki a jednocześnie bardzo lekki i bardzo wytrzymały, najlepiej niezniszczalny. Ponadto musi on prawidłowo wyświetlać obraz, nawet w momencie wyginania. Jeśli uda się stworzyć takiego smartfona, prawdopodobnie nic już nie stanie na przeszkodzie w pracach nad jeszcze lepszymi, rolowanymi wyświetlaczami.

 

 

Źródło: http://www.businesskorea.co.kr/article/9758/evolution-display-lg-display-completes-development-transparent-display-technology


Japoński superkomputer potrzebował 40 minut aby zasymulować sekundę pracy fragmentu mózgu człowieka

Niezwykły eksperyment pokazuje jak potężny jest nasz biologiczny komputer - mózg. Jeden z najmocniejszych superkomputerów na świecie potrzebował aż 40 minut żeby zasymulować jedną sekundę pracy ludzkiego mózgu, a właściwie to jego niewielkiego fragmentu.

 

Zespół naukowców z japońskiego RIKEN i Okinawa Institute of Science and Technology Graduate University oraz niemieckiego Forschungszentrum Jülich przeprowadził jedną z największych symulacji pracy mózgu człowieka. W tym celu wykorzystano superkomputer K, składający się z 705 024 rdzeniowego procesora i 1,4 miliona GB RAM - jest to czwarty najpotężniejszy komputer na świecie.

 

Uczeni, za pomocą narzędzia Neural Simulation Technology (NEST), stworzyli model składający się w sumie z 1,73 miliarda komórek nerwowych, połączonych ze sobą przez 10,4 biliona synaps. Zasymulowano tylko 1% aktywności całego mózgu i zajęło im to aż 40 minut. 

 

Była to największa symulacja ludzkiego mózgu. Naukowcy chcieli w ten sposób wypróbować między innymi możliwości japońskiego superkomputera K. Eksperyment ten pozwoli również tworzyć bardziej dokładne symulacje w przyszłości. Przewiduje się że w ciągu następnych 10 lat powstanie superkomputer na tyle potężny, że będzie w stanie zasymulować pracę całego ludzkiego mózgu.

 

 

Źródło: http://www.techworm.net/2015/03/scientists-use-supercomputer-to-successfully-model-1-second-of-human-brain.html


Genetycy wiedzą jak sklonować mamuta

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda dokonali przełomu i udało im się wprowadzić zmiany do DNA słonia, tak aby wprowadzić geny mamutów odpowiedzialne za futro z wełny, wielkość uszu, tkanki tłuszczowej, a także zdolności przetrwania mrozów.

 

W badaniach nad klonowaniem uczestniczą naukowcy z sześciu krajów: Danii, Rosji, Wielkiej Brytanii, USA, Korei i Mołdawii. Projekt badawczy genetyków był możliwy po odkryciu szczątków mamuta w Jakucji z zachowaną krwią samicy tego gatunku.

Ciało częściowo zanurzone w jeziorze, więc dolne kończyny i brzuch są zachowane w doskonałym stanie. Dzięki temu była możliwość pobrania odpowiedniej ilości materiału genetycznego.

Eksperyment naukowy, którego celem ma być przywróceniem do życia mamuta jest bardzo różnie oceniany w świecie naukowym. Niektórzy sugerują, że lepiej wydawać pieniądze na coś bardziej wartościowego niż na przywrócenie do życia zwierzęcia, które wymarło tysiące lat temu. Natura nie lubi być korygowana.

 

 

Artykuł pochodzi z portalu: Zmianynaziemi.pl


Infradźwięki mogą pomóc w gaszeniu pożarów

Dwaj inżynierowie z George Mason University opracowali rewolucyjną gaśnicę, która wykorzystuje infradźwięki do ugaszenia ognia. Twórcy mają nadzieję, że ich wynalazek może mieć wiele potencjalnych zastosowań.

 

Gaśnica, którą stworzył Viet Tran i Seth Robertson, emituje dźwięki o bardzo niskiej częstotliwości (30-60 Hz). Okazuje się, że to w zupełności wystarcza do ugaszenia niewielkiego ognia, co zostało zaprezentowane na poniższym nagraniu. Pojawia się jednak pytanie, czy urządzenie to okaże się równie przydatne podczas wielkich pożarów, np. w lesie.

 

Inżynierowie chcą w dalszym ciągu rozwijać swój wynalazek. Jeśli ich gaśnica sprawdzi się w przyszłych eksperymentach, twórcy uważają że można byłoby wykorzystywać bezzałogowce, wyposażone w to urządzenie, do gaszenia wielkich pożarów bez narażania życia człowieka.

 

 


Naukowcy przeprowadzili eksperyment, który zapewnił człowiekowi zdolność widzenia w nocy

Czego to szaleni naukowcy nie zrobią w imię nauki? Uczeni z grupy "Science for the Masses" wstrzyknęli do oczu uczestnikowi eksperymentu substancję chemiczną, która na pewien okres czasu zapewniła mu noktowizję.

 

Uczestnikiem tego badania był Gabriel Licina, członek wspomnianej grupy naukowców który postanowił poddać się temu zabiegowi całkiem dobrowolnie. Jego koledzy wstrzyknęli mu do oczu Chlorin e6, odpowiednik chlorofilu, w ilości 50 mikrolitrów.

Foto: Science of the Masses

Chlorin e6 to związek który od wielu lat stosowany jest do leczenia nowotworów. Naukowcy odkryli jednak ciekawe zastosowanie dla tej substancji - pozwala ona człowiekowi widzieć w ciemności i to bez stosowania jakiegokolwiek sprzętu noktowizyjnego.

Foto: Science of the Masses

Już po pierwszej godzinie było widać efekty tego zabiegu, co widać także na powyższym zdjęciu. Aby sprawdzić czy wzrok ochotnika uzyskał jakieś specjalne zdolności, poddano go odpowiednim testom. Gabriel Licina potrafił rozpoznawać w ciemności wszystkie litery, cyfry i symbole. Co więcej, podczas kolejnego testu, potrafił dostrzec osoby w środku nocy w lesie, które znajdowały się od niego w odległości do 50 metrów.

 

Gabriel Licina przyznał, że wstrzyknięta substancja chemiczna powodowała ból oczu, lecz nad ranem wszystko wróciło już do normy a po prawie trzech tygodniach nie zaobserwowano żadnych skutków ubocznych. Jest to z pewnością przełomowe odkrycie naukowców, którzy chcą prowadzić dalsze eksperymenty.

 

 

Źródło: http://scienceforthemasses.org/2015/03/25/a-review-on-night-enhancement-eyedrops-using-chlorin-e6/


W USA zostanie zaprezentowany najszybszy samochód świata

Firma Lyons Motor Car zapowiedziała prezentację niezwykle szybkiej maszyny podczas Salonu Motoryzacyjnego w Nowym Jorku. Wydarzenie to odbędzie się na początku kwietnia. Niektóre informacje owiano tajemnicą, wiadomo jednak, że będzie to najszybszy samochód na świecie.

 

Lyons Motor Car została założona przez Kevina Lyonsa w 2011 roku a supersamochód LM2 Streamliner jest jego pierwszym projektem. Maszyna ma być wyposażona w podwójnie doładowany silnik V8 o pojemności 8,2 litrów o mocy 1700 koni mechanicznych przy masie 1406 kilogramów.

 

Prędkość 100 km/h ma osiągać w ciągu 2,2 sekundy a prędkość maksymalna, jaką zdoła rozwinąć ten pojazd, będzie wynosić około 467 km/h. Prototyp samochodu LM2 Streamliner zostanie przedstawiony światu w dniach 3-12 kwietnia.

 

 

Źródło: http://www.lyonsmotorcar.com/#!lm2-streamliner-specs/cmyl


Nowy samochód Forda nie pozwoli nam przekroczyć dozwolonej prędkości

Przekroczyć dozwoloną prędkość jest łatwo, choć nie wszyscy kierowcy robią to świadomie. Dlatego Ford powiadomił o wprowadzeniu nowej technologii do swojego najnowszego samochodu Ford S-Max, która sprawi, że pojazd będzie automatycznie zmniejszał prędkość a my nie dostaniemy mandatu.

 

W ramach technologii Intelligent Speed Limiter, samochód Ford S-Max będzie skanował znaki drogowe za pomocą kamery umieszczonej z przodu i odpowiednio na nie reagował. Przykładowo jeśli jedziemy z prędkością 70 km/h i widzimy znak z ograniczeniem prędkości do 60 km/h, pojazd automatycznie zwolni i nie pozwoli nam jechać szybciej. System będzie w tym celu korzystał również z nawigacji.

 

Technologia ma swoje plusy i minusy. Jeśli kierowcy nie będą przekraczać dozwolonej prędkości, nie otrzymają mandatu. Pomysł ten zapewne sprawdziłby się w Polsce pełnej fotoradarów. Z drugiej jednak strony, jeśli np. chcemy jak najszybciej dojechać do szpitala aby uratować komuś życie, istnieje ryzyko że nie zdążymy dojechać na czas, a jak wiadomo w takich sytuacjach liczy się każda sekunda.

 

 

Źródło: http://social.ford.co.uk/could-this-spell-the-end-for-speeding-tickets/


Amerykanie przekształcają myśliwce F-16 w bezzałogowce do celów szkoleniowych

Koncern lotniczy i zbrojeniowy Boeing modyfikuje przestarzałe myśliwce F-16 w nową, bezzałogową wersję tego samolotu. Maszyny zostaną następnie wykorzystane do manewrów wojskowych.

 

Boeing otrzymał zlecenie od US Air Force - ma opracować w sumie 126 bezzałogowych myśliwców QF-16, przekształcając przestarzałe myśliwce. Maszyny będą sterowane zdalnie z bazy i zapewnią lepsze szkolenie dla żołnierzy. Bezzałogowe samoloty QF-16 będą symulować działalność wroga.

 

Boeing zdołał już wcześniej opracować nową wersję takiego myśliwca i przetestować ją w różnych warunkach. Maszyna potrafiła wykonywać manewry, osiągać duże prędkości, startować i lądować na lotnisku dokładnie tak jakby w kokpicie znajdował się pilot.

 

 

Źródło: http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3010007/Now-S-remote-controlled-plane-Boeing-shows-pilotless-F-16-fighter-jet-set-used-flying-target-war-games.html